Igrzyska w Tokio a koronawirus. „Do maja decyzja czy impreza się odbędzie”


Opublikowane w śr., 26/02/2020 - 12:09

Zdaniem zasłużonego działacza MKOL, byłego prezesa Światowej Agencji Antydopingowej Dicka Pounda, przyszłość igrzysk olimpijskich w Tokio powinna się wyjaśnić w przeciągu najbliższych trzech miesięcy. Kanadyjczyk stwierdził, że jeśli organizacja imprezy okaże się zbyt niebezpieczna, to rozważane będzie jej odwołanie.

Nowożytne igrzyska olimpijskie odwoływane były dotąd trzykrotnie, zawsze z powodu światowych konfliktów. W 1916 gospodarzem miał być Berlin, a w 1940 właśnie Tokio. Teraz choć przeciwnika fizycznie nie widać, to strach przed rosnącą epidemią rośnie. Wiele czołowych japońskich maratonów już odwołało swoje biegi masowe. Nie odbędą się też Halowe Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce, które miało gościć Nankin.

– Ludzie będą pytali czy wszystko jest pod wystarczającą kontrolą, czy możemy być pewni, czy jechać do Tokio czy nie? – stwierdził Dick Pound w rozmowie z agencją Associated Press.

Cztery lata temu podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro wystartowało ponad 11 tys. sportowców. W Tokio ta liczba miała być nieco mniejsza, ale do grona osób bezpośrednio uczestniczących w olimpijskich wydarzeniach należy dodać jeszcze wolontariuszy, kibiców, turystów czy dziennikarzy. Czy uda się im zapewnić bezpieczeństwo, gdy jedyną metodą na walkę z wirusem jest odpowiednia higiena i unikanie skupisk ?

Poprzednie igrzyska także były zagrożone z powodu wirusa, Zika, przenoszonego przez komary. Niebezpieczny był on zwłaszcza dla kobiet i mężczyzn planujących potomstwo. Profilaktycznie ze startu w imprezie zrezygnowało kilku sportowców, głównie tenisistów i golfistów. Igrzysk jednak nie odwołano.

– Wiele rzeczy musi się zmaterializować. Trzeba zwiększać swoje bezpieczeństwo, jedzenie, wioskę olimpijską... Media też będą budowały swoje studia – analizował Pound

Kanadyjczyk stwierdził też, że przeniesienie imprezy do innego kraju wydaje mu się mało prawdopodobna, ponieważ na świecie mało miast posiada wystarczającą liczbę odpowiednich obiektów.

Pound jest przeciwny rozwiązaniu, by rozegrać konkurencje olimpijskie w różnych częściach świata, ponieważ „nie byłyby to już igrzyska olimpijskie”. Dodatkowo przełożenie zawodów o kilka miesięcy mogłoby zakłócić harmonogramy nadawców telewizyjnych.

Póki co działacz zachęca do zachowania spokoju, kontynuowania przygotowań i walki o minima.

– Na tym etapie wszystko wskazuje, że impreza dojdzie do skutku – dodał Pound.

Igrzyska Olimpijskie mają rozpocząć się 29 lipca. Niemal miesiąc później wystartują Igrzyska Paraolimpijskie. Dodajmy, że w 2022 roku w Pekinie rozgrywane są Zimowe Igrzyska Olimpijskie.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce