Bieg w krawacie - elegancka rozgrzewka na początek Festiwalu Biegowego


Opublikowane w pon., 09/09/2019 - 16:10

Na deptaku pojawiła się grupa mężczyzn w eleganckich garniturach, z aktówkami w dłoniach i ciemnymi okularami na nosach. Wyglądali niczym grupa biznesmenów wracająca z biura i tylko numery startowe oraz kolorowe buty do biegania zdradzały, że to uczestnicy zawodów.

– Jesteśmy dopiero przed pracą. Musimy przepracować 600 metrów. To bieg w krawacie a my uzbroiliśmy się dodatkowo w garnitury i aktówki, żeby podnieść rangę wydarzenia – mówi Jakub Józefiak. – Nie było żadnych prób, to nasze pierwsze podejście. Plan jest taki, żeby dotrzeć do mety i nie uszkodzić naszych neseserów – zdradził.

– Jesteśmy z Warszawy i okolic, na co dzień pracujemy razem, ale nie w garniturach – dodał ze śmiechem Adam Skolimowski. Zaznaczył, że biegną dla zabawy, bez ścigania się.

Inne plany mieli zawodnicy rywalizujący o czołowe lokaty. Najszybciej krynicki deptak w krawacie pokonał Patryk Marmon. Zajęło mu to 1 minutę i 35 sekund. Drugi, Michał Mucha, potrzebował o 5 sekund więcej (1:40) a trzeci Michał Wojciechowski uzyskał wynik 1:42.

W Biegu w krawacie wystąpiły też, dość nietypowo panie. W tym roku było ich tak dużo, że miały odrębną falę startową!

Wśród kilkudziesięciu biegaczek w krawatach były panie z grupy Dębickie Gepardy.

- Jesteśmy same, bo mężczyźni poszli na odprawę biegu na 64 km. Krawaty mamy specjalnie szyte na ten bieg, seledynowe, pod kolor drużynowych koszulek. Musimy się wyróżniać w tłumie. Niby krawaty to męska sprawa, ale zabawa jest super! No i teraz mamy równouprawnienie – żartowały zawodniczki z Podkarpacia.

Dzięki równouprawnieniu także najszybsze panie stanęły na podium. Zwyciężyła Aleksandra Jakubczak, której pokonanie 600 metrów w nietypowym stroju zajęło równo dwie minuty. Drugie miejsce zajęła Sylwia Hałaczkiewicz (2:02) a podium dopełniła Aleksandra Niziołek (2:05).

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce