1 Mila rozruszała Quebonafide. Mistrz Polski w pożyczonych butach [ZDJĘCIA]


W niedziele na stadionie warszawskiego AWF bieżnia paliła się pod nogami uczestników. I to dosłownie. 2. Otwarte Mistrzostwa Polski w Biegu na 1 Milę rozpaliło piękne, ale uciążliwe słońce.

Blisko 350 amatorów mogło poczuć się jak uczestnicy mityngu z prawdziwego zdarzenia. Czekały na nich m.in. spersonalizowany numery startowe, kamery i relacja rodem z telewizji z przekazem na duży telebim. Takiej oprawy nie powstydziłoby się wiele lekkoatletycznych imprez, nic dziwnego, że na starcie pojawiło się wielu miłośników biegania z całego kraju. Czasami pokonywali spory dystans, by uczestniczyć w zawodach na 1609 m.

– Przyjechaliśmy z Bytomia. Musieliśmy wstać o 5 rano, żeby tu dotrzeć. Ale się opłaca. To będzie nasz drugi start w tej imprezie. Tu człowiek czuje się jak profesjonalista. Dodatkowo na takich krótkich dystansach rzadko się biega. Mam już na koncie sześć maratonów, ale sprawdzenie się na mili to wyzwanie. Jest ciężko, bo trzeba dać z siebie sto procent w krótkim czasie. Na 5 czy 10 km jest więcej miejsca na rozłożenie sił - mówiła przed biegiem Iwona Zamojska z Miechowickiej Grupy Biegowej.

Jedną z gwiazd imprezy była brązowa medalistka mistrzostw Europy w biegu na 800 m - Joanna Jóźwik, która uczestniczyła w pierwszych seriach, a także w biegu z gwiazdami i dziennikarzami. Duże zainteresowanie wzbudziło też pojawienie się rapera Quebonafide. Jego „Egzotyka” była najlepiej sprzedającym się albumem 2017 roku w Polsce (posłuchaj).

W swojej serii Que uzyskał czas 6:02.75 i był trzeci (!), przegrywając tylko z Sławomirem Szczęsnym, dyrektorem Półmaratonu Praskiego i Sebastianem Milą, byłym reprezentantem Polski w piłce nożnej.

– To chyba pierwszy bieg w jakim wystartowałem. Sam klimat i atmosfera były rewelacyjne. To było trochę przerwanie takiego marazm, bo przez dwa ostatnie tygodnie prowadziłem trochę zasiedziały tryb życia; albo siedziałem w chacie, albo jeździłem na koncerty. Stwierdziłem, że to za dużo i trzeba się poruszać. Jutro chyba pójdę za ciosem i też skoczę pobiegać. Na pewno kondycja przydaje się na koncertach – dzielił się wrażeniami popularny raper.

– Nie powiem, że unikam aktywności. Grałem długo w piłkę, ale z racji rozjazdowego trybu życia trudno zebrać ekipę. Dawniej graliśmy mecze przed koncertami z naszymi fanami, teraz skala się trochę powiększyła i ciężko byłoby to ogarnąć. Ale jeśli mam tylko okazje, to staram się pójść na siłownie – zapewniał po swoim biegu Quebonafide.

Zwycięzca mistrzostw wyłoniony został w ostatniej, dziewiętnastej serii. Po zaciętym pojedynku szarfę w glorii zwycięzcy przerwał Daniel Żochowski. Dystans 1609 m pokonał w 4:25.01. Triumfator do ostatnich metrów toczył zacięty bój z Piotrem Mielewczykiem, który rywalizował w kategorii Pro (dla zawodników z licencją PZLA - red).

– Piotrek prowadził praktycznie cały dystans, ja nie wiedziałem trochę na co mnie stać. Poczułem, że na ostatnich 300 metrach mam trochę sił i warto spróbować. Jestem zadowolony, bo końcówka była bardzo szybka – mówił po biegu Daniel Żochowski.

Triumfator zmagań, wystartować musiał w pożyczonych „kolcach”, bo w trakcie rozgrzewki ktoś „pożyczył” sobie jego worek butami. Chyba już na zawsze, bo do końca imprezy sprzęt się nie znalazł. – Moje zostały skradzione. Nie wiem po co komu stare buty? Na szczęście z pomocą przyszedł kolega z drużyny, który pożyczył mi swoje. Dobrze, że miał taki sam rozmiar. Teraz po wygranej, może jak się zgodzi to odkupię – żartował zwycięzca.

Najlepszy wynik w rywalizacji pań uzyskała Kinga Reda, która cztery okrążenia wokół bieżni pokonała w 5:12.96. Na fetowanie zwycięstwa musiała czekać dwie serie, aż do zakończenie zawodów. Była bowiem szansa że zawodniczka startująca, w kolejnym rzucie uzyska lepszy rezultat.

– Emocje były do samego końca. Patrzyłam na czas innych zawodniczek. Uważam, że się poprawiam, ale nie można nikogo lekceważyć. Może to będzie akurat dzień kogoś innego... – opowiadała triumfatorka. – Oczywiście ciesze się z wygranej. Zrobiłam wszystko na co mnie obecnie stać, biorąc pod uwagę dzisiejszą pogodę, przygotowanie, tryb życia, więcej nauki i mniej snu... Rzadko startuje na tak krótkich dystansach, ale jest fajnie. To dłużej niż 800 m, więc można użyć wytrzymałości, a nie tylko szybkości.

– Pogoda mi osobiście nie przeszkadzała. Ostatnio biegam często w takiej temperaturze. Trzeba się przygotować do tej pory roku – dodała Kinga Reda.

2. Otwarte Mistrzostwa Polski amatorów w biegu na mile rozegrane zostały pod patronatem PZLA. Dodajmy, że zwycięzcy poprawili wyniki osiągnięte przez ubiegłorocznych mistrzów. Wśród mężczyzn o 9 sekund, a wśród pań aż o 28.

1 Mila – wyniki:

Mężczyźni:

1. Daniel Żochowski - 4:25.01
2. Paweł Rozmaniec - 4:31.77
3. Rafał Wronowski - 4:33.89

Kobiety:

1. Kinga Reda - 5:12.96
2. Dominika Dawidziuk-Gosk - 5:21.28
3. Izabela Barwnicka - 5:31.36

Kat. PRO

1. Piotr Mielewczyk - 4:25.74

1. Mariola Ślusarczyk - 5:46.27

RZ


Polecamy również:


Podziel się: