Wiosna na Stadionie Śląskim. Ponad 3 tysiące biegaczy na mecie! [ZDJĘCIA]


Do mety Biegu Wiosennego w Parku Śląskim dobiegła absolutnie rekordowa liczna 3050 zawodników. To ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem! Co zadecydowało o takim sukcesie? Prawdopodobnie sama meta, którą usytuowano na Stadionie Śląskim. Dzięki temu każdy zawodnik mógł poczuć się wyjątkowo niczym olimpijczyk.

Dopisała też pogoda. Chociaż jeszcze niedawno słupek rtęci sięgał tylko sporo poniżej zera, dzisiaj w Chorzowie przekroczył 17 stopni Celsjusza. Bieg, zgodnie z nazwą, był prawdziwie wiosenny: - Jeszcze dwa tygodnie temu podczas innego biegu zastanawialiśmy się, dlaczego ten bieg nazywa się wiosennym, skoro panują takie ujemne temperatury. A jednak pogoda nas zaskoczyła – mówił na mecie Tadeusz Kubica z Żor. – W Biegu Wiosennym startuję pierwszy raz. Coś niesamowitego! Wbieganie na stadion to uczucie, którego trzeba doświadczyć. Byłem tutaj 40 lat temu, ale to był zupełnie inny stadion. Warto było przebiec trasę, żeby tutaj finiszować.

Podobnego zdania byli wszyscy biegaczy. Wielu przyznawało wprost, że wybrało bieg ze względu na metę na Stadionie Śląskim: - Fantastyczne wrażenia! Finisz na stadionie to rewelacja. Ciarki na plecach… Już wiem, co czują olimpijczycy! – zachwycała się Celina Twarowska. – Trasa była ciekawa, ale trochę mnie zaskoczyła. Zwłaszcza niektóre podbiegi. Jesteśmy dużą grupą z pracy, wspólnie osiągnęliśmy ten cel. Biegamy od ponad roku, startujemy w wielu biegach.

Dorota Biegańska na bieg przyszła z rodziną. Jej dzieci Madzia i Jaś wystartowały w biegach dla dzieci a mama szczęśliwie ukończyła bieg na dystansie 10 km. – Dzieci bawiły się świetnie a mama też cudownie. To mój rekord, nigdy tak daleko nie biegałam, zawsze 6-7 km. Ale w grupie biegnie się przyjemnie, więc poszło łatwo. A te emocje przy wbieganiu na metę na stadionie były niesamowite. Spełniło się moje marzenie! – przyznała. – W pewnym momencie wszyscy wbiegają do tunelu i krzyczą, więc zdarłam gardło podczas dzisiejszego biegu…

9. Festiwal Biegowy: Na Święto Kobiet Panie zapisują się ze zniżką 30 proc!

Gardła zdzierali też kibice, którzy dzisiaj mogli zasiąść na trybunach Stadionu Śląskiego. Była to spora atrakcja, zwłaszcza dla najmłodszych. Z zainteresowaniem śledzili setki biegaczy przesuwających się po niebieskiej bieżni.

Jako pierwszy pojawił się na niej Andrzej Nowak z Sosnowca, który zwyciężył w Biegu Wiosennym z czasem 33:03. Tuż za nim na bieżnię wbiegł Damian Połeć (33:12) a potem Damian Drożdż (33:28).

Wśród kobiet najszybsza okazała się Karolina Giza, która uzyskała wynik 36:07. Podium dopełniły Michalina Mendecka (37:43) oraz Dominika Brol (38:56).

Pełne wyniki: TUTAJ

Sporo emocji wzbudziły też nietypowe finisze: zawodnika, który pokonał 10 km na jednej nodze, o kulach oraz drugiego… nieprzytomnego. Biegacz zachwiał się i przewrócił już na bieżni stadionu. Nie był w stanie sam dotrzeć do mety, więc znajdujący się obok niego zawodnicy… wzięli go na ręce i donieśli do maty pomiarowej.

KM


Polecamy również:


Podziel się: