5. Harpagańska Dycha: Podobno już lepiej być nie mogło… [ZDJĘCIA]


Wydawało się, że przez cztery lata Harpagańska Dycha osiągnęła taki stopień perfekcji, że nie można już niczego zmienić na lepsze. A jednak organizatorom się udało! Zmiana trasa, choć wymuszona przez remont, okazała się strzałem w dziesiątkę. Nową zawodnicy ocenili jako odrobinę trudniejszą, ale znacznie ciekawszą i bardziej przyjazną. Trasy biegaczy i zawodników w konkurencji nordic walking spotkały się dopiero tuż przed stadionem, co pozwoliło uniknąć wzajemnego wchodzenia sobie w drogę.

– Trasa zmieniła się in plus – oceniła Katarzyna Siemińska-Pilch, która w Sosnowcu pobiegła trzeci raz. – Nowa jest ciekawsza, bardziej urozmaicona. Czy ja wiem czy trudniejsza? Nie była trudna, miała dużo zbiegów, więc była szybka. Na końcu możliwość przebiegnięcia tartanem na stadionie, to taka dodatkowa atrakcja. Organizacja na medal: koszulki, chusty wielofunkcyjne, piękne medale… Super!

Imprezą była zachwycona również Jolanta Ptaś, która na harpagańskich zawodach pojawiła się pierwszy raz. – To po sąsiedzku, ale nigdy nie pasował mi termin. W tym roku się udało. Wrażenia bardzo miłe, chociaż trasa ciężka. Przede wszystkim z powodu asfaltu, ale też górek. Podejścia były długie i wymagające. Poza tym organizacja na wysokim poziomie, nie mam żadnych zastrzeżeń. Przy takiej liczbie osób, która stanęły dzisiaj na starcie… podziwiam organizatorów! Koszulka jest, medal jest, miejsce na podium zaraz będzie. Wszystko się udało.

To samo mogą powiedzieć organizatorzy, którym udało się przygotować zawody na wysokim poziomie, zarówno sportowym, jak i organizacyjnym. Uczestnicy w pakietach otrzymali koszulki techniczne i chusty wielofunkcyjne zgrane kolorystycznie z numerami startowymi i medalem, który czekał na mecie. Był ciepły posiłek, rozgrzewka przed biegiem, możliwość skorzystania z masażu po, pokaz zumby w oczekiwaniu na dekorację zwycięzców i losowanie licznych nagród. Swoje trzy grosze dorzuciła pogoda – po mroźnej nocy zrobiło się słonecznie i wiosennie, więc po biegu zawodnicy nie uciekali do domów, ale zostawali na sosnowieckim stadionie. Organizatorzy przygotowali dla nich nawet leżaki.

TYLKO W INTERNECIE, TYLKO DO PÓŁNOCY. Łap 30% zniżki na Krynicę!

W biegu na dystansie 10 km najszybszy okazał się Adam Czerwiński, który zwyciężył z wynikiem 32:36. Drugie miejsce zajął Abderrahim Elasri, który stracił do zwycięzcy 10 sekund. Trzeci był Andrzej Nowak (33:26). Wśród pań wygrała Agnieszka Gortel-Maciuk (36:10), a podium dopełniły Dominika Brol (38:42) i Urszula Stanek (41:25).

Tuż poza pudłem open znalazła się zwyciężczyni wczorajszego Biegu o Złote Gacie w Brzeszczach. Aleksandra Jachimczyk odebrała nagrodę w kategorii wiekowej.

Całe cztery pary... W Brzeszczach walczyli o Złote Gacie [ZDJĘCIA]

– To dwa fajne biegi i nie mogłam się zdecydować, który wybrać, więc postanowiłam pobiec i w jednym, i w drugim – przyznała ze śmiechem. – Akurat jestem po przeziębieniu i nie biega się dobrze, czasy są dalekie od tych, jakie bym chciała. Ale to był fajny weekend na sportowo. W Harpagańskiej biegłam drugi raz. Zmieniła się trasa. Wydaje mi się, że na trudniejszą, ale taka bardziej mi się podobała. Była pętelka a w poprzedniej agrafka i długa prosta z powrotem. Tegoroczna trasa zdecydowanie lepsza. Pogoda dopisała, atmosfera super, organizacja jak zawsze najlepsza.

Pełne wyniki: TUTAJ

W towarzyszącym marszu nordic walking na dystansie 6 km zwyciężyli Eugeniusz Gembala (37:17) oraz Dorota Bagińska (39:29).

KM


Polecamy również:


Podziel się: