3x Śnieżka = 1x Mont Blanc w Karpaczu


Opublikowane w pt., 20/03/2015 - 12:29

Termin imprezy: 16.08.2014


Liczba uczestników: 384 osoby


Nagrody:

  • rzeczowe - m.in. zegarki Timex, puchaty, medale, sprzęt do biegania
  • finansowe - 1500 zł

Organizatorzy i partnerzy:

  • Radosław Jecek
  • Gmina Karpacz
  • Grupa Karkonoska GOPR,
  • Karkonoski Park Narodowy,
  • Hotel Artus, Pensjonat Toreja, Kawiarnia Mount Blanc, LEKI, Enervit
  • biegigórskie.pl, zabiegani.com.pl, zegarek.net
  • Straż Pożarna w Karpaczu, Służby ratownicze Oleśnica, , Red line Security, Woda Potencjałka

Liczba wolontariuszy: 50 osób


Strona internetowa: www.3razysniezka.pl


W 2013 r. w świecie geodetów zapanowało zamieszanie, ponieważ czeski naukowiec Vladimir Hlavs z Geodézie Krkonoše dokonał ponownych pomiarów wysokości Śnieżki i okazało się, że najwyższa góra Karkonoszy tak na prawdę mierzy 1603 metry i 29,6 centymetra. Łatwo obliczyć, że jeśli wejść na nią trzy razy to tak jakby zdobyć Mont Blanc (4810 m.n.p.m.) nie ruszając się poza granice Polski. Ta informacja natchnęła organizatora Ultramaratonu 3 x Śnieżka = 1 x Mont Blanc do zainicjowania zawodów których istotą jest trzykrotne zdobycie szczytu królowej Karkonoszy w ciągu 12 godzin.

Biegacze stratują z deptaka w centrum Karpacza, natomiast za każdym razem Śnieżkę zdobywają inną drogą. Na początek jest bardzo trudny podbieg czarnym szlakiem przez Sowią Dolinę (wpisanej do obszaru Natura 2000) do Sowiej Przełęczy, następnie Czarnym Grzbietem kierujemy się do drogi Jubileuszowej która prowadzi na sam szczyt. Stamtąd wraca się drogą Jubileuszową do schroniska Dom Śląski, gdzie już czeka punkt odżywczy z napojami, owocami, ciasteczkami, galaretkami. 

Doga powrotna dla wszystkich trzech tras jest taka sama. Wiedzie ona czarnym szlakiem tzw. Drogą Śląską do Kopy, dalej poprzez Biały Jar do dolnej stacji wyciągu na Kopę. Stamtąd ulicami miasta zawodnicy dopingowani przez turystów i mieszkańców wbiegają na deptak w samym centrum miasta, gdzie mogą się zatrzymać przy kolejnym punkcie odżywczym. Za drugim razem biegaczy prowadzi bardzo malowniczy, czerwony szlak przez Kocioł Łomniczki do Domu Śląskiego z punktem odżywczym, następnie droga wiedzie na sam szczyt, czarnym szlakiem czyli zakosami, gdzie nie tylko widoki zapierają dech w piersiach ale również stromizna podejścia. 

Trzeci raz Śnieżkę zdobywa się szlakiem żółtym, który dawniej pełnił funkcję toru saneczkowego. Mijamy schronisko Strzecha Akademicka, droga dalej wiedzie cały czas pod górę, aż do Domu Śląskiego, tam regenerujemy siły w punkcie odżywczym przed ostatnim już, ale za to niesamowicie wyczerpującym podejściem zakosami na sam szczyt. Teraz pozostaje już tylko bardzo długi zbieg do centrum Karpacza gdzie na mecie czekają kibice, medale, nagrody, pyszny makaron i fizjoterapeuci którzy rozmasują zbolałe mięśnie.

Oprócz dystansu ULTRA imprezie towarzyszą dwa dodatkowe biegi. Trasa MINI o długości 17 km polega na zdobyciu tylko jeden raz Śnieżki oraz dystans ŚREDNI mający 33 km polegający na dwukrotnym wbiegnięciu na szczyt. Organizatorom bardzo zależy na integrowaniu całych rodziny poprzez sport. Dlatego zdecydowali, że w zawodach MINI mogą uczestniczyć bliscy biegaczy, łącznie z małymi dziećmi, za które nie trzeba płacić wpisowego. Najmłodsza zawodnicza biegu w 2014 roku miała niespełna rok i odbyła cały bieg w nosidełku na plecach taty. Oboje na mecie byli bardzo szczęśliwi. Dzięki tej inicjatywie krewni zawodników mogą nie tylko im kibicować ale też aktywnie brać udział w zmaganiach.

Radosław Jęcek, organizator

Dlaczego Nasz bieg powinien otrzymać tytuł Biegowego Wydarzenia Roku?

Ponieważ jest to niezwykła impreza w niezwykłym miejscu. Od początku czuliśmy, że ten bieg będzie magiczny i wyjątkowy. Można pojechać w różne miejsca i wziąć udział w ciekawych event’ach w Polsce.
Jednak każdy, kto odwiedza Karpacz doświadcza swoistego poczucia wyjątkowości i wie, że trafił w niezwykłe miejsce.

Tak samo dzieje się z uczestnikami Ultramaratonu 3x Śnieżka = 1x Mont Blanc. Przyciąga biegaczy, którzy na pytanie: „dlaczego ten bieg”, odpowiadają – „po prostu czułem, że chcę tu być”. Jeśli się dobrze zastanowić, to może ze względu na fakt, że Karpacz i Śnieżka jest obowiązkowym punktem w kalendarzu każdego górskiego biegacza.

Karkonosze przyciągają jak magnes wyjątkowych ludzi. Może właśnie dlatego, mimo, że pierwsza edycja została ogłoszona późno, zgłosiło się na start 300 osób. Wyjątkowi miłośnicy, wyjątkowego biegu na drugą edycję wysłali już ponad 300 zgłoszeń, ale szacujemy, że wystartuje 400 osób… Dużo, jak na BARDZO WYMAGAJCĄ trasę. Jak napisała zwyciężczyni - Basia Muzyka: „…Śnieżka jest królewną, więc traktować ją należy po królewsku. Wchodząc na szczyt nie wolno zadzierać głowy do góry, lecz poddańczo spuścić wzrok i patrzeć zaledwie metr-dwa przed sobą. Jeśli spojrzysz butnie w górę czeka cię kara - bolesna prawda o stromym podejściu. Niektórzy tego widoku nie wytrzymują i dają się złamać - staną, usiądą, padną na kolana, zawrócą. A zatem jeśli chcesz dostać się jak najszybciej przed królewskie oblicze dobrze radzę - napieraj nie spoglądając w górę. Dopiero na samym szczycie możesz się pokłonić Śnieżce i prostując swoją marną, ziemną powłokę w nagrodę rozejrzeć się wokół. Jeśli szczęście ci sprzyja, niebiańskie widoki wynagrodzą ci trud wspinaczki…”

Biegniemy na dystansie, który tylko o 10cm ustępuje wysokości najwyższej góry Europy -Mont Blanc. Biegniemy w bajecznym krajobrazie karkonoskich gór. Przez Sowią Dolinę, potem Kocioł Łomniczki i na końcu ”na około” czyli niebieskim i żółtym szlakiem prowadzącym przez dawny tor saneczkowy. Z respektem ale ogromną pasją pokonujemy trasę prowadzącą przez jedno z najpiękniejszych miejsc starego kontynentu.

Wyjątkowy bieg dla wyjątkowych ludzi i… ich rodzin. W naszej imprezie hasło „rodzinne bieganie” nie jest puste. Rodzice i dzieci mogą nie tylko dopingować ale też aktywnie brać udział w dostosowanej do ich możliwości trasie MINI. Każdy z numerem startowym, dzięki czemu doskonale wie co to bieg i ile radości można czerpać ze zdrowej rywalizacji. Ze względu na udział biegaczy w różnym wieku podeszliśmy wyjątkowo poważnie do bezpieczeństwa, potwierdzony certyfikatem ITRA. Zadbaliśmy by cała trasa była monitorowana i by do każdego pechowca błyskawicznie dotarł ratownik. Zresztą Grupa Karkonoska GOPR to życzliwy nam współorganizator. Warto wspomnieć o STREFIE PRZYJAZNEJ BIEGACZOM czyli miejscach w Karpaczu (kawiarnie, sklepy, restauracje, muzea, atrakcje, koleje linowe) które po okazaniu KARTY BIEGACZA udzielały zniżek i rabaty

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce