Cichocka w finale 800m! Jóźwik: „Coś poszło nie tak”


Angelika Cichocka po raz pierwszy w karierze pobiegnie w finale 800m. Dzisiejszy półfinał zakończyła na fantastycznym drugim miejscu z najlepszym w tym sezonie czasem 1:59.32.

- Mamy to - cieszyła się tuż po biegu Angelika, która długo szukała dla siebie miejsca na torze.- Praktycznie na ostatnich 100 metrach udało mi się znaleźć miejsce wewnątrz stawki. Stwierdziłam jednak, że trzeba walczyć. Nie można kombinować i liczyć na kwalifikację z czasu, bo to był drugi bieg kwalifikacyjny i jeszcze wiele nieprzewidzianych rzeczy mogło się zdarzyć - mówiła zawodniczka w mix zonie Stadionu Olimpijskiego.

- W finale nie będę kombinować. Będę zasuwać, bo przecież w finale każdy myśli o medalu. Nie można uważać, że miejsce w finale to już jest sukces i na tym można zakończyć start w mistrzostwach. Trzeba spróbować zawalczyć. Może trochę już odwykłam od 800m, bo trenowałam przede wszystkim pod 1500m, ale ciało nie zapomina. To wszystko jest w nogach. Nie mam zamiaru odpuszczać - zapowiedziała Angelika, która będzie drugą Polką w historii, której udało się zakwalifikować do finału tej konkurencji.

Dwa lata temu po raz pierwszy tej sztuki dokonała Joanna Jóźwik. W Londynie miała mniej szczęścia. Zajęła w swoim biegu piątą pozycję z czasem 2:01.91 i nie zakwalifikowała się do finału.

- No coś poszło nie tak. Coś nam z trenerem nie wyszło. Cały ten sezon mi się nie udał, chyba niepotrzebny był start w Dausze. Może trener musi mnie słuchać, bo trenuję kilka lat i znam swój organizm - mówiła po biegu Joanna Jóźwik, która rozczarowana własnym biegiem cieszy się sukcesem Angeliki Cichockiej i zapowiada:

- Na mistrzostwach Europy w Berlinie wygram!

Z Londynu IB


 

Polecamy również:


Podziel się: