Odszedł jeden z najbardziej zasłużonych biegaczy - amatorów


Opublikowane w czw., 17/10/2019 - 12:44

W wieku 89 lat zmarł Michał Stadniczuk. Był maratończykiem, inicjatorem „Sztafety Przyjaźni Namysłów - Lwów”, a także medalistą mistrzostw świata i Europy weteranów. Bieganie dało mu jednak dużo więcej.

Z bieganiem pan Michał związany był przez ponad 40 lat, a swoją postawą inspirował kolejne pokolenia. Trenować zaczął nieco przez przypadek, gdy już nawet lekarze nie wiedzieli jak mu pomóc. Najlepszą terapią okazał się sport i bieganie.

Wszystko zaczęło się w sanatorium, dzięki koledze z pokoju. Początkowo Stadniczuk był sceptyczny do tej formy aktywności, bo przecież miał leczyć zrujnowany kręgosłup. Jednak jak mówił w filmie dokumentalnym, już za pierwszym razem pokonał 12 km. Kolejnego dnia znów pobiegł. - I ten bieg trwa aż do dnia dnia dzisiejszego - mówił Stadniczuk.

Mieszkaniec niewielkich Mikowic w powiecie namysłowskim na Opolszczyźnie w tym roku został mistrzem świata masters w biegu ulicznym na 10 km w kategorii M85 i wicemistrzem świata w biegu przełajowym. W przeszłości był m.in. mistrzem Europy i świata weteranów w maratonie w swojej kategorii wiekowej. W 2010 roku zajął drugie miejsce w kategorii M80 podczas Maratonu Nowojorskiego - 5:04:15

- Od najmłodszych lat dochodziły mnie informacje o panie Michale. Był pewną inspiracja dla mnie i przykładem tego, że biegać można zawsze i w każdym wieku można odnosić sukcesy. Miałem okazję rozmawiać z nim po różnych zawodach, bo pochodził z moich rodzinnych stron. Był przykładem niezłomności i silnej woli. Widać było, że bardzo cieszył się tym co robi - wspomina Szymon Dorożyński, mistrz Polski na 5 km.

Michał Stadniczuk zmarł 16 października. Był zasłużonym obywatelem gminy Namysłów.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce