Relokacja medali olimpijskich zabranych za doping. Są decyzje


Opublikowane w sob., 05/05/2018 - 08:39

Ceremonia rozdania medali, zwłaszcza tych olimpijskich to ogromna radość dla kibiców, ale też wyjątkowy moment dla sportowców. Niestety nie wszystkim jest dane odbierać zasłużone medale przy dźwiękach hymnu narodowego i w podniosłej atmosferze. Dotyczy to wszystkich tych, którzy swoje medale odbierają po latach, po dyskwalifikacji dopingowiczów.

- Mogę sobie tylko wyobrazić rozczarowanie sportowców, którym odebrano ten wyjątkowy moment z powodu oszustwa - powiedziała Kirsty Coventry, przewodnicząca Komisji Zawodniczej MKOL podczas spotkania komitetu w Lozannie. Coventry wie, o czym mówi. Sama przeżywała emocje związane ze złotym medalem olimpijskim dwukrotnie i to ona przedstawiła zaakceptowane przez zarząd propozycje rozwiązania problemu relokacji medali olimpijskich.

Od teraz sprawy relokacji medali nie powinny się już ciągnąć latami, a sposób i miejsce wręczenia należnego krążka wybierze sam sportowiec. Dzięki temu przypadki takie jak Anity Włodarczyk, która medal za osiągnięcia z 2012 r. odbierała dopiero 5 lat później, przy czym to, gdzie go odbierze, nie było do końca wynikiem jej decyzji, nie powinny się już powtórzyć.

Według nowych ustaleń, od daty podjęcia decyzji o relokacji do czasu wręczenia medalu właściwej osobie powinno minąć maksymalnie 12 miesięcy, chyba, że sam zainteresowany zdecyduje inaczej i zechce odebrać zasłużone laury na najbliższych Igrzyskach Olimpijskich. Nagrodzony po latach sportowiec ma do wyboru kilka innych opcji. Medal może odebrać m.in. podczas uroczystości w siedzibie MKOL lub w Muzeum Olimpijskim, w swoim narodowym komitecie olimpijskim lub podczas ceremonii organizowanej przez międzynarodową federację swojej dyscypliny.

Według MKOL nowe ustalenia wychodzą naprzeciw potrzebom sportowców i stawiają ich w centrum wydarzeń.

IB


Polecamy również:


Podziel się: