Chiński biegacz jak „Kevin sam w domu” pokonał 50 km wokół salonu

  • Biegająca Polska i Świat

Mieszaniec chińskiego Hangzhou przebył 50 km bez wychodzenia z mieszkania. Trasa tego nietypowego „ultramaratonu” składała się z 6250 okrążeń prowadzących przez salon. W czterech ścianach uwięziła go panująca epidemia koronawirusa.

Pan Shancu, bo tak nazywa się ten amator biegania, nie mógł już usiedzieć w miejscu. Szalejący wirus sprawił, że jemu i milionom jego rodaków zakazano wychodzić z domów. Jak przyznaje od tygodni jest uwięziony w mieszkaniu. Oficjalnie miasto zostało zamknięte 5 lutego, tak aby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.

Korzystając z wolnego czasu postanowił oddać się swojej pasji. Tym razem zamiast ulubionych tras, musiał wystarczyć mu kawałek podłogi. Biegacz twierdzi, że każde okrążenie miało ok. 8 metrów. Biegał tak od ściany do ściany. Ostatecznie dystans miał pokonać w 4:48:44. Cieszył się z tego, że jest zmęczony i spocony. 

Podany przez niego wynik nasuwa pewną wątpliwość, bo z takim rezultatem pan Shancu zająłby w zeszłym roku w Pabianicach podczas biegu na 50 km wysokie 10. miejsce, wyprzedzając zawodników którzy nie biegali przecież po 8 metrowej pętli w domu. Oczywiście jest szansa, że faktycznie bieg miał miejsce i nie jest to propagandy chwyt.

W Polsce kilka lat temu odbyła się prawdziwa sztafeta w pokoju. W bloku na warszawskim Ursynowie wokół małego stołu na zmianę biegała grupa znajomych m.in. Martyna Wiśniewska, Piotr Bętkowski, Kamil Leśniak i Dominika Stelmach. Żeby pokonać dystans maratoński musieli przebyć 8439 rund. Łącznie uzyskali czas 7:44:03.

–  Czasem jeszcze wspominamy tamto wydarzenie. Wtedy było minus 25 stopni Celsjusza i dlatego zdecydowaliśmy się na organizację takiego maratonu wokół stołu. Tak, były takie zimy. A najtrudniejsze było obciążenie jednej nogi i liczenie kolejnych okrążeni - mówiła Dominika Stelmach.

Na początku lutego wirus z chińskiego Wuhan został uznany przez Światową Organizację Zdrowia za zagrożenie dla zdrowia publicznego. Odwołanych zostało wiele imprez w tym lekkoatletyczne Halowe Mistrzostwa Świata w Nankinie. Niestety, wciąż rośnie liczby zachorowań i zgonów. Wykryte są już ponad 64 tys. przypadki. W samej tylko prowincji Hubei zmarły 1318 osoby. Wszystko wskazuje, że sytuacja szybko nie będzie zażegnana. WHO poinformowało, że pracę nad szczepionką mogą potrwać 18 miesięcy.

RZ


PARTNERZY 2025

PARTNERZY MEDIALNI 2025