6. Bieg Wojciechowy – gonili króliczka... i punkty Ligi Festiwalu Biegowego [ZDJĘCIA]


Uczestnicy 6. Biegu Wojciechowego w Serocku mogli dziś śmiało recytować treść znanego wiersza Jana Brzechwy „Lokomotywa” - >>Uch - jak gorąco! Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco!<<. Z nieba lał się żar, a punkty Ligi Festiwalu BIegowego i cenne nagrody od organizatorów biegu czekały.

Impreza rozgrywana z okazji święta patrona Serocka - św. Wojciecha, zgromadziła ponad 200 osób. Oprócz biegu głównego na 10 km, w tym roku ścigano się również na dystansie o połowie krótszym. Tradycyjnie nie zabrakło zmagań dla dzieci i marszu nordic walking. Zwłaszcza biegi dla najmłodszych cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Zawody przebiegały pod znakiem zmian. Trasa Biegu Wojciechowego 2018 składała się bowiem z dwóch rund. Start i meta usytuowane były na słonecznym i rozgrzanym Rynku. Biegacze podążali m.in. malowniczymi bulwarami wzdłuż rzeki Narwii. Przed sobą mieli m.in. wymagający stromy podbieg, który trzeba było zaliczyć dwukrotnie. Zwykle jest to trasa Serockiej Dychy, rozgrywanej w ramach Biegu Niepodległości, dziś dokonała się mała roszada.

Bieg wystartował o godzinie 14:30, czyli prawie dwie godziny później niż w zeszłym roku. W tym czasie słońce zdążyło zrobić swoje. Nagrzany asfalt pod butami zachowywał się jak plastelina. Spodziewając się upału, dzięki pomocy straży pożarnej, organizatorzy przygotowali kurtynę wodną. Niestety już w trakcie biegów dziecięcych, wóz został wezwany do akcji. Wrócił w trakcie rywalizacji na szczęście zdążył schłodzić uczestników biegu na „dychę”. Dodajmy, że kwadrans przed startem biegaczy na trasę ruszyli miłośnicy nordic walking. Nie trudno było przewidzieć, że szybko zostaną dogonieni, a ich wyprzedzanie stanowić będzie problem. Większych trudności jednak nie odnotowano.

Zwycięzcą biegu na 10 km został Arkadiusz Szczotka, który uzyskał wynik 37:15. Nad drugim na mecie Henrykiem Kuciejczykiem miał miał ponad 73 sekundy przewagi. Trzeci był Przemysław Deka z rezultatem 39:33.

– Ciesze się z wygranej choć łatwo nie było. Na pewno miałem małą przewagę, bo najlepsi zawodnicy nie przyjechali. Wiedziałem, że jeden chłopak biegnie mocno, ale na „piątkę” i nie ma co się z nim ścigać. Oczywiście swoje musiałem wybiegać. Sama godzina startu nie sprzyjała. W takiej pogodzie, to najlepiej biegać albo 9 rano, albo 9 wieczorem – analizował zwycięzca.

– Sama trasa jest tu bardzo fajna, tylko ta górka okazała się tragiczna. Za drugim razem trzeba było siły mocno nadwyrężyć. W pewnym momencie myślałem, już że stanę. Ale jak zobaczyłem jak duża jest przewaga nad kolejnym zawodnikiem, to pomyślałem, że trzeba cisnąć. Najwyżej mnie zbiorą (śmiech) – żartował Arkadiusz Szczotka.

W rywalizacji pań najlepsza okazała się Monika Popowska-Stawińska, która dystans 10 km pokonała w 49:10. Nad drugą zawodniczką Moniką Szczepaniak miała 34 sekundy przewagi. Podium uzupełniła Agata Isasi-Kuran z wynikiem 50:22.

– Startuję tu już któryś raz, ale nigdy pierwsza nie byłam. Pogoda była „hardkorowa”. Widziałam, że niektórzy po trasie to już szli. Było bardzo ciężko, żar się lał z nieba, do tego górka wielu wykosiła. Tam wszystko się kumulowało - nagrzany asfalt, palące mięśnie i brak siły.... W tym roku trasa była zmieniona i biegano też na 5 km, przez co nie wiadomo było początkowo, która z koleżanek biegnie jaki dystans. Trzeba było gonić króliczka. Dopiero po pierwszej rundzie sytuacja się klarowała… – mówiła po biegu najlepsza z pań.

Wśród uczestników Biegu Wojciechowego rozlosowano liczne nagrody, w tym pakiety na 9. Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju. Jeden z nich trafił w ręce pani Bożeny Frydrych z Warszawy. Biegaczka wygrała też w kategorii K60.

– Biegło mi się bardzo dobrze, choć warunki nie były najłatwiejsze – analizowała na mecie biegaczka, która w Krynicy jeszcze nie biegała. – Nigdy nie byłam jeszcze na Festiwalu, głównie z racji odległości, bo mieszkam w Warszawie. Oczywiście znam tę imprezę i obserwowałam ją wcześniej. Nie wykluczam, że w tym roku wreszcie przyjadę. Najbardziej interesowałaby mnie Życiowa Dziesiątka – mówiła nam pani Bożena.

Bieg Wojciechowy na głównym dystansie zaliczany był do Ligi Festiwalu Biegów w klasyfikacji "Najlepszy Biegacz 5-10-15". Finał zmagań odbędzie się w dniach 7-9 września w Krynicy-Zdroju podczas Festiwalu Biegowego.

Dodajmy, że w biegu na 5 km najlepsi okazali się Rafał Szymborski z wynikiem 16:55 i Anna Sierpińska z czasem 23:30.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: