Mocna obsada maratonu w Honolulu. Jest i Polak


Aura sprawia, że coraz trudniej zmobilizować się do biegania. W weekend w innej części świata, rozegrany zostanie maraton podczas którego nikt nie powinien narzekać na warunki. Mowa o rajskim Honolulu.

Będzie to już czterdziesta piąta edycja maratonu na Hawajach. Jest to jeden z największych biegów na tym dystansie na świecie. W zeszłym roku ukończyło go 20 117 uczestników. Duży wpływ na popularność zawodów ma oczywiście egzotyczne położenie. Trasa prowadzi wzdłuż wybrzeża Oceanu Spokojnego. Maratończycy mijają popularne zabytki jak Pałac Iolani, jedyny zamek królewski na terenie USA. Natomiast meta znajduje się w parku Kapiolani, w okolicach wygasłego wulkanu Diamentowa Głowa.

Mężczyźni

Emocje dodatkowo podgrzeje walka o wygraną. W składzie elity znajduje się aktualny rekordzista świata w maratonie Kenijczyk Dennis Kimetto (2:02:57). Zawodnik obecnie wydaje się być od daleki od formy sprzed trzech lat. W 2016 roku uzyskał wynik 2:11:44. Z pewnością jednak nie można go lekceważyć.

Kolejnym kandydatem do wygranej jest Lawrence Cherono, ubiegłoroczny triumfator i rekordzista trasy z wynikiem 2:09:38. Kenijczyk swój rekord życiowy ustanowił w tym roku w Amsterdamie - 2:05:09 (jest to też rekord trasy wspomnianego maratonu).

W gronie faworytów jest też Wilson Chebet, który już wygrywał w Honolulu w 2014 roku. Rekord życiowy tego zawodnika to 2:05:27 z 2011 roku.

Swojej szansy szukać będzie też Festus Talam, który w w zeszłym roku był „zającem”. Teraz liczy na wysokie miejsce. W październiku wygrał maraton w Eindhoven ustanawiając „życiówkę” - 2:06:13.

Kobiety

Wśród pań faworytką jest ubiegłoroczna zwyciężczyni Kenijka Brigid Kosgei. Najlepszy wynik w karierze - 2:20:22 - uzyskała podczas tegorocznego Maratonu Chicagowskiego. Dało jej to drugie miejsce.

Łatwo broni nie złoży też jej rodaczka Joyce Chepkirui, która zwyciężała w 2014 i 2015 roku w Honolulu. Rekord życiowy biegaczki wynosi 2:24:11 z 2015 roku.

O wygraną walczyć będzie też Lucy Karimi zwyciężczyni ubiegłorocznego maratonu w czeskiej Pradze, gdzie uzyskała swój rekord życiowy 2:24:46.

Chociaż tego zawodnika nie ma w składzie elity to z pewnością wielu kibiców będzie zainteresowanych jego występem. Chodzi o Amerykanina Nicka Symmondsa - wicemistrza świata w biegu na 800 m z 2013 roku. Ma być to jego ostatni start w profesjonalnej karierze.

W tym roku biegacz zrezygnował z udziału w lekkoatletycznych mistrzostwach USA. Od 2015 roku Symmonds toczył bój z krajową federacją. Przed mistrzostwami w Pekinie został skreślony z kadry, po tym jak odmówił podpisania oświadczania zobowiązująco go do korzystania tylko z sprzętu sponsora reprezentacji, czyli firmy Nike. Sam był związany z Brooks i w butach tej marki nie mógłby występować na olimpijskiej bieżni.

Tak o swoim starcie 33-letni Amerykanin mówił jaszcze kilka miesięcy temu:

- Szczerze mówiąc nie jestem całkowicie pewien, czy mogę to zrobić. Sądzę, że właśnie ta część mnie najbardziej ekscytuje. Myśl o biegu dwa razy dłuższym niż kiedykolwiek wcześniej, wydaje się czymś niemożliwym. Ale mam pięć miesięcy na przygotowania. Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłem się biegając, to jest to, że dziś jesteś mocny, a jutro słaby. Jeśli będę ćwiczył prawidłowo, a moje ciało się dostosuje, to będę w stanie wykreślić ostatni punt z mojej listy biegowych rzeczy, którą chciałbym zrobić przed śmiercią - stwierdził Nick Symmonds.

Na Hawaje zawitał też Wojciech Kopeć - najlepszy Polak tegorocznego Maratonu Nowojorskiego (2:29:47). Podróże i starty w różnych zakątkach świata to hobby olsztynianina. W 2014 roku wygrał m.in. maraton w małym karaibskim Belize czy cypryjskim Limmasol, gdzie ustanowił rekord życiowy - 2:17:22. Polaka nie ma w składzie zapowiedzianej elity, ale na pewno będzie walczył o jak najwyższe miejsce.

Na zwycięzców maratonu w Honolulu czeka nagroda w wysokości 25 000 dolarów. Drugie miejsce wyceniane jest na 10 000, a trzecie na 5 000 dolarów. Kwota ta może wzrosnąć w zależności od wyniku - czas poniżej 2:13:00 wśród mężczyzn i 2:33:00 wśród kobiet wyceniono na 1 000 dolarów, wynik poniżej 2:09:00 dla panów i 2:28:00 dla pań kwota na 5 000 dolarów. Dodatkową premię w wysokości 10 000 dolarów można uzyskać za pobicie rekordu trasy. Jak już wspominaliśmy, dla biegaczy jest to 2:09:38 a dla biegaczek 2:27:19.

Maraton odbędzie się 10 grudnia. Start o 5 rano czasu lokalnego.

Tak było rok temu:

RZ


Polecamy również:


Podziel się: