Zmiana w niezmienialnym składzie... Paweł Czerniak w reprezentacji Polski na MŚ w trailu!


Opublikowane w czw., 09/05/2019 - 19:09

„Dla PZLA nie ma rzeczy niemożliwych” – można by rzec. Zwykle takie stwierdzenie ciśnie się na usta, gdy piszemy o różnych dziwnych, niezrozumiałych, wręcz bulwersujących działaniach lekkoatletycznej centrali, zwłaszcza w obszarze biegów górskich i ultra. Tym razem – kontekst jest diametralnie inny. Wyrażamy uznanie dla działania i decyzji Polskiego Związku Lekkiej Atletyki!

W teoretycznie niemożliwym do zmiany składzie reprezentacji Polski na MŚ w trailu udało się jednak dokonać istotnej modyfikacji: w miejsce kontuzjowanego Marcina Rzeszótki został powołany Paweł Czerniak!

Jak do tego doszło?

Za miesiąc, 8 czerwca w portugalskim Miranda do Corvo odbędą się Mistrzostwa Świata w trailu. W zawodach wystartuje 8-osobowa reprezentacja Polski (po 4 kobiety i mężczyźni), której imienny skład – jak nas wielokrotnie informował Andrzej Puchacz odpowiedzialny w PZLA za biegi górskie i ultra – musiał być zgłoszony do Międzynarodowego Stowarzyszenia Biegaczy Ultra IAU najpóźniej 2 miesiące przed imprezą, czyli do 8 kwietnia.

PZLA zmienił zatem ustalone wcześniej zasady kwalifikacji do kadry, według których do Portugalii mieli pojechać przede wszystkim najlepsi zawodnicy tegorocznych Mistrzostw Polski na długim dystansie. Wielka Prehyba w Szczawnicy była po prostu zbyt późno (27 kwietnia).

Znamy skład na MŚ w trailu. Szczawnica bez znaczenia, znów mnóstwo zamieszania

Według nowych kryteriów opublikowanych na stronie pzla.pl, skład reprezentacji Polski ustalono na podstawie wyników w 3 imprezach roku 2018: MŚ i MP w długodystansowym biegu górskim w Karpaczu i Szczawnicy oraz MŚ ultratrail na hiszpańskiej Penyagolosie.

Kto na MŚ i ME w biegach górskich i ulicznym ultra? Znamy zasady kwalifikacji do reprezentacji Polski

W wymaganym terminie, do IAU zgłoszono kadrę Polski w składzie:

  • Edyta Lewandowska, Magdalena Łączak, Katarzyna Solińska i Paulina Wywłoka,
  • Artur Jabłoński, Tomasz Kobos, Kamil Leśniak i Marcin Rzeszótko.

Związek kupił od razu zawodnikom bilety lotnicze, by na żądanie organizatorów MŚ podać dokładne daty i godziny ich przybycia do Portugalii (logistyka transportu z lotnisk do miejsca zawodów).

Szybko okazało się jednak, że ekipa męska będzie uszczuplona, bo Rzeszótko doznał urazu kolan. Wszystko wskazywało, że mężczyzn do Portugalii poleci tylko trzech, a bilet Marcina przepadnie.

Aby uniknąć straty finansowej i znanych z lat ubiegłych problemów z rozliczeniem wyjazdu reprezentacji z Ministerstwem Sportu i Turystyki (wyjazd kadry finansuje MSiT), PZLA postanowił powalczyć o zwolnione miejsce. Okazało się, że było warto!

IAU „w drodze wyjątku” – jak to określił Andrzej Puchacz – wyraził zgodę na zastąpienie kontuzjowanego Marcina Rzeszótki innym zawodnikiem. Do reprezentacji na MŚ w Miranda do Corvo został w jego miejsce powołany Paweł Czerniak z klubu Biegaj z Pasją Szklarska Poręba, działającego przy Karkonosz Running Teamie.

Paweł Czerniak spisał się znakomicie w mistrzostwach Polski w Szczawnicy. Zajął w maratonie Wielka Prehyba czwarte miejsce w czasie 3:35:12, a brązowy medal przegrał z Kamilem Leśniakiem o niespełna dwie minuty. Biegacz Salco Garmin Teamu przyznał nam potem, że oddech Czerniaka czuł na plecach niemal do samej mety!

"Bieg kontrolowany, Bartek i Martyna poza zasięgiem". Mówią medaliści MP w Szczawnicy

Wstępną propozycję startu w MŚ (którą, oczywiście, przyjął) Paweł Czerniak otrzymał już na mecie w Szczawnicy od Andrzeja Puchacza z PZLA. Telefoniczne potwierdzenie przyszło w poniedziałek, po wyrażeniu przez IAU zgody na zmianę w składzie. – Byłem w delikatnym szoku, do tej pory zresztą trudno mi uwierzyć. Nie miałem pojęcia, że w ogóle jest taka możliwość, a w mistrzostwach Polski chciałem po prostu jak najlepiej pobiec – powiedział nam szczęśliwy debiutant w reprezentacji Polski.

34-letni biegacz z Sosnówki pod Jelenią Górą nigdy jeszcze nie biegł w koszulce z orzełkiem, a zapytany o dotychczasowe sukcesy z wahaniem odpowiada: – Specjalnie żadnych nie ma, może zwycięstwo w Chojnik Maratonie, ale tam nie było nikogo z elity. Ja dopiero w tym roku zrobiłem duży postęp, teraz się wreszcie rozkręcam – przyznał.

Niewiele może powiedzieć także na temat swoich szans w MŚ. – Nie mam jeszcze żadnego planu na zawody w Portugalii, bo, jak mówię, jestem jeszcze w szoku po niespodziewanym powołaniu. Ciężko mi nawet powiedzieć, w jakie miejsca mogę celować. Ale na pewno powalczę o jak najlepszy wynik! – zapewnia.

Czerniak nie ma natomiast problemu z określeniem swego największego atutu w biegach górskich. – To zdecydowanie zbiegi! Bardzo dobrze zbiegam – mówi z przekonaniem. – Rzadko kto ma w dół ze mną szansę. Widzę to na zawodach, że dużo zyskuję na zbiegach. Pod górę natomiast sporo mi jeszcze brakuje do najlepszych – przyznaje.

Po  niespodziewanym powołaniu do reprezentacji, Paweł Czerniak rozpoczął przygotowania do MŚ. – Mój trener Dariusz Kruczkowski z Karkonosz Running Teamu zmodyfikował mój plan treningowy pod kątem startu w Portugalii, trenuję intensywniej niż to było wcześniej założone – mówi Paweł. – Za tydzień wystartuję też w alpejskim Biegu na Ślężę, podczas którego odbędą się mistrzostwa Polski w biegu na krótkim dystansie. To będzie szybkie przetarcie, ale sukcesów się nie spodziewam, bo takie krótkie bieganie (5 kilometrów i 530 metrów pod górę) to nie moja domena – twierdzi Paweł Czerniak.

  • Mistrzostwa Świata w trailu: 8 czerwca w Miranda do Corvo w Portugalii, podczas zawodów Trilhos dos Abutres.
  • Dystans 44 km, przewyższenie 2100 m.
  • Skład reprezentacji Polski:
  • KOBIETY: Edyta Lewandowska, Magdalena Łączak, Katarzyna Solińska, Paulina Wywłoka
  • MĘŻCZYŹNI: Paweł Czerniak, Artur Jabłoński, Tomasz Kobos, Kamil Leśniak

Piotr Falkowski

zdj. Biegi w Szczawnicy/Foto Rzusto, Magdalena Sedlak


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce