15. Bieg Rzeźnika – jednym rekord, innym smutki. „Wbiegałem ze łzami w oczach” [ZDJĘCIA, WIDEO]

  • Biegająca Polska i Świat

Wyjątkowego przesiewu na trasie 15. Biegu Rzeźnika dokonała pogoda. Chociaż trasa wydawała się nadzwyczaj przyjazna i mało błotnista, upał i duchota - tak jak w czwartek na Rzeźniku Sky Ultra - zrobiły swoje.

Ultra upał, ultra trasa. Ultra pogrom, ultra mistrzowie... Bartosz Gorczyca i Magdalena Łączak mistrzami Polski w Ultra Skyrunningu!

Tylko jedna para złamała 9 godzin, cztery kolejne zmieściły się w 10 godzinach. 42 drużyny spełniły warunek kwalifikujący do udziału w wersji Hardcore, czyli zameldowały się na mecie w Cisnej przed upływem 12 godzin i 30 minut. Przed rokiem było ich dwukrotnie więcej. Zaledwie pięć drużyn zdecydowało się na dołożenie do klasycznego Rzeźnika niemal 20 km.

​

Mimo trudnych warunków tegorocznym zwycięzcom udało się poprawić rekord trasy. Piotr Uznański i Maciej Dombrowski (EUroclear RUnning Team) zameldowali się na mecie z czasem 8:56:40, urywając z dotychczasowego rekordu Piotra Biernawskiego i Piotra Huziora… 50 sekund!

– Taki mieliśmy plan: powalczyć o jak najlepsze miejsce, po prostu wygrać – przyznali na mecie zwycięzcy. – Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani. W tym biegu wszystko zagrało, łącznie z suportem, który zapewniła rodzina Maćka i moja dziewczyna – dodał Piotr. – Spełniliśmy wszystkie założenia. Nawet planowaliśmy biec spokojnie, ale biegło się tak dobrze, że urwaliśmy się już na początku i tylko powiększaliśmy przewagę nad resztą zawodników. Niemal na każdym punkcie dostawaliśmy informacje o tym, ile mamy zapasu – zdradził Uznański. – Trochę się rozleniwiliśmy na ostatnim odcinku. Zmęczenie dało się we znaki. No i podejście pod Hyrlatą się nie kończyło…

Przed ostatnim etapem biegu na drugim miejscu plasowali się drudzy przed rokiem Szymon Knobloch i Michał Kaszuba. Niestety pomylili trasę, przez co stracili pozycję. Jako drudzy na mecie zameldowali się Paweł Kaszyca i Kamil Kunert. – Przysłowie ultrasów: zacząć wolniej, szybciej skończyć, zdało dzisiaj egzamin – powiedzieli krótko na mecie.

Goniący stratę Kaszuba i Knobloch dotarli do mety z wyraźnym wysiłkiem. – Utrzymaliśmy dobrą passę starszych panów – żartowali mimo wszystko. – W końcu razem mamy już 90 lat. O poprawę wyniku będzie trudno, ale nie wykluczamy kolejnego startu – mówił Knobloch. Żartowali, że jeśli wystartują, to przemianują duet z Szybcy i niewyspani na Szybcy, niewyspani i przepoceni.

Pierwszą kobietą na mecie była Katarzyna Winiarska, która pokonała trasę Biegu Rzeźnika z bratem Marcinem Kosterkiewiczem. Nie hamowali łez wzruszenia, ale przyznali też, że łzy wycisnęła z nich trasa: – Wbiegałem ze łzami w oczach. Na końcu była ściana… no po prostu ściana. Ja nie wiem, kto ją tam postawił! – komentował Marcin.

Na zmianę w końcówce trasy zwracało uwagę więcej zespołów. Nazywając ostatni podbieg ścianą płaczu, dopytywali czy trasa została zmieniona. – Broń Boże! – mówił krótko dyrektor Biegu Rzeźnika Mirosław Bieniecki. Uśmiechając się bardzo tajemniczo, zwalał winę na zmęczenie zawodników.

Pierwsza para mieszana uzyskała wynik 10:36:16. Jako druga para w tej kategorii do mety dotarli Agnieszka Korpal i Dominik Włodarkiewicz (11:02:30) a na trzecim miejscu uplasowali się Katarzyna Solińska i Michael Kwiatkowski (11:23:31).

Znacznie dłużej trzeba było czekać na kompletne podium drużyn żeńskich. W tej kategorii bezkonkurencyjne okazały się Joanna Bartkowska oraz Magdalena Moltzan-Małkowska, jednak mimo sporej przewagi nad rywalkami, na mecie zameldowały się 1,5 h później niż rekordzistki trasy. Uzyskały wynik 12:44:26. Drugi duet Katarzyna Gramza i Sylwia Łysiak pojawił się na mecie ponad 23 minuty później (13:07:58) a trzeci, Paulina Szelerewicz-Gładysz i Agnieszka Bydoń niecałe 10 minut po nich (13:17:31).

Zwyciężczynie na mecie nie były zbyt wylewne: - No wygrałyśmy. Po prostu biegłyśmy – powiedziały z uśmiechem.

AKTUALIZACJA godz. 18:55

Bieg Ukończyło 1090 osób. Nie ukończyło - 261. Wynik pełne: TUTAJ 

KM


PARTNERZY 2025

PARTNERZY MEDIALNI 2025