Zdrowie ultramaratończyków – rzadsze choroby, ale częstsze...


Naukowcy ze Szwajcarii, na podstawie kilkuset raportów, wyciągnęli wnioski dotyczące stanu zdrowia ultramaratończyków. Nie wszystkie są pozytywne.

Generalnie miłośnicy długiego dystansu są zdrowsi od ogółu populacji. Rzadziej opuszczają miejsce pracy, czy zajęcia szkolne. Są też mocno zmotywowanymi pracownikami. Rzadziej zapadają na poważne schorzenia: choroby nowotworowe (4,5%), cukrzyca (0,7%), udary (0,7%), choroba wieńcowa (0,7%). Jednak częściej niż inni skarżą się na alergię (25%) i astmę wysiłkową (13%).

W ukończenie ultramaratonu zaangażowany jest cały organizm. Podstawowe problemy ultamaratończyków pojawiają się w mięśniach, ale negatywne zjawiska są również zauważalne w sercu, wątrobie, nerkach, kościach, układzie trawiennym i wreszcie w układach: immunologicznym i hormonalnym.

Podczas biegu rozpowszechnione są dolegliwości ze strony mięśni i szkieletu. Zazwyczaj nie są poważne (bóle mięśni) i co zrozumiałe, częściej dotyczą początkujących biegaczy. Przy dłuższych ultra, na różne bóle skarży się 50- 60% uczestników. Najczęściej problemy związane są z kostkami i kolanami, przy czym kolana bardziej cierpią w biegach ulicznych, kostki w trailowych. Podczas 219-kilometrowego etapowego ultramaratonu, 22% jego uczestników miało problem z kolanami. Z kolei wśród 32 zawodników 1005-kilometrowego biegu z Sydney do Melbourne, wystąpiły 64 różne problemy w układzie ruchu, z czego kolana stanowiły 31%, kostki 28%.

Bóle, zakwaszenie mięśni to norma na trasie każdego długiego biegu. W mięśniach rośnie poziom kinazy kreatynowej. Jest jej więcej nawet 72 godziny po biegu. Trudno temu zapobiec. Chociaż testowano różne środki chemiczne, które mogłyby wspomóc regenerację mięśni, najlepszym sposobem, według naukowców, jest odpowiedni poziom wytrenowania. Okazało się również, że wprawdzie poziom kinazy rośnie znacząco, ale stopniowo wraca do normy. Jeśli natomiast przed biegiem wynosi powyżej 500 mU/ml, to biegacz jest zmęczony od samego startu i ma dużą szansę zejść z trasy przed końcem rywalizacji.

O porażce w biegach ultra najczęściej, według autorów badania, decydują jednak dolegliwości trawienne. W biegach 100-milowych na żołądek narzeka 35% uczestników. Gdy impreza odbywa się w górach, układ trawienny dokucza 43% zawodników, a naukowcy twierdzą, że zdarzają się biegi, podczas których żołądek przeszkadza w bieganiu nawet 80% startujących. Przyczyną wcale jest samo odżywianie, a motoryka przełyku i obecność toksyn w przewodzie pokarmowym. Niestety nie ma jednego, skutecznego sposobu radzenia sobie z tym zjawiskiem. Autorzy badania zalecają jeść to, co się lubi, ale gwarancji nie dają.

Podczas startu w ultra niekorzystne zmiany zachodzą także w nerkach, jednak mają charakter tymczasowy. Podobnie dzieje się w wątrobie, gdzie wrasta poziom transaminaz i bilirubiny, ale nie powoduje trwałych skutków.

Z kilometrami zmagają się również hormony. Rośnie poziom kortyzolu, hormonu wzrostu i katecholamin. U kobiet wzrasta także poziom serotoniny, estradiolu i tryptofanu. U mężczyzn spada testosteron i poziom libido.

I wreszcie, ukończenie biegu na dystansie ultra to ciężka praca dla układu immunologicznego. Rośnie poziom białek związanych z zapaleniami. Ultramaratończycy cierpią również na infekcje górnych dróg oddechowych. Według materiałów, na których pracowali naukowcy, nawet 30% uczestników ma taki problem. Infekcje częściej nękają tych, którzy biegną szybciej. W jakimś stopniu może pomóc glutamina i wit.C. Uczestnicy Comrades Marathon, którzy brali 1500 mg witaminy C dziennie, przez tydzień przed biegiem, wykazywali mniejszą zawartość białek związanych procesami odpornościowymi, niż ci, którzy zażywali dawkę nieprzekraczającą 500mg witaminy C.

Ultramaraton jest wyzwaniem dla całego organizmu, nie wszystkie reakcje i związki przyczynowo-skutkowe są odkryte, ale wzrost zainteresowania ultramaratonami i udział biegaczy w badaniach, pozwala co raz lepiej poznać procesy fizjologiczne, zachodzące podczas biegu.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: