Wielki finał Pucharu Polski Nordic Walking w Gdańsku [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 06/10/2014 - 13:59

W piątek i w sobotę Gdańsk opanowali miłośnicy nordic walking. Ludzi z kijami można było spotkać na chodnikach, w tramwajach, autobusach i w pociągach jadących nad morze. Nic dziwnego, w końcu nikt nie chciał stracić Wielkiego Finału Pucharu Polski. Ciekawostką jest, że puchar Polski był w tym roku bardziej międzynarodowy niż… Międzynarodowe Mistrzostwa Polski, które odbyły się pod koniec sierpnia. Na starcie stanęli Brytyjczycy, Hiszpanie, Niemcy a także spore grupy zawodników z Turcji i Chin. Łącznie w Lasach Oliwskich ścigało się 600 osób.

Puchar Polski jest organizowany przez Polską Federację Nordic Walking. Składa się na niego osiem imprez, które odbywają się w różnych częściach Polski. Zazwyczaj w miastach, gdzie nordic walking jest szczególnie popularny. W tym roku były to kolejno: Trzebnica, Kolbuszowa, Polanica Zdrój, Grudziądz, Pakość, Osielsko, Hajnówka oraz Gdańsk. Od kwietnia do października zawodnicy z całej Polski rywalizowali ze sobą na trzech dystansach: 5 km, 10 km lub półmaratonu.

Każde zawody kończyły się osobnym wręczeniem nagród, ale też pozwalały zbierać punkty w systemie pucharowym. Zwycięstwo dawało 100 punktów, drugie miejsce 80 itd. Do klasyfikacji generalnej Pucharu Polski wliczano też puchary regionalne, czyli Puchar Wielkopolski oraz Puchar Pomorza (zwycięstwa dawały 10 pkt) oraz Mistrzostwa Europy w Półmaratonie w niemieckim Roding.

Dzięki takiemu systemowi niektórzy zawodnicy przyjechali do Gdańska będąc pewnym wygranej w swojej kategorii, inni musieli zaciekle walczyć o miejsce na podium. Organizatorzy przygotowali miłą niespodziankę wręczając liderom poszczególnych kategorii żółte numery startowe z nazwiskami oraz informacją o dystansie i grupie wiekowej, w której dana osoba prowadzi.

Mimo ogromnej frekwencji, zawody zostały przygotowane i przeprowadzone wzorowo. Powszechny zachwyt wzbudziła trasa, która chociaż trudna, była niezwykle malownicza. – Nie spodziewałem się, że przyjadę nad morze, żeby wystartować w górach – żartował pan Józef – Byłem na prawie wszystkich częściach Pucharu, ale gdańska trasa była dla mnie najtrudniejsza. Sporo podejść, ostre zejścia, do tego wszędzie wystające korzenie. Trzeba było uważać i patrzeć pod nogi. Ale widoki niezwykłe. Nigdy nie widziałem tak pięknych lasów, jakby stworzonych do wędrówek.

Chwalono też zabezpieczenie trasy. Wszystkie niebezpieczne i wzbudzające wątpliwości miejsca ogrodzono taśmami, a wystające korzenie zaznaczono odblaskowymi farbami. Liczna grupa sędziów pilnowała przestrzegania przepisów dyscypliny i zasad fair play. Zostali oni rozmieszczeni zwłaszcza w newralgicznych miejscach, takich jak ostre zejścia ze wzniesień, gdzie łatwo o przejście do fazy lotu i o oszustwa. Sędziowie nie szczędzili upomnień i kar, nie obyło się także bez dyskwalifikacji zawodników, którzy wyraźnie łamali zasady.

Gala wręczenia nagród odbyła się w auli Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Najpierw udekorowano zwycięzców ostatnich zawodów w cyklu, później wręczono puchary w klasyfikacji generalnej. Osobno uhonorowano tych, którym udało się zdobyć największą liczbę punktów. W ten sposób najlepsi zawodnicy wyjechali z Gdańska z dwoma lub trzema pucharami, na które ciężko pracowali przez cały rok. Trudno wymieniać zwycięzców, bo jest ich zbyt wielu, jeśli wziąć pod uwagę różne dystanse i kategorie. Pochwalić jednak należy Polską Federację Nordic Walking za wspaniałą organizację ostatnich zawodów, jak i całego cyklu. Nic dziwnego, że to właśnie w Polsce ma się odbyć jedna z trzech części Pucharu Europy, co ogłoszono podczas finału. Pozostałe dwie będą rozegrane w Niemczech i Słowenii.

Na razie pozostaje tajemnicą, w którym z polskich ośrodków odbędzie się w przyszłym roku impreza tej rangi, ale nieoficjalnie mówi się o Wrocławiu, Gdańsku lub Osielsku. Pozostaje poczekać na oficjalne decyzje w tej sprawie oraz na grafik przyszłorocznego Pucharu Polski, który ma zostać ogłoszony jeszcze jesienią tego roku. To kolejny dowód na doskonałą organizację PFNW, jak i na rosnącą popularność nordic walking w Polsce.

KM

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce