Pogoda nie rozpieszczała. Było gorąco, wręcz upalnie, w samym środku wakacyjnego lata. Ale trudne warunki nie odstraszyły miłośników biegania. Wielu z nich podkreślało, że podobne temperatury nie są dla nich nowością.
Do Laskowej przyjechali biegacze z różnych stron Polski. Nie zabrakło zawodników z Sądecczyzny i okolic, ale na liście startowej znaleźli się także uczestnicy z dalszych części Polski, byli np. warszawiacy czy osoby pochodzące znad morza. Wielu przyznawało, że udział w tym festiwalu to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także okazja do poznania jednej z najpiękniejszych części Małopolski. Już przed startem widać było, że dużo zawodników ma spore sportowe doświadczenie – większość z nich była dobrze przygotowana do biegu w wysokiej temperaturze, wyposażona w bidony i systemy nawadniania przymocowane do strojów.
Zanim jednak zawodnicy ruszyli na trasę, w Laskowej zapanowała cisza. Organizatorzy przypomnieli, że 1 sierpnia przypada 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Gdy biegacze ustawili się na linii startu, odpalono race dymne, a wszyscy zgromadzeni uczcili bohaterów minutą ciszy. Był to symboliczny i poruszający moment, który nadał sportowemu wydarzeniu wyjątkowy charakter.
Wśród uczestników półmaratonu pobiegł również Zygmunt Berdychowski, pomysłodawca i organizator Festiwalu Biegowego.
Tegoroczna edycja jest znacznie większa od ubiegłorocznej. Organizatorzy przygotowali aż cztery biegi, dzięki czemu wydarzenie przyciągnęło jeszcze więcej uczestników i kibiców. Łącznie w biegach wzięło udział ponad 300 osób.
Przygotowanie wydarzenia trwało około pół roku, choć najbardziej intensywne prace przypadły na ostatnie trzy miesiące. Organizatorzy mieli już pewne ułatwienie - mogli wykorzystać doświadczenia zdobyte podczas pierwszej edycji festiwalu, kiedy wyznaczono trasę półmaratonu. Sama trasa była chwalona przez zawodników za profesjonale przygotowanie, solidne oznakowanie i malownicze widoki. Trasa prowadziła (w około 90 procentach) po nawierzchni asfaltowej, ale już teraz organizatorzy zapowiadają, że w przyszłości chcieliby wprowadzić więcej odcinków po drogach gruntowych i leśnych.
Ciekawostką był jednoczesny start kilku konkurencji. O tej samej porze ruszył bieg rodzinny, w którym uczestniczyły całe rodziny, także z najmłodszymi dziećmi, bieg na 4 kilometry oraz marsz nordic walking.
Choć początek rywalizacji odbywał się w palącym słońcu, z czasem temperatura zaczęła nieco spadać, co odczuli uczestnicy pokonujący kolejne kilometry. Wielu z nich zgodnie podkreślało, że wysiłek wynagradzały niezwykłe krajobrazy po drodze.
Sport był jednak tylko jedną z części tego dnia. Tuż obok strefy startu i mety trwał festyn, który przyciągnął tłumy mieszkańców i gości. Ze sceny rozbrzmiewała regionalna muzyka, nie brakowało stoisk i atrakcji, a tuż obok działało wesołe miasteczko.
Wieczorem, gdy nad Laskową zapadał zmrok, kolorowe światła lunaparku odbijały się od okolicznych wzgórz, a muzyka nadal niosła się po okolicy. Trudno było znaleźć lepsze połączenie sportowych emocji z atmosferą letniego święta. II Festiwal Biegowy w Laskowej rozpoczął się w najlepszy możliwy sposób i wiele wskazuje na to, że może już wejść do corocznego kalendarza imprez w naszym południowym regionie. (
