Przebiegli 18 tys. km. Świętowali… tańcząc! [ZDJĘCIA]

  • Biegająca Polska i Świat

Przez okrągłe dwanaście miesięcy Gliwice prowokowały do aktywności fizycznej. 615 osób biegało lub chodziło podczas Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej. Razem pokonali ponad 18 tys. km. W sobotę 27 grudnia spotkali się na wielkim finale – Balu Zwycięzców, by razem świętować. Bo zwycięzcą był tutaj każdy, kto choć raz ruszył się z kanapy, żeby wystartować w zawodach.

Wielki bal odbył się w studenckiej stołówce w Gliwicach i był dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem. Chociaż wielokrotnie pisaliśmy o serdecznej, rodzinnej atmosferze, która panowała podczas gliwickiej imprezy, tym razem jej stali bywalcy mieli trudności z rozpoznaniem kolegów i koleżanek z biegowych tras. A wszystko za sprawą garniturów i eleganckich sukienek, na które sportowcy zamienili swoje stroje startowe. Organizator Prowokacji, pan Andrzej Szelka, żartował, że powinien rozdawać uczestnikom balu numery startowe (przypisane w cyklu imiennie do konkretnych osób). Faktycznie – byłoby łatwiej!

Cały cykl zawodów, mających na celu sprowokowanie do walki z lenistwem, okazał się wielkim sukcesem. Z miesiąca na miesiąc przybywało chętnych do startu, tworzyła się rodzinna atmosfera, zawiązywały przyjaźnie. Organizacja zawsze była na najwyższym poziomie a precyzyjne opracowanie wyników (bez elektronicznego pomiaru czasu!) niezmiennie zaskakiwało. Ale takiego finału nikt się nie spodziewał. Piękne udekorowana i świetnie przygotowana sala, bufet, miejsce do tańca, zespół muzyczny i cała rzesza odświętnie ubranych sportowców.

Nic dziwnego, że już po kilkunastu minutach od rozpoczęcia balu, na parkiecie pojawili się pierwsi tancerze a z czasem było ich coraz więcej i więcej. Zachwycone dzieci szalały między wirującymi w tańcu dorosłymi. Scena opustoszała punktualnie o 18, kiedy rozpoczęło się oficjalne wręczenie nagród.

Najpierw wywołano na środek „recydywistów”, którzy na Prowokacji pojawili się dwanaście razy. Każdy z nich otrzymał statuetkę Biegnącej Radiostacji, kalendarz i upominek. Tutaj wielkie brawa dla organizatorów za pomysł na przygotowanie gali – kiedy wyczytany zawodnik wychodził na środek, w tle pojawiało się jego zdjęcie z zawodów. I, oczywiście, brzmiały fanfary.

Statuetkami nagrodzono tych, którzy pojawili się na co najmniej dziewięciu edycjach cyklu, ale pamiątkowe dyplomy przygotowano dla wszystkich. – To bardzo miłe, że byłam na Prowokacji tylko raz, ale mimo wszystko dostałam imienny dyplom. No i mogłam wziąć udział w cudownym balu – cieszyła się jedna z uczestniczek. Warto zaznaczyć, że wstęp na Bal Zwycięzców był bezpłatny a każdy z zawodników mógł przyprowadzić osobę towarzyszącą.

Podczas balu można było zakupić kalendarz ze zdjęciami z zawodów, w którym zostały zaznaczone daty przyszłorocznych edycji Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej. Dla wielu uczestników imprezy do punkty obowiązkowe w przyszłorocznym planie startowym. – Nie opuszczę już ani jednej Prowokacji! – deklarował jeden z biegaczy. – Tym razem statuetka przeszła mi koło nosa, bo startowałem osiem razy. Za rok będzie moja! Chociaż wiadomo, że nie tylko o to chodzi. W Gliwicach po prostu biega się świetnie. Jest super trasa, nieziemska atmosfera i motywacja do biegu. Tutaj chce się wracać, niezależnie od pogody i sił – przekonywał.

Przypomnijmy, że w ciągu roku zawodnicy zmagali się z piętnastostopniowym mrozem, ulewnym deszczem, upałem, błotem i suszą. Teraz żadne warunki nie są im straszne.

Coraz więcej osób deklaruje swój udział w przyszłorocznej Prowokacji. Chyba nikogo to nie dziwi po sukcesie tegorocznej. Pozostaje wpisać terminy do kalendarza. Pierwsza Prowokacja już 31 stycznia. Nas również tam nie zabraknie.

KM

Galeria

PARTNERZY 2025

PARTNERZY MEDIALNI 2025