Nowa trasa, miasteczko biegowe i niesłabnące zainteresowanie. Warszawa policzyła się z cukrzycą dla WOŚP [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 11/01/2020 - 16:16

14. Bieg „Policz się z cukrzycą” w Warszawie obfitował w nowości. Odbywał się dzień przed finałem WOŚP, po nowej trasie, ze startem i metą na Placu Teatralnym. Jednak to, co najważniejsze, pozostało bez zmian.

Pakiety wyprzedały się w całości i 5 000 biegaczy wyruszyło na 5 km trasę, by zebrać fundusze na pompy insulinowe dla ciężarnych. Od 2014 r. Fundacja zakupiła już 72 takie pompy. Na ten cel przeznaczane jest wpisowe z biegu, w którym nie ma pomiaru czasu ani klasyfikacji końcowej.

Zawodnicy w pomarańczowych koszulkach pobiegli treningowo. Nie brakowało również biegaczy w przebraniach i to nawet w takich, które zdecydowanie utrudniały bieganie.

- No może życiówek nie poprawiłyśmy, ale humory wszystkim dookoła na pewno! - mówiła Magdalena Brzozowska, która biegła w niewygodnym kostiumie pszczoły. Towarzyszyła jej koleżanka, przebrana za tort ze świeczkami, Kasia Kostera.

- Lubię słodycze, stąd takie przebranie, na szczęście w torcie biegło się bardzo wygodnie - zapewniała Kasia.

Obie biegły z uśmiechem na twarzy, zupełnie nie zwracając uwagi na tempo.

Czasu nie kontrolował również najszybszy zawodnik biegu.

- Pobiegłem swoim tempem i nawet nie bardzo zwracałem uwagę na to, jak szybko biegnę. Ważna była dla mnie idea tego biegu. Fakt, że zbieramy na pompy insulinowe, że robimy to, co lubimy i może to posłużyć innym, to naprawdę fajna sprawa! - mówił Maciej Zarzycki.

Cel był najważniejszy również dla Marty Głodowskiej, która na metę biegu wpadła jako pierwsza kobieta.

- To bez znaczenia. Tu się liczył szczytny cel. Mam sporo koleżanek cukrzyczek, które urodziły zdrowe dzieci i uprawiają sport. Wierzę, że aktywność ma na to wpływ, a że akurat rywalka była w zasięgu to, jakoś tak udało się ją wyprzedzić - mówiła na mecie Marta.

Ostatni numer startowy - „5 000” - przypadł w udziale Januszowi Bukowskiemu. Organizator „Wybiegaj Sprawność” i „Wybiegaj Krew i Szpik” biegł z medalem z pierwszej edycji imprezy.

- Wziąłem udział we wszystkich dotychczasowych edycjach, nie mogło mnie więc mnie tu zabraknąć - zapewniał Janusz Bukowski.

Zainteresowanie biegiem znacznie przerastało dostępną pulę numerów startowych. - Takie są ograniczenia tej trasy, chociaż jesteśmy pewni, że gdyby można było, to pobiegłoby was jeszcze więcej - mówili ze sceny organizatorzy.

14. Bieg Policz się z cukrzycą był preludium do wielkiego finału WOŚP, który odbędzie się w niedzielę, 12 stycznia.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce