Katowice Wieczorową Porą: Nikiszowiec zdobyty [ZDJĘCIA]


Opublikowane w czw., 22/01/2015 - 09:51

Tym razem miłośnicy wieczornego biegania na orientację, mieli okazję ścigać się po znanym, nie tylko w Katowicach, Nikiszowcu. To górnicze osiedle, jedna z atrakcji turystycznych miasta i województwa śląskiego. 

Zabytkowa zabudowa mieszkaniowa osiedla powstała według projektu Georga i Emila Zillmannów. Na powierzchni 200 000 m² wybudowano tu około 1000 mieszkań, park ludowy, budynek administracyjny, dom noclegowy z 504 łóżkami, duży kościół, placówkę policji, sklepy, pralnię, szkołę...

Na Nikiszowcu poszczególne domy mieszkalne łączone są w zamknięte pierścieniowo bloki. Każdy z tych trzykondygnacyjnych czteroboków został połączony z blokiem sąsiadującym nadwieszką (zadaszony mostek) przerzuconą nad ulicą. Osiedle widziane z lotu ptaka przypomina więc kształtem widownię amfiteatralną, ze sceną w samym centrum. 
 
Przewidzieć można było, że zawodnicy penetrować będą osiedle wzdłuż i wrzesz. Okazało się jednak, że mylili się ci, którzy nastawili się na bieganie po asfalcie.
 
– Marcin Franke dzisiaj wszystkich zaskoczył, po drodze do punktów trzeba było przebiegać przez krzaki i grząskie podłoże a na nogach buty do biegania po asfalcie – tłumaczyła na mecie trzeciego etapu KWP Joana Wójcikiewicz.
 
– Zaliczyłem glebę – śmiał się jeden z finiszujących biegaczy.
 
Małżeństwo Agnieszka i Mariusz Dudek pochwalili się z kolei pamiątkami, które udało im zdobyć na trasie. – Ofiary muszą być – śmiała się Pani Agnieszka, pokazując nam otarcia na swojej nodze.
 
Etap zgromadził ponad 300 biegaczy. Nie przeszkadzała ani pora dnia ani fakt, że zawody odbywają się w środku tygodnia. Wśród uczestników po raz kolejny spotkaliśmy Panią Betinę wraz z córeczką Alicją oraz wiele innych maluszków, które z entuzjazmem pomagały rodzicom w zdobywaniu punktów.  Dzisiaj po raz pierwszy się pogubiłyśmy się z córką – uśmiechała się Pani Betina.
 
– To prawda, dzisiejsze wydanie to prawdziwy orientering. Osobom bez czołówki bardzo współczułem. Na Gwiazdach lub Tysiącleciu, biegając między blokami można sobie było na to pozwolić ale dzisiaj było bardzo ciemno – skomentował z kolei Mariusz Nastuła.
 
Cóż, na kolejne bieganie wieczorową porą trzeba szykować się na wszystko. Błoto? Krzaki? Asfalt? Czym tym razem zaskoczy nas Franke?

KK

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce