„Z poczuciem pewności, że dobiegnę”. Prezydent RP wystartował na 5 km w Pucharze Maratonu Warszawskiego [ZDJĘCIA]


Biegiem na dystansie 5 km w Parku Skaryszewskim ruszył Puchar 40. PZU Maratonu Warszawskiego.

Cykl jest okazją, by na coraz dłuższych dystansach sprawdzać swoją formę przed startem w jesiennym maratonie. Jednak inauguracyjny bieg ma szczególne znaczenie. Od 7 lat nosi on nazwę „Urodziny Janosika”, czyli Pawła Janeczka, oficera ówczesnego Biura Ochrony Rządu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Urodziny obchodziłby 16 kwietnia.

- Trudno obchodzić urodziny kogoś, kogo nie ma od 8 lat. Zawsze mnie to boli, zawsze rozgrzebuje ledwie przyschnięte rany, ale cieszę się, że pamięć o moim mężu trwa, że są ludzie, dla których to jest ważne, że imię Pawła Janeczka, dla przyjaciół, kumpli, bliskich Janosika przetrwało. Dzięki temu nie jest on tylko kolejnym miejscem po przecinku na liście pasażerów tupolewa - powiedziała nam Joanna Racewicz, wdowa po por. Janeczku, która razem z synem kibicowała dziś biegaczom.

Do znajomych Pawła Janeczka zaliczał się również Andrzej Duda. Prezydent RP zaskoczył biegaczy, stając z nimi na starcie i pokonując 5-kilometrową trasę.

– „Janosik” był szefem Biura Ochrony Rządu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale był też moim znajomym. Znałem go jako prezydencki minister i mogę śmiało powiedzieć, że lubiliśmy się. O biegu dowiedziałem się 10 kwietnia, podczas rozmowy z panią Joanną Racewicz, wdową po "Janosiku". Od lat się przymierzałem, żeby tu wystartować, więc pomyślałem: „no dobra, to jest ten moment” - powiedział nam Prezydent, który nie trenuje biegania. Traktuje je jako sposób na dobre samopoczucie.

– Staram się biegać co drugi dzień ok. 5 km. To jest więc dystans, w którym mogłem wystartować z poczuciem pewności, że dobiegnę. Nie zwracałem uwagi na czas. W stawce są zawodnicy, z którymi nawet nie próbowałbym się ścigać - dodała głowa państwa.

Prezydent biegł bez zegarka, jednak tempo prezydenckiego biegu zdradził nam jeden z biegnących z nim pracowników ochrony rządu. Jego zegarek wskazywał trochę powyżej 27 minut (ok. 5:24 min./km).

– To właśnie takie moje całkiem dobre tempo. Zwykle biegam jeszcze wolniej, ale tu wszyscy mnie dopingowali. W każdym razie dobiegłem i żyję – żartował Prezydent.

Szybkie tempo utrzymywał za to zwycięzca biegu - Piotr Michalski. Przed rokiem w tym samym biegu zajął drugie miejsce z czasem 17:05. W tym roku przekroczył linię mety w Parku Skaryszewskim na pierwszym miejscu z czasem 16:49 i poprawił swoją życiówkę.

– Konkurencja była bardzo mocna. Ani na chwilę nie odpuszczali, ale biegło się dzisiaj bardzo dobrze. Pogoda, warunki, atmosfera. Wszystko było optymalne do biegania i jestem zadowolony ze swojej wygranej - powiedział nam triumfator, który planuje start w kolejnych odsłonach Pucharu Maratonu Warszawskiego.

Pełne wyniki: TUTAJ

Następne zawody cyklu odbędą się 19 maja – do pokonania będzie już dystans 10 km.

IB


Polecamy również:


Podziel się: