Lewandowski w finale 1500m! „Czułem, że będzie dobrze”


Pierwszy raz w historii Polak zakwalifikował się do finałów 1500m. Nowy rozdział światowej lekkoatletyki napisał Marcin Lewandowski, który z czasem 3:38.32 ukończył swój bieg kwalifikacyjny na trzecim miejscu.

– Już gdy wychodziłem na ostatnia prostą czułem, że będzie dobrze. Jestem zadowolony i z tego, że jestem w finale i z tego, że bardzo mądrze poprowadziłem ten bieg. Nie mam jeszcze tego dystansu zbyt dużo w nogach, ale mimo wszystko mam już wystarczająco dużo doświadczenia z innych dystansów, że potrafię sobie radzić – mówił tuż po biegu, w mix zonie Stadionu Olimpijskiego Marcin Lewandowski. Podkreślał, że dystansu 1500m nadal się uczy i jeszcze nie jest to jego dystans koronny.

Jednocześnie nie zamierza odpuszczać walki w finale.

– Wszystko jest możliwe. Podchodzę do tego biegu bez kompleksów, a nawet powiem więcej, to rywale niech się martwią jak ze mną wygrać. Wiadomo, że bieg będzie rozprowadzony wolniej, a im wolniej im lepiej dla mnie. Na ostatnich 300 metrach jestem dla nich groźny – wskazał zawodnik, który dopiero opracuje strategię i taktykę na finał. Tam spotka się m.in. Asbelem Kipropem, pięciokrotnym finalistą mistrzostw świata i trzykrotnym mistrzem świata.

Marcin Lewandowski nie tylko do finału trafił po raz pierwszy. – Dzisiaj pierwszy raz w życiu pomachałem do kamery. Zrobiłem to dla mojej 4-letniej córki, która mnie o to prosiła. Chciała, żebym do niej pomachał z telewizora – wyjaśnił finalista MŚ, która zazwyczaj unika takich gestów starając się skoncentrować na biegu.

W finale biegu 1500m nie zobaczymy niestety nadal chorego Michała Rozmysa, który swój pófinał zakończył na dziesiątym miejscu.

Z Londynu IB


 

 

Polecamy również:


Podziel się: