Jerzy Wasilkowski, maratończyk z mukowiscydozą znów w Krynicy. Najpierw jednak...


Opublikowane w pt., 17/07/2020 - 10:01

55-letni zawodnik od niemal 20 lat żyje z diagnozą mukowiscydozy. Ma też wadę słuchu, W ubiegłym roku wystartował w maratonie na 64 km - musiał wycofać się z rywalizacji po pokonaniu 51,3 km - w co nie mogli uwierzyć lekarze nie tylko polscy, ale i amerykańscy. Biegacz z Kalisza zapowiada, że w tym roku do mety na krynickim deptaku dobiegnie.

"Bieganie uratowało mi życie!" Jerzy Wasilkowski, maratończyk chory na mukowiscydozę

Przez Krynicę do historii. Maratończyk z mukowiscydozą pobiegnie ultra B7D-64 km

Pierwsze ultra z mukowiscydozą - tylko w Krynicy! J. Wasilkowski "Za rok to dokończę!"

Jerzy Wasilkowski mieszka w Kaliszu. W tamtych czasach nie było badań przesiewowych, mukowiscydozę lekarze stwierdzili u niego dopiero w 2002 roku.

– Moja droga do samodzielnego życia była niezwykle kręta i wyboista. Ale nigdy się nie poddałem! – wyznaje Jerzy Wasilkowski. –-Jestem jednym z najstarszych chorych na mukowiscydozę w Polsce. Tę chorobę znam od podszewki, dlatego od lat wspieram i działam na rzecz innych. 

Pan Jerzy z wykształcenia jest historykiem, ukończył studia magisterskie na Uniwersytecie Wrocławskim. Od wielu lat pracuje w Bibliotece Pedagogicznej w Kaliszu. Sport to nie tylko jego pasja, ale i sposób walki z chorobą. Biega w maratonach, w Polsce i za granicą, a lekarze na całym świecie kręcą z niedowierzaniem głowami.

(Ultra)maratończyk regularnie trenuje, ale nie tylko biegi. – Mam 49 procent zdrowej powierzchni płuc, reszta zniszczona przez chorobę i w planie jednorazowo rowerem 100 kilometrów. - dodaje kaliszanin. 

Od kilku lat Jerzy Wasilkowski uczestniczy w TAURON Festiwalu Biegowym w Krynicy-Zdroju. W ubiegłym roku wystartował na 64 kilometry, z czego przebiegł 51, 3 km. Nie dobiegł do mety, bo pojawił się skurcz oskrzeli. Zabrakło tylko około 6 minut do ostatniego punktu kontrolnego. Ale nie poddaje się, w tym roku planuje przebiec cały dystans. Tegoroczna edycja zaplanowana jest w dniach 11-13 września. 

– Gdyby nie bieganie, już by mnie nie było. Dzięki bieganiu odbudowałem pojemność płuc, tak jakbym oba płaty miał zdrowe. Lekarze kręcą niedowierzająco głowami. Jeden z profesorów powiedział, że jakby mnie nie widział od 2002 roku co roku w klinice, nigdy by nie uwierzył w takie wyniki. Ostatnio badali mnie lekarze amerykańscy, próbując zrozumieć mój fenomen.– puentuje maratończyk. 

Jerzy Wasilkowski, oprócz mukowiscydozy jest osobą niesłyszącą. Korzysta z aparatu słuchowego, który się właśnie zepsuł. Sprzętu nie da się naprawić, a nowy jest bardzo drogi, dlatego w serwisie SiePomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy. Brakuje jeszcze około 5 tysięcy złotych. Warto się przyłączyć do zbiórki - TUTAJ.

MK

fot. archiwum Jerzy Wasilkowski


The project is co-financed by the Governments of Czechia,  Hungary, Poland and Slovakia through Visegrad Grants from International Visegrad Fund. The mission of the fund is to advance  ideas for sustainable regional cooperation in Central Europe.

Projekt współfinansowany przez rządy Czech, Węgier, Polski i Słowacji poprzez Granty Wyszehradzkie Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Misją funduszu jest promowanie pomysłów na trwałą współpracę regionalną w Europie Środkowej.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce