Nie żyje dwóch uczestników Cardiff Half Marathon


Obydwaj przekroczyli linię mety, a do zatrzymania akcji serca doszło u nich w odstępie 3 minut.

Obaj biegacze otrzymali natychmiastową pomoc medyczną na miejscu i zostali przewiezieni do szpitala. Według zapewnień organizatora biegu, wszystkie procedury zostały zachowane, ale nie udało się uratować życia biegaczy.

To pierwsze śmiertelne przypadki w piętnastoletniej historii biegu – dziś drugiego co do frekwencji biegu na 21,097 km w Wielkiej Brytanii. Organizatorzy i kibice są wstrząśnięci informacją o tragedii biegaczy i ich rodzin, zwłaszcza że pogoda do biegania była idealna, a obydwaj uczestnicy byli w dobrej kondycji.

Jednym ze zmarłych był 25-letni Ben McDonald, który biegał w grupie swoich przyjaciół i bliskich osób. Uprawiał kajakarstwo, rafting i inne sporty wodne. Próbował swoich sił w snowboardzie. W półmaratonie debiutował, ale do biegu przygotowywał się kilka tygodni. 10 dni przed startem zrobił sobie próbny półmaraton w towarzystwie brata. Do Cardiff Half Marathon był dobrze przygotowany.

Teraz jego rodzina rozpoczęła zbiórkę charytatywną na rzecz Maternity Africa, szpitala promującego bezpieczne porody, w którym Ben McDonald przyszedł na świat.

Drugi z biegaczy to 32-letni Dean Fletcher. Biegacz charytatywny, który zbierał fundusze na badania nad nowotworami i zdrowiem mentalnym. Za linią mety upadł na oczach swojej żony i rocznego dziecka. Początkowo, pierwszej pomocy udzielali mu kibice.

W biegu wzięło udział około 20 tys biegaczy. Zwycięzcą został Jack Rayner z Australii (1:01:01). Wśród pań najszybsza była Juliet Chekwel z Ugandy (1:09:45).

IB


Polecamy również:


Podziel się: