Nie żyje zwyciężczyni maratonu w Rochester


Amerykanka Jill Jackett zginęła potrącona przez samochód. Do tragedii doszło pod koniec listopada.

38-laka biegła na wspólny trening z kolegą z lokalnej grupy. Mieli spotkać się przed godziną 6 rano w pobliżu kampusu uniwersytetu w Rochester. Według relacji, mężczyzna zaparkował za jej autem, ale nie mógł znaleźć kobiety. Zaniepokoiła go ta sytuacja, więc zaczął biegać po okolicy szukając koleżanki. Tak trafił na miejsce wypadku. Był zszokowany.

Znana wśród lokalnej społeczności biegaczka i nauczycielka w szkole średniej (uczyła angielskiego i trenowała biegaczy przełajowych) została potrącona o godzinie 6 rano, gdy przebiegała przez ulice. Po przewiezieniu do szpitala kobieta zmarła. Sprawca wypadku nie zatrzymał się. Jego obrońca dzień później zgłosił się na policję. Adwokaci odmówili odpowiedzi na pytanie dlaczego mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia.

Oskarżonym o spowodowanie wypadku, opuszczenia miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy jest 27-letni Jon Jamberdino. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 7 lat więzienia. Zdaniem prokuratury, w chwili prowadzenia auta nie był pod wpływem substancji odurzających. Nie ma też kryminalnej przeszłości, oprócz drobnych drogowych wykroczeń w 2014 i 2017 roku.

Jill Jackett zwyciężała Preferred Care Rochester Full Marathon w 2007 (3:05:09) i 2008 roku (3:00:04). Jej ostatnim startem był Maraton Nowojorski, gdzie uzyskała czas 3:21:23. Z dużą nawiązką dawało jej to kwalifikację do Maratonu Bostońskiego (standard w grupie K35-40 wynosi 3:40:00 - red). Niestety bieg jej życia został przerwany zbyt wcześnie.

RZ

Źródło: democratandchronicle.com


Tagi:

Polecamy również:


Podziel się: