W sobotę błotny bieg w Oleśnicy. Będą dodatkowe pakiety startowe?

  • Biegająca Polska i Świat

Przeprawa przez wodę, błoto, czołganie pod zasiekami i pokonywanie przeszkód. Narastające z każdym kilometrem zmęczenie, coraz płytszy oddech. To nie opis treningu komandosów, tylko atrakcje sobotniego 4. Oleśnickiego Biegu Błotnego "Pogrom Wichra"

​

Jest to kolejny bieg dla osób znudzonych nabijaniem kilometrów na ulicy. Organizatorem zawodów jest były żołnierz Wojsk Specjalnych, a to gwarantuje wyjątkową oprawę imprezy.

– Adrenalina zawsze towarzyszyła mi w służbie. Do tej pory jeżdżę do moich przyjaciół do Lublińca na Bieg Katorżnika. W tym roku zaliczyłem już ósmą edycję. Zawsze podpatrywałem Zbyszka Rosińskiego jak on to organizuje i stwierdziłem, że dobrze byłoby zrobić podobny bieg w Oleśnicy. Jednak wtedy ważniejsza była służba, poligon, wyjazdy. Od czterech lat jestem w cywilu i pojawiło się więcej czasu, więc mogę taki bieg organizować – mówi Sławomir Wiatr, pomysłodawca i szef "Pogromu Wichra".

Impreza cieszy się dużym zainteresowaniem. Limit uczestników ustalono na poziomie 150 osób i pakiety startowe rozeszły się błyskawicznie. Dlaczego nie zwiększono ich liczby? - Chcemy zachować rodzinną atmosferę imprezy. Jest to mały, można powiedzieć piknikowy bieg. Nigdzie go nawet nie reklamuję, bo... nie potrzebuje. Mimo wszystko zapisy, które rozpoczęły się 1 lutego, potrwały tylko 56 minut. To jest sukces! – cieszy się organizator.

Dodaje, że o pakiety można też pytać w dniu imprezy. – W ubiegłych latach zdarzało się, że komuś coś wypadło i zwalniał w ostatniej chwili numer startowy. Nie mogę jednak zagwarantować, że w tym roku będzie podobnie – mówi organizator biegu.

Co roku trasa oleśnickiego biegu ulega modyfikacjom. Pewny jest tylko start i meta, które znajdują się na Stadionie Miejskim przy ul. Brzozowej. Zmagania toczą się na odcinku ok. 7 km. Może dystans nie powala, ale podczas biegu nie raz biegaczom ugną się kolana.

– Co roku przygotowujemy nową trasę, choć z racji ograniczonego terenu jest to dla nas spore wyzwanie. Na szczęście nie brakuje nam pomysłów, często przychodzą do głowy tuż przed samym biegiem, w trakcie wyznaczania ścieżki. Ta z roku na rok jest chyba cięższa. Nie stać mnie może na drogie przeszkody, wymyślne konstrukcje, ale rozstawiam drabinki, liny, drut kolczasty, wykorzystuje zwalone drzewa, naturalną wodę i błoto – wylicza nasz rozmówca.

Dodatkowym utrudnieniem na trasie będzie przeniesienie „cukierka Wichra” (worka napełnionego kamieniami), ważącego od 4 km dla kobiet do 5 km dla mężczyzn. W tym roku zawodnicy będą musieli utrzymać go w dłoniach przez całą trasę, a nie jak w zeszłym roku - przymocowywać go taśmami do ciała. Wówczas było to jeszcze możliwe, bo „cukierki” były lżejsze o kilka kilogramów. – Cukierek Wichra pojawił się w ubiegłym roku, urozmaicając imprezę. Wtedy ważył on 2,5 kg dla kobiet i 3,5 dla mężczyzn – przypomina były komandos.

Tak jak w ubiegłym roku, udział w imprezie zapowiedział generał Roman Polko, Ambasador naszego Festiwalu. Impreza kierowana jest jednak nie tylko do osób związanych z armią, chociaż rozgrywana jest w hołdzie Żołnierzom Wojsk Specjalnych.

Bieg odbędzie się 23 sierpnia. Jako pierwsi wystartują mężczyźni (godzina 12:00). Następnie weterani, a na końcu kobiety (ok 12:40). Pakiety startowe będzie można odbierać w godz. 9:00 – 11:30. Po biegu na uczestników będą czekać „pogromki”, czyli ogromne medale, które mają ważyć ok. 3 kg i mieć 70 cm wysokości. Jako posiłek regeneracyjni serwowana będzie wojskowa grochówka.

Organizator

Regulamin

Opłata startowa: 70 zł

Tak było w ubiegłym roku:

RZ

fot. organizator

PARTNERZY 2025

PARTNERZY MEDIALNI 2025