Złodziej ukradł im puszkę z charytatywnej zbiórki. Pobiegli i pomaszerowali jeszcze raz!


Opublikowane w pon., 09/12/2019 - 14:58

W niedzielę w Bieruniu zebrało się kilkaset osób, które chciały zamanifestować swój sprzeciw wobec zła. Symbolicznie jeszcze raz pokonali trasę charytatywnego Biegu 5 Kopców, który ściągnął do biegowego miasteczka także złodzieja. Choć z puszki zniknęły pieniądze, to ocalała wiara w ludzi i wyższości dobra nad złem.

Złodziej okradł charytatywny bieg w Bieruniu. Pieniądze miały trafić do Fabianka i hospicjum

W spontanicznej akcji wzięło ok. 200 uczestników. Po kilku słowach wstępu grupa ruszyła na trasę liczącą 5,5 km. Impreza nie miała charakteru sportowej rywalizacji, ale zgromadzenia i powiedzenia światu tego co się stało i jaką reakcję to wywołało.

Jeszcze raz postanowiono zebrać pieniądze na rzecz małego Fabianka oraz tyskiego hospicjum „Świetlikowo”. To właśnie dla nich już przed tygodniem biegali i zbierali datki uczestnicy Biegu 5 Kopców. Tym razem w puszce znalazło się ponad 5 tys. złotych.

To oczywiście nie koniec, bo puszka – już w wirtualnej formie – stale się wypełnia. Na koncie jest już blisko 19 tys. złotych. Wpłacać pieniądze można jeszcze do końca grudnia. Każdy grosz się liczy – podkreślają organizatorzy. Pieniądze będą przeznaczone m.in. na budowę sali rehabilitacyjnej dla hospicjum.

Strona zrzutki: TUTAJ

Organizatorzy są pod wielkim wrażeniem tego jak szerokim echem odbiła się cała sprawa i jaką ofiarnością wykazują się ludzie. Z racji obowiązków czy odległości, nie wszyscy mogli być w niedzielę w Bieruniu, ale wielu chce wspomóc zbiórkę.

– Wszyscy, w dobrych humorach przebiegliśmy trasę Biegu 5 Kopców. Wysoka frekwencja mnie bardzo ucieszyła, ale nie zaskoczyła, bo o sprawie było głośno. Zapowiadały się grupy biegowe, które działają w okolicach. W sumie zebraliśmy już prawie 24 tys. zł, więc cel został niemal osiągnięty. Bardzo dziękujemy osobom, które zdecydowały się przyjść – chwali Michał Żerdka, jeden z organizatorów imprezy.

– Dodam, że puszka na datki była bardzo dobrze zabezpieczona. Zgłosiła się do nas jedna z firm ochroniarskich, która zapewniła nieodpłatną ochronę. Na miejscu była też policja. Grupa biegaczek z Bierunia przyniosła też nowe maskotki dla podopiecznych hospicjum, które niebawem trafią do hospicjum – dodaje nasz rozmówca.

Jak poinformowała nas miejscowa policja, wciąż poszukiwany jest sprawca zuchwałego napadu. Do zdarzenia doszło 1 grudnia. Tuż przed zamknięciem biura zawodów złodziej, na oczach zebranych biegaczy chwycił za puszkę z pieniędzmi i uciekł. Wszystko było dobrze zaplanowane, bo czekał na niego podstawiony samochód.

RZ

fot: Patrycja Śliwka


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce