Nogi jak serce. Nowy pomysł na obuwie biegowe


Hitoshi Mimura to projektant butów biegowych, z którym w ten czy inny sposób, zetknęło się wielu biegaczy. Doradzał m.in. firmie asics, był współpracownikiem japońskiego oddziału adidasa i założył własną pracownię butów biegowych. W tym tygodniu, były maratończyk, wielokrotnie nagradzany za swoje projekty, ogłosił rozpoczęcie współpracy z marką new balance i przy okazji zdradził swoje marzenia i plany dotyczące maratończyków w Japonii.

Mimura chciałby, żeby Japończycy potrafili sprostać wyzwaniu stawianemu przez biegaczy z Afryki i mogli wygrywać najważniejsze imprezy biegowe. Na konferencji prasowej wspomniał o sukcesach Japonii w latach 90., gdy Hiromi Takahashi został mistrzem świata w maratonie. Wzorem maratończyków z sukcesami jest według niego Toshiko Seko, który dwukrotnie wygrał Boston Marathon (1981 i 1987), stawał na najwyższym stopniu podium maratonów w Londynie (1986) i Chicago (1986).

Mimura uważa, że można wrócić do tamtych sukcesów i pokonać Kenijczyków i Etiopczyków. Wystarczy jedynie więcej trenować, a w treningi wkładać więcej serca. Jego zdaniem, Japończycy trenują zbyt zachowawczo, a na pewno robią to w mniej zaangażowany sposób niż ich wielcy poprzednicy. Jednak utytułowany projektant na krytyce nie poprzestał. Podał także powód niewystarczających treningów.

Maratończycy trenują za mało, bo zbyt łatwo ulegają kontuzjom. Mimura chce wyeliminować ten problem, dlatego nie będzie projektował butów z myślą o szybkim bieganiu. Szybkość, jego zdaniem, każdy biegacz może wytrenować. Zamiast więc „szybkich butów”, zamierza tworzyć buty, które zmniejszą ryzyko kontuzji i zredukują zmęczenie. Ma to pozwolić maratończykom na lepszy trening i co za tym idzie, na powrót do światowej elity maratonów.

- Mówi się, że twoje nogi są twoim drugim sercem, a buty je wspierają. Wierzę, że to czy biegacz ma dobre buty, czy też ich nie ma, determinuje jego start - twierdzi Mimura.

IB

Źródło: Japan Times

Polecamy również:


Podziel się: