Siódmy sezon GPPB startuje już w najbliższą sobotę


Opublikowane w wt., 14/01/2020 - 10:02

Prowokacja była bardzo skuteczna, bo koleżeńska impreza, która powstała kilka lat temu, żeby poderwać mieszkańców Gliwic sprzed telewizorów i skłonić do aktywności, urosła do rangi legendy i na stałe wpisała się do biegowego kalendarza. Przed nami już siódmy sezon cyklu.

Przez sześć sezonów i 72 odcinki na starcie Gliwickiej Parowej Prowokacji Biegowej stanęło kilka tysięcy osób. Jedni stawiali tutaj swoje pierwsze biegowe kroki, inni trenowali do startów, jeszcze inni walczyli ze zbędnymi kilogramami i zmieniali siebie. Trudno zliczyć przyjaźnie, które nawiązały się na prowokacyjnych ścieżkach i przy rozpalanym po biegu ognisku. Bale na zakończenie każdego sezonu stały się już tradycją. Teraz startuje siódmy sezon Gliwickiej Prowokacji i impreza nie zwalnia.

O to, co nowego czeka jej uczestników spytaliśmy twórcę Prowokacji:

Andrzeja Szelka: - Będzie kilka zmian, ale małych. Przede wszystkim w tym roku będzie można jedną Prowokację odrobić. Odrobić w cudzysłowie. Jeśli komuś będzie brakowało jednego, tego dziewiątego startu do statuetki, będzie można wystartować w Biegu o Złotą Kaczkę w Toszku. Ale nie liczymy tego jako dziesiąty, dwunasty albo trzynasty start.

To nie koniec nowości. Jak tłumaczy gospodarze, Prowokację czeka przeprowadzka:

- Właściwie nie zmieniamy miejsca tylko wracamy na stare śmieci. Tam, gdzie zaczynaliśmy Prowokację. W miejscu, w którym byliśmy w ostatnim sezonie teraz będzie budowa tężni solankowej i musimy się przenieść. Obok dawnej polany będzie dostępny parking przy stadionie Piasta Gliwice, więc będzie komfortowo. Trasa się nie zmieni, to będą tylko kosmetyczne poprawki z racji innego miejsca startu.

Z pewnością zmieni się też frekwencja, bo ta co roku wzrasta. Prowokacja startowała od 124 zawodników. Co roku przybywało ok. 80-100 osób. Po ostatnim sezonie średnia wynosi około 500 osób na starcie.

- Trudno powiedzieć ile osób przewinęło się przez wszystkie lata przez Prowokację, ale w minionym roku wydaliśmy 1500 unikatowych numerów startowych. I mieliśmy bardzo dużo nowych osób. Mniej więcej połowa z nich to ludzie, którzy przychodzą raz lub dwa. Pozostali wracają regularnie i walczą o statuetki – cieszy się Andrzej Szelka.

To właśnie statuetka Biegnącej Radiostacji jest trofeum, o które wielu postanawia zawalczyć. By ją zdobyć, należy w ciągu roku wystartować co najmniej 9 razy. Trasa ma ok. 4,2 km a limit czasu to 3 godziny, można więc przejść albo przebiec półmaraton. Prowokacja odbywa się raz w miesiącu a kalendarz startów można znaleźć na stronie cyklu. W tym roku o 5 zł wrośnie koszt startu (z 20 do 25 zł dla dorosłych. Dzieci 10 zł.)

- Jestem ciekawy czy przez kolejny rok nie będzie deszczu. Przez 72 odcinki był śnieg, był mróz, ale deszczu nigdy. Śmieję się, że można planować ślub według naszego kalendarza na ten rok – żartuje Szelka.

Strona cyklu: www.gppb.eu

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce