Marszem z dziećmi podczas biegu ulicznego? "Szanujmy się!"


Opublikowane w czw., 03/05/2018 - 18:28

Daaaaaaaawno nie biegałem w imprezie organizowanej w ramach Warszawskiej Triady Biegowej. Choć zaczynałem od nich, to jednak z czasem się opatrzyły. Ale wreszcie wróciłem na trasę Biegu Konstytucji 3 Maja. Wymagającą trasę z podbiegiem na Agrykoli, ale również krętym zbiegiem Górnośląską.

Już przed startem czuć było, że pogoda da dziś wycisk - jak podawali organizatorzy - prawie 7 tysiącom osób biorących w biegu głównym, marszu i biegach dzieci.

Wracając do samego biegu, choć są strefy to jak zawsze ludzie ich nie przestrzegają. Skutkiem tego było to, że już po kilometrze - choć generalnie cała trasa jest szeroka - powstawały zatory przez tych, którzy decydowali się postoje lub marsz, w tym za rękę z... dziećmi. Proszę Was, szanujmy się wzajemnie, po to są strefy by ich przestrzegać. Jest to też kwestia bezpieczeństwa, bo znając swój szacunkowy czas nikt na Was nie wbiegnie.

Zanim jednak Agrykola, to był jeszcze jeden odcinek, który zwykle jest pomijany w relacjach. Ale uwierzcie, że delikatne pofałdowanie przy pomniku Sobieskiego też może lekko zaskoczyć. Największe wyzwanie przychodzi później. Podbieg Agrykolą? Na tak szybkiej trasie potrafi skutecznie zatrzymać większość startujących. Na szczęście gdy już się wbiegło to słońce paliło już tylko w plecy. Temperatura na słońcu spokojnie przekraczała dziś 30 stopni... Potem jeszcze szybki kilometr na zebranie się po górce i już tylko zbieg Górnośląską. I właściwie meta.

Organizacyjnie bieg jest naprawdę mocno dopieszczony. Jestem fanem przygotowanych w tym cyklu koszulek biegowych - bardzo fajne, minimalistyczne. Choć nie wydaje mi się, by trasa była dobra na tzw. życiówki z oczywistego powodu, czyli tego długiego podbiegu. Jeśli ktoś tu zrobi życiówkę, to na takim np. Biegu Ursynowa powinien ją szybko poprawić. Ja życiówki nie zrobiłem, ale uplasowałem się w pierwszej „300” na 5 200 osób, które ukończyły bieg na 5 km! Naprawdę pozytywnie spędziłem ten czas, więc jestem zadowolony.

Michał Sułkowski, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce