Kilometry i złotówki dla Australii. Warszawa #BiegaDobrze... a Jakimowicz krytykuje [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 09/02/2020 - 16:41

Tym razem nie liczył się czas ani rezultat zwycięzcy. W niedzielę na terenie zabytkowych Łazienek Królewskich w Warszawie odbyła się edycja specjalna akcji #BiegamDobrze dla Australii. Uczestnicy zebrali ponad 23 500 zł, pokonując w sumie 786 km.

Solidarność z kontynentem dotkniętym kataklizmem wyraziło ponad 115 biegaczy. Kwestujących być więcej, bo niektórzy startowali „wirtualnie”. Zebrane środki trafią do WWF oraz Polskiego Czerwonego Krzyża. Żeby otrzymać numer, trzeba było zebrać minimum 100 zł.

Podana już kwota może być większa, bo zbiórka potrwa do 19 lutego.

W Warszawie to uczestnicy biegu decydowali jaki dystans chcą pokonać w ciągu 90 minut. Biegano na 2-kilometrowej pętli. Nie zabrakło stref z dopingiem, które ściągnęły zainteresowanie także ze strony spacerowiczów. Tłum przyglądający się bębniarzom spowodował nawet korek na jednej z alejek.

Niemal od początku samotnie kółka kręcił Bartosz Olszewski, ambasador imprezy, który z zegarmistrzowską precyzją pojawił się na mecie wraz z upływem czasu. Za sobą miał 24 km, najwięcej ze wszystkich uczestników.

W tłumie spotkaliśmy pana Piotra, który zdecydował się na udział ze względów sentymentalnych. Jeszcze kilka miesięcy temu biegł on maraton w Sydney, a z tłumu wyróżniała go pamiątkowa koszulka.

- Maraton w Sydney był prezentem urodzinowym od mojej żony na 50. urodziny. Fantastycznie wspominam całą podróż i samą imprezę. Teraz czułem się w obowiązku, żeby tu być i wesprzeć tą ideę. Strasznie jest mi przykro patrzeć na to co tam się dzieje. Zwłaszcza jak się się pomyśli, że chwile temu tam byliśmy i poznaliśmy tam fajnych ludzi. Teraz trzymamy za nich kciuki - mówił nam po swoim biegu Piotr Miedziński, który pokonał w sumie 10 km.

Na trasie nie zabrakło biegaczy w zwierzęcych przebraniach. W kostiumie pandy wystartowała Joanna Leszczyńska, która pokonała 8 km. Biegaczka przyznała, że choć w mediach temat Australii jest może mniej aktualny, bo teraz na jedynki trafił koronawirus, to wciąż sytuacja zwierząt tam jest tam trudna. Pomoc im zajmie dłuższy czas.

- Nie wiem czy przebranie pomogło mi w osiągnięciu celu zbiórki, jednak chciałam pobiec w stroju, bo ważne jest, żeby pomagać zwierzętom które ucierpiały w Australii. To nie był mój pierwszy taki start, mam już kilka takich przebrań kupionych ciucholandach. Co do komfortu, to jest kwestia przyzwyczajenia. Za pierwszym razem myślałam, że nie dam rady, ale wszystko jest w głowie – opowiadała Pani Joanna.

To nie pierwszy taki bieg w Warszawie w ramach akcji #BiegamDobrze. W 2017 roku w okolicach Pałacu Kultury i Nauki biegano dla Aleppo. Wtedy na rzecz poszkodowanych w wojnie domowej zebrano 60 tys. złotych.

#BiegamDobrze dla Aleppo w Warszawie (29.1.2017)

Co smutne, nie wszyscy zrozumieli obecność biegaczy w Łazienkach Królewskich. Organizację imprezy w tym miejscu skrytykował na swoim profilu społecznościowym Jarosław Jakimowicz - aktor znany z kultowych „Młodych Wilków”.

 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

JESTEM W SZOKU ‼️JAKIE TY WYBIERASZ ŁAZIENKI KRÓLEWSKIE? uwielbiam każda porę roku w Łazienkach. Jestem tu kilka razy w miesiącu. Zawsze dostojne, nastrojowe, piękne z historią. Łazienki to muzeum. Jakiś czas temu wpuszczono tu biegaczy wg mnie trochę szkoda, ale ok takie czasy. Dzisiaj zorganizowano ekologiczny bieg mający nieść pomoc płonącej Australii. Zawodnicy wszędzie, słupki i barierki a do tego zespół bębniarzy, których słychać z każdej strony Łazienek Krolewskich Muzeum. Zobacz sam filmik. CHORE ‼️ Fajerwerki pieskom przeszkadzają w Sylwestra a co tutaj funduje się zwierzętom, które tutaj żyją??? Obok Agrykola, niedaleko Pole Mokotowskie, ale rozumiem,ze musi to odbywać się tytaj.

Post udostępniony przez Jarosław Jakimowicz (@jaroslaw.jakimowicz)

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce