35. Bieg Chomiczówki / 13. Bieg o Puchar Bielan: Nowa trasa się sprawdziła – sypnęło rekordami! [ZDJĘCIA]


Trzecia niedzielę stycznia na warszawskich Bielanach tradycyjnie należała do biegaczy. W 35. Biegu Chomiczówki na 15 km i towarzyszącym mu 13. Biegu o Puchar Bielan na 5 km rywalizowano w prawdziwie w zimowych warunkach, ale atmosfera była gorąca.

Biel zalegająca na drzewach i trawnikach zmieniła oblicze osiedla, wybudowanego jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku. Delikatnie prószący śnieg upiększył start na krótszym z dystansów. Warunki idealne do uprawiania sportów zimowych okazały się być też łaskawe dla biegaczy. Duża w tym zasługa organizatorów, którzy włożyli wiele pracy w przygotowywanie ulic i chodników.

Jubileuszowa edycja Biegu Chomiczówki przebiegła pod znakiem zmian. W nowym miejscu zlokalizowano strefę startu, dzięki czemu już po kilkuset metrach, jak do tej pory to bywało, nie trzeba było wykonywać ostrego zakrętu. Finisz tak jak zawsze znajdował się przed siedzibą TKKF. Z kolei w biegu na 15 km do pokonania były już nie trzy, ale dwie rundy. Dzięki temu biegacze mogli zobaczyć nowe, niezbyt często odwiedzane przecież miejsca. Ograniczona została też liczba „dubli”. Uczestnicy byli zadowoleni z wprowadzonych zmian.

– Trasa bardzo mi się podobała. Wole biegać mniej pętli, choć jak zawsze na Chomiczówce było kręto. Nie było ślisko, co mnie zaskoczyło, pewnie z 95% trasy było pozbawionych śniegu i lodu. Jedyny minus nowego odcinka - było wąsko. Na pierwszej pętli trudno było kogoś wyprzedzić. Z drugiej strony była to jakaś odmiana wizualna, bo przez chwile nie biegliśmy wokół bloków... – dzielił się wrażeniami Piotr Sojkowski, dla którego był to czwarty start w Biegu Chomiczówki.

– Myślałam, że nie dam rady, nigdy w życiu jeszcze nie przebiegłam takiego dystansu. Udało się. Uważam to za swój sukces – cieszyła się Dominika Radzyńska, dla której był to pierwszy start na Chomiczówce. – Biegam amatorsko od kilku lat. Niedawno urodziłam dwójkę dzieci, ale stwierdziłam, że jest to dobry czas, by się sprawdzić. Impreza bardzo mi się podobała, organizacja była świetna. Mieszkam nieopodal, więc rano obudziły mnie łopaty odśnieżające trasę. To dobrze, że są teraz dwie pętle, bo nie lubię biegać rund. Na pewno wystartuje tu za rok – chwaliła biegaczka.

Główny bieg na dystansie 15 km, zaliczany do Ligi Festiwalu Biegów w klasyfikacji „Najlepszy biegacz 5-10-15”, po raz drugi z rzędu wygrał Robert Głowala (46:15). Po wyrównanej walce zawodnik Wilgi Garwolin pokonał Mateusza Kaczora i Ukraińca Andrzeja Starzyńskiego.

– Ciesze się, że udało się wygrać po raz drugi. Myślałem, że bardziej przeszkodzi pogoda ale nie było źle. Trasa była dobrze przygotowana. Jedynie trzeba było uważać na zakrętach – relacjonował Robert Głowala.

Robert Głowala: „Ten rok będzie dla mnie jeszcze lepszy”

Wśród pań najlepsza była Mołdawianka Lilia Fiskowicz (53:29). O drugie miejsce zacięty bój stoczyły Angelika Mach i Ewa Jagielska, które finiszowały z tym samym czasem 53:53.

W towarzyszącej „piątce” piąty raz z rzędu (!) górą był Arkadiusz Gardzielewski, który z wynikiem 14:39 ustanowił rekord imprezy. Wśród pań najlepsza była Izabela Trzaskalska z czasem 16:58, co też jest rekordem zawodów.

– Uważam, że zmiana trasy wypadła na korzyść, było mniej zakrętów i więcej trasy prowadziło główną drogą. Jeśli chodzi o rywalizację to widać, że Kamil ( Jastrzębski -red) miał ochotę, żeby przełamać moją passę. Ruszył bardzo mocno, co mnie bardzo zdziwiło. Myślałem że sam będę prowadził, bo przyjechałem się tu solidnie zmęczyć. Po kilometrze chciałem dać Kamilowi zmianę. Ale widać, że mu ten pomysł się nie podobał. Schowałem się więc i czekałem – relacjonował na gorąco Arkadiusz Gardzielewski. – Na trzecim kilometrze stwierdziłem, że to dobry moment, żeby zaatakować. Urwałem się, ale słyszałem że wciąż jest za mną w niewielkiej odległości. Starałem się trzymać swój rytm.

– Ciesze się, że tu Kamil startował, bo zmobilizował mnie, żeby pobiec jeszcze szybciej. Samemu ciężko się tu biega – dodał wielokrotny mistrz Polski na różnych dystansach.

Dodajmy, że tuż po starcie na Bielanach Kamil Jastrzębski pojechał na Młociny, gdzie nie miał sobie równych w kolejnej rundzie cyklu City Trail.

Łącznie w Biegu Chomiczówki i Biegu o Puchar Bialan A.D. 2018 wzięło udział ponad 2000 osób.

Wyniki:
 
35. Bieg Chomiczówki:
 
Mężczyźni
1. Robert Głowala - 46:15
2. Mateusz Kaczor - 46:24
3. Andrzej Starzyński (UKR) - 46:29
 
Kobiety
1. Lilia Fiskowicz - 53:29
2. Angelika Mach - 53:53
3. Ewa Jagielska - 53:53
 
13. Bieg o Puchar Bielan:
 
Mężczyźni
1. Arkadiusz Gardzielewski -14:39
2. Kamil Jastrzębski - 14:48
3. Krzysztof Żebrowski - 15:05
 
Kobiety
1. Izabela Trzaskalska - 16:58
2. Kamila Pobłocka-Dobrowolska - 18:10
3. Paulina Lipska-Mazurek - 18:29
 
Pełne wyniki: TUTAJ

RZ

Polecamy również:


Podziel się: