Nocny półmaraton w Rybniku: Księżycowy, rekordowy! [WYNIKI, ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 24/06/2018 - 10:54

Nagłe ochłodzenie, które zaskoczyło wszystkich na początku wakacji, dla biegaczy okazało się zbawienne. Choć w kibice w Rybniku drżeli z zimna, zawodnicy wbiegali na metę z uśmiechami i nowymi życiówkami. 9. Rybnicki Półmaraton Księżycowy okazał się nad wyraz udany.

Chociaż nie padł rekord trasy, poziom rywalizacji był wysoki. Podium zamknęło się w przedziale 4 sekund a czwarty zawodnik stracił do zwycięzcy znacznie mniej niż minutę. Liderzy biegi ramię w ramię przez całe trzy okrążenia a o zwycięstwie zadecydowała dopiero ostania prosta. Artem Kazban, przed rokiem piąty, tym razem postawił wszystko na jedną kartę i tuż przed metą oderwał się od rywala szaleńczym sprintem. Kenijczyk nie miał już siły na pogoń i na metę wpadł jako drugi ze stratą zaledwie dwóch sekund (Artem Kazban 1:07:08, Hoea Kiplagat Tuei 1:07:10).

Trzeci do mety dotarł Paweł Olijnyk, który pomylił się na dobiegu i przekroczył bramę przeznaczoną dla zmian sztafet a nie dla finiszerów. Przez moment panowało zamieszanie, bo zawodnik z Ukrainy był pewny, że wygrał. Pomiar czasu pokazał jednak 1:07:12. Tuż za podium znalazł się Ihor Ryss (1:07:50) a za nim Abderrahim Elasri, który po raz pierwszy w Rybniku nie stanął na podium (przed rokiem drugie miejsce z niemal identycznym czasem).

Najszybszym Polakiem w stawce okazał się, podobnie jak w poprzedniej edycji, Kamil Czapla. Tym razem także ukończył bieg na siódmym miejscu open, jednak z wynikiem lepszym o ponad 3 minuty (1:09:29). Na mecie nie krył radości: - Nie spodziewałem się, że uzyskam taki dobry czas! Warunki były wyśmienite a ja od początku narzuciłem swoje tempo i później je utrzymałem. Liczyłem, że złamię 1:11 a tu sporo lepiej. To cudowne uczucie być najszybszym Polakiem w tak mocnej stawce. Zwłaszcza przy amatorskim bieganiu.

Najszybsza z Polek, Aneta Szecówka dotarła do mety jako piąta zawodniczka z czasem 1:26:58. Zwyciężyła Białorusinka Svetlana Kovgan, która uzyskała wynik 1:17:20. Drugie miejsce zajęła Ukrainka Natalija Semenovych (1:19:27) a trzecie jej rodaczka Swietlana Olijnyk (1:20:56).Tym samym wraz z mężem zwyciężyła w klasyfikacji „Maraton dwóch serc”. Para uzyskała łączny czas 2:28:08 i wyprzedziła o cztery minuty Nataliję i Bogdana Semenovych. Tuż za podium kobiet znalazła się Węgierka Csilla Pap z Benedek Team (1:21:19).

Najszczęśliwszą zawodniczką wbiegającą na metę była bez wątpienia Monika Nawrat – szósta kobieta open i druga Polka, która uzyskała wynik 1:28:40. - Nie wiem, która jestem, ale jestem szczęśliwa, bo ustanowiłam dzisiaj nową życiówkę i to na średniej trudności trasie. Poprawiłam poprzednią o trzy minuty. Bardzo pomogli mi pacemakerzy. Super bieg, wspaniała atmosfera, warunki do biegania idealne. Na trasie było trochę podbiegów, ale emocje niosły, kibice pomagali. Cudowny bieg!

Organizatorzy kolejny raz wykorzystali potencjał trasy składającej się z trzech pętli i zorganizowali wyścig sztafet. Rywalizacja była zacięta i także tutaj o zwycięstwie zadecydowały ostanie metry. Najszybszą okazała się sztafeta KB Czarne Wilki (1:15:45), druga była Bartos-Dach (1:15:58) a trzecia Future Processing 00 (1:16:51).

Jedno okrążenia można było pokonać nie tylko w sztafecie, ale też solo. W biegu na dystansie 7 km najlepszy okazał się Piotr Król, który ukończył go w czasie 23:57. Drugie miejsce zajął Karol Urbańczyk (24:53) a trzecie Marcin Mieszczak (24:58). Wśród pań najlepsza była Kinga Szymonek (30:13). Podium dopełniły Dominika Sobotka (30:21) oraz Aleksandra Trocińska (31:52).

Łącznie do mety dotarły 1183 osoby. Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce