4. Bieg Dwóch Szybów w wydaniu... encyklopedycznym [ZDJĘCIA]


Na bardzo oryginalny pomysł wpadli organizatorzy czwartej edycji Biegu Dwóch Szybów. W Chorzowie. Na numerach startowych umieścili ciekawostki dotyczące miasta i okolic. Uczestnicy mogli się dowiedzieć ile spotkań rozegrał Gerard Cieślik, legenda Ruchu Chorzów, kiedy wybudowano stadion, ile lat mają poszczególne zabytki miasta albo… ile gatunków żab występuje w Żabich Dołach, przez które prowadziła trasa. Każda informacja była oczywiście związana z liczbą widniejącą na numerze startowym.

Zawodnicy mieli do pokonania 15 km trasy, która zaczynała się i kończyła u stóp Szybu Prezydent w Chorzowie a po drodze przebiegała przez Maciejkowice, obok szybu Zygmunt August II oraz przez Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły w Bytomiu. Bieg Dwóch Szybów to inicjatywa, w ramach której organizatorzy co roku przygotowują inną trasę obejmującą szyby kopalniane. Przed rokiem na przykład na trasie biegu znalazł się Szyb Krystyn w Siemianowicach Śląskich. Tym razem bieg poprowadzono w kierunku Żabich Dołów, co nadało mu bardziej terenowy charakter.

– Rewelacja! Nie jest to nudny asfalt, ale ciekawy bieg crossowy. Piękne widoki, wspaniała pogoda. Byłam pełna obaw, jeśli chodzi o pogodę, bo podobno tradycją tego biegu były deszcz i błoto a do tego ostatnie dni nas nie rozpieszczały pogodowo. Ale dzisiaj słońce cudownie świeciło i pogoda była rewelacyjna – zachwycała się Aneta Skóra, która w Biegu Dwóch Szybów startowała pierwszy raz. – Organizatorzy zadbali o punkty odżywcze. Bardzo podobał mi się też pomysł z ciekawostkami na numerach startowych. Podczas biegu wymienialiśmy się informacjami.

– Przeczytałem na moim numerze, że 180 tysięcy złptych kosztowała budowa stadionu Ruchu Chorzów. Jako kibic Ruchu tego nie wiedziałem, więc przy okazji biegu znowu się czegoś dowiedziałem – mówił na mecie Marcin Otto. – Drugi raz jestem na tym biegu i w tym roku trasa była naprawdę przyjemna. Ale była krótsza, zegarek pokazał mi 14,3 km.

Drugi raz ukończył Bieg Dwóch Szybów także Aleksander Sojka: – Dzisiaj biegło się rewelacyjnie. Pogoda elegancka. Może troszkę wiało, ale dało się wybiegać dobry czas. Startowałem tutaj drugi raz i biegło się lepiej niż przed rokiem. Nie było takiego błota. Trasę oceniam jako umiarkowanie trudną. Najgorsze było bieganie przez kamienie. Nie jestem przygotowany na takie trasy przyznał.

Najszybciej z urozmaiconą, crossową trasą poradził sobie Piotr Mrachacz, który uzyskał czas 53:36. Drugie miejsce zajął Damian Lazar (54:55) a podium dopełnił Filip Krauze (55:15). Wśród pań triumfowała Monika Nawrat, która ukończyła bieg z wynikiem 1:04:30. O drugie miejsce do samej mety zawzięcie walczyły Barbara Chrzanowska i Patrycja Porczyńska. Ostatecznie to Chrzanowska stanęła na wyższym stopniu podium z wynikiem 1:06:38. Jej rywalka dobiegła do mety 6 sekund później. Bieg ukończyły 284 osoby, co jest nowym rekordem frekwencji.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


 

Polecamy również:


Podziel się: