Edward Cheserek wyrównał rekord świata na 5 km!


Opublikowane w wt., 09/04/2019 - 11:19

„Najszybsze 5 km na świecie” - hasło przewodnie zobowiązuje organizatorów imprezy pn. Carlsbad 5000 w Kalifornii. Faworyt tegorocznej edycji, Kenijczyk Edward Cheserek miał poprawić rekord należący do młodego Szwajcara Juliena Wandersa i… prawie mu się to udało.

To właśnie podczas Carlsbad 5000 ustanowiono dwa najszybsze wyniki w historii biegów na 5 km. W 2000 roku Kenijczyk Sammy Kipketer wygrał tu z wynikiem 13:00. W 2006 r. Etiopka Meseret Defar nabiegała wynik 14:46. Na liście zwycięzców imprezy są tacy zawodnicy jak m.in. rekordzista świata w maratonie Eliud Kipchoge - 13:11 w 2010 r., Etiopczyk Dejene Berhanu - 13:10 w 2005 r., czy też Etiopka Genzebe Dibaba – 14:48 w 2015 r.

Wszystko to przeszłość, oddzielona zresztą grubą kreską. W lipcu 2018 roku IAAF postanowił wprowadzić oficjalny rekord świata na 5 km, zamiast najlepszego czasu w historii. Poinformowano, że za rekord uzna się wynik równy bądź lepszy niż 13:10. Nowy rekord powinien zostać ogłoszony do 1 stycznia 2019 roku, ale tego - jak wiemy – jeszcze nie zrobiono. Bałagan był ogromny.

Oficjalnie rekordy świata padły niedawno w Monako - Szwajcar Julien Wanders pobiegł tam w 13:29, a Holenderka Siffan Hassan w 14:44.

Na 5 km po oficjalny rekord świata! Tylko w jakich butach? IAAF zmienia przepisy lekkiej atletyki

Julien Wanders i Sifan Hassan biją w Monako REKORDY ŚWIATA na 5 km! Szwajcar… pobiegł wolniej od rekordzisty Europy! [AKTUALIZACJA - wyjaśnienie IAAF]

Wyniki z Monako zostały już ratyfikowane. Wydaje się jednak, że progres rekordu w biegu mężczyzn to tylko kwestia czasu. Od 2010 roku w Carlsbad tylko raz (!) padł wynik gorszy od aktualnego rekordu świata i było to rok temu. Zwykle biegano od 13:11 do 13:27.

Pierwszy atak na wynik Szwajcara miał miejsce w miniony weekend. Mieszkający w USA Kenijczyk Edward Cheserek, wielokrotny mistrz ligi NCAA, pokonał dystans w 13:29, wyrównując aktualny rekord świata i poprawiając życiówkę o 9 sekund. Rezultat Kenijczyka musi być jeszcze ratyfikowany.

Drugi w Carlsbad był Kenijczyk David Bett, z rezultatem 13:54, a trzeci Amerykanin Reid Buchanan, z wynikiem 13:56.

Rywalizację kobiet w Carlsbad wygrała Kenijka Sharon Lokedi, z czasem 15:48, co jest jej nowym rekordem życiowym. Druga była Brytyjka Charlotte Arter - mistrzyni kraju na 10 000 m, z wynikiem 16:01, czym również ustanowiła najlepszy wynik w karierze. Podium uzupełniła Amerykanka Danielle Shanahanm z wynikiem 16:03, co także jest jej życiówką.

Kalifornijska impreza zmieniła w tym roku organizatora, a gospodarze zaprosili do współpracy m.in. legendarnego maratończyka Meba Keflezighiego. Trudno uwierzyć, ale jeszcze nie tak dawno impreza chyliła się ku upadkowi.

Wszystko po tym, gdy organizator, który miał w swoim portfolio także m.in. znany cykl Rock'n'Roll Marathon, został przejęty przez gospodarzea imprez serii Ironman. Obniżono nagrody, spadła frekwencja, niższy był też poziom sportowy. Nie było firm, które chciałyby się reklamować. Teraz już nikt nie wyobraża sobie, by rekord świata nie wrócił do USA. W przyszłym roku odbędzie się już 35. edycja Carlsbad 5000 i można być niemal pewnym elitarnej stawki.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: