Marcin Świerc drugi w CCC! Ależ wynik! "Następny krok to..."


Opublikowane w pt., 01/09/2017 - 20:04

Niesamowitą formę pokazał Marcin Świerc, który rywalizację w CCC zakończył na drugim miejscu. To jeden z najważniejszych wyników w historii polskiego biegania ultra!

Mocno obsadzony bieg, odbywał się na lekko zmodyfikowanej trasie. Opady śniegu i wyjątkowo niska temperatura odczuwana na wysokości, spowodowała że biegacze uniknęli ostatniego podejścia (ok. 2,5 km mniej do pokonania). To wszystko nie miało jednak dla Marcina, żadnego znaczenia.

Trzykrotny zwycięzca festiwalwego Biegu 7 Dolin od początku biegu, trzymał się w czołówce. Wkrótce po przekroczeniu dystansu maratonu, był już na trzeciej pozycji. 30 km później zostawiał w tyle słabnącego zwycięzcę ubiegłorocznego UTMB. Ludovic Pommeret nie odrobił już straty do Polaka.

Marcin miał przed sobą tylko Amerykanina Haydena Hawksa. Początkowo równica między nimi wynosiła ok. 13 minut, jednak Hawks nie zamierzał zwalniać tempa.

CCC było dla amerykańskiego biegacza debiutem na dystansie 100 km. Przed startem było wiadomo o nim tyle, że chociaż często stawał na podium amerykańskich biegów, w Europie radził sobie gorzej. Już raz spotkał się z Francuzem i Polakiem w rywalizacji biegowej. Wszyscy trzej startowali w Transvulcanii. Wtedy Amerykanin zajął dopiero 77. miejsce. Pommeret był 2., a Marcin przekroczył linię mety jako 14.

Teraz Hawks, który niedawno zrezygnował z pracy, by zawodowo zająć się bieganiem, wziął biegowy odwet na rywalach i przekroczył linię mety jako pierwszy z czasem 10:24:30. Na mecie nie krył radości. Podobało mu się wszystko. Trasa, punkty odżywcze, widoki i organizacja. Już zapowiedział powrót do Chamonix w przyszłym roku.

A Marcin Świerc? Radość z drugiego miejsca wyraził serią podskoków. CCC zakończył wynikiem 10:42:49.

- Następny krok to UTMB. Wrócę tu i wygram - skomentował na mecie w rozmowie ze spikerką pierwszy Polak na podium festiwalu Ultra Trail du Mont Blanc - UTMB.

Ludovic Pommeret był trzeci z czasem 10:50:47.

Niecałe dwie godziny po tym, jak metę CCC przekroczył Hayden Hawks, do Chamonix przybiegła jego rodaczka - Clare Gallagher. Podobnie jak zwycięzca, była debiutantką w biegach UTMB. I podobniej jak Hawks, poradziła sobie wybornie.

Prowadzenie Gallagher objęła ok. 56 km, wyprzedzając liderkę ponad połowy dystansu Maitę Maiorę Elizondo. Hiszpanka początkowo próbowała jeszcze gonić Gallagher, ale w pewnym momencie uznała, że pościg kosztuje ją zbyt dużo i odpuściła ciesząc się drugim miejscem, które utrzymała do końca biegu. 

Gallagher, o której świat usłyszał przed rokiem, gdy wygrała Leadville 100, przygodę z ultramaratonami rozpoczęła w Tajlandii, gdzie pracowała jako nauczycielka angielskiego. Podczas pobytu w Azji często biegała w porze deszczowej i jak powtarzała w wielu wywiadach, deszcz jej nie przeszkadza. 

Z całą pewnością nie przeszkodził jej w utrzymaniu pierwszej pozycji do samej mety, której linię przekroczyła z czasem 12:13:57. Maite Maiora do Chamonix przybiegła z rezultatem  12:26:41. Podium dopełniła jej rodaczka Laia Canes (12:47:39). Siódma zawodniczka mistrzostw świata w biegu trailowym powtórzyła swój sukces z 2015 r. Wtedy również zajęła trzecie miejsce. 

Bieg jeszcze trwa. Niebawem kolejne wieści.

IB

fot. mat. pras. / salomonrunning.pl


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce