Mistrzowskie maratony o 7:00 i… 24:00. Zdążyć przed upałem


Z perspektywy kibica, do maratonu rozgrywanego podczas mistrzostw świata w Katarze w 2019 r. i na Igrzyskach w Tokio w 2020 r. pozostało jeszcze dużo czasu. Jednak organizatorzy jednego i drugiego wydarzenia nie mają chwili odpoczynku. Za wszelką cenę próbują znaleźć rozwiązanie tego samego problemu - upału.

W Japonii letnie miesiące są trudne do zniesienia, nie tylko ze względu na wysoką temperaturę, która nie spada poniżej 30 stopni, ale także z powodu wilgotności. Zdarza się, że w letnie dni odradza się Japończykom aktywności fizycznej, a zwłaszcza sportowej. Oczywiście maratończykom nikt tego proponować nie będzie. Dlatego po poznaniu trasy tego biegu, wiodącej przez atrakcje historyczne i nowoczesne miasta, sprawdzeniu jak będzie wyglądała maskotka, poznaliśmy wreszcie godzinę startu maratończyków.

By uniknąć najbardziej słonecznych godzin, biegacze ruszą na trasę o 7:00 rano. To 30 minut wcześniej niż początkowo planowano. Jeszcze szybciej, bo o 6:00 rano wystartują chodziarze, oczywiście jeśli taką propozycję lokalnego komitetu organizacyjnego zaakceptuje MKOL, którego przedstawiciel zakończył dzisiaj trzydniową wizytę w Tokio. Potwierdził, że upał może wpłynąć na wyniki, nawet jeśli gospodarze poleją chodniki i ulice wodą.

Podobny problem mają w Katarze. Za rok uczestnicy MŚ w maratonie wystartują o północy i pobiegną spektakularnie oświetloną trasą przez Dauszę. Z kolei na krótszych dystansach, rozgrywanych na stadionie, wytchnienie od upału mają dać zaawansowane technicznie systemy klimatyzacji.

Takie nietypowe godziny startów, mają też zachęcić do udziału w imprezie kibiców, którzy obawiają się kilku godzin w palącym słońcu.

IB


Polecamy również:


Podziel się: