Comrades Marathon: Historyczny wynik Gerdy Steyn. „Umierająca” Dominika Stelmach


Opublikowane w ndz., 09/06/2019 - 13:36

Rekordem trasy – i nie tylko - zakończyła się rywalizacja pań podczas Comrades Marathon.

Faworytka biegu, dwukrotna zwyciężczyni The Two Oceans Marathon Gerda Steyn przekroczyła linię mety z czasem 5:58:53, po raz pierwszy łamiąc granicę sześciu godzin na 87-kilometrowej trasie „Up”, prowadzącej z Durbanu do Pietermaritzburga (za rok bieg poprowadzi znów w odwrotnym kierunku, na dystansie 90 km). Poprzedni rekord trasy „Up” należał do Eleny Nurgalievy - 6:09:24.

Steyn została pierwszą kobietą, która w jednym roku wygrała zarówno The Two Oceans Marathon i Comrades Marathon – dwa najlepiej opłacane biegi na świecie.

Kolejne miejsca na podium zajęły: Alexandra Morozova – 6:17:40 i Caitriona Jennings - 6:24:12.

Dla Dominiki Stelmach bieg był sporym wyzwaniem.

„Nie tak miało być! Jestem załamana, bo przeziębienie próbuje położyć mnie na łopatki. Walczę. Jeszcze się bieg nie zaczął, a już pod górkę”

- pisała Polka kilkanaście godzin przed startem. Jednak mimo tych problemów i alergii, która utrudniła przygotowania, polska zawodniczka przekroczyła linię mety na wysokim piątym miejscu z czasem 6:34:58. W klasyfikacji open była 72.

Wśród panów po zwycięstwo sięgnął Edward Mothibi. Biegacz z RPA w Comrades Marathon startował po raz drugi. Zadebiutował przed rokiem, gdy trasa prowadziła w odwrotnym kierunku. Tym razem zaskoczył sam siebie zwycięstwem.

W postartowych wypowiedziach Mothibi mówił, że nie spodziewał się utrzymania prowadzenia. Jeszcze na 67. kilometrze biegł ramię w ramię z Bongmusą Mthebu. Później zdobył przewagę, ale nie dość dużą, by mógł się poczuć pewnie. Ostatecznie Edward Mothibi przekroczył linię mety z czasem 5:31:33. Trzykrotny zwycięzca imprezy Mthebu zajął drugie miejsce z czasem 5:31:58. Dodajmy, że rekord trasy - 5:24:49 - należy od 2008 r. do Rosjanina Leonida Shvetsova.

Trzecie miejsce zajął Nao Kazami z czasem 5:39:16. Japończyk, rekordzista świata na 100 km przed biegiem twierdził, że wystarczyłoby mu szóste miejsce. Obliczył, że nagroda za tę pozycję, pozwoliłaby mu wyjść na zero z wydatkami na podróż. Teraz ma więc więcej powodów do radości.

21. miejsce zajął dobrze znany ultramaratończyk Sage Canaday.

IB


Polecamy również:


Podziel się: