„Piłem, paliłem aż żona miała mnie dość”. W wieku 70 lat ukończył setny maraton


Opublikowane w czw., 19/03/2020 - 11:25

W 2001 roku Ralph Bernascone przebiegł pierwszy maraton. 19 lat później obecnie 70-letni Anglik po raz setny ukończył królewski dystans.

Bernascone mówi wprost, że nie prowadził się dobrze. Tyle pił i palił, że żona miała go dość. Postanowił uratować małżeństwo i powalczyć z nałogami. Znalazł klub biegowy w Henfield w hrabstwie Sussex w Anglii. Krok po kroku zaczął budować formę. Po trzech latach treningów przebiegł pierwszy maraton. Pobiegł w Nowym Jorku zaledwie sześć tygodni po zamach na World Trade Center. Miał wtedy 51 lat.

Od tej pory zaczął podróżować po całym świecie, by rozwijać pasję i zaliczać kolejne maratony. Biegł m. in. na Islandii, w Maroku, ale za najlepszy uważa Maraton Londyński. „Spróbujcie. To dużo tańsze niż przynależność na przykład do klubu golfowego. Wystarczy kupić buty za 70 czy 80 funtów. Na dodatek kiedy biegasz, nie ma znaczenia, ile masz pieniędzy. Wszyscy są tacy sami, kiedy wbiegają na szczyt wzniesienia” – uważa.

Setny maraton przebiegł tuż obok domu – The Steyning Stinger. To był jeden z ostatnich biegów, które odbyły się w Anglii przed wprowadzeniem obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Pagórkowata trasa wiedzie z miasteczka Steyning do Shoreham-by-Sea, które znajduje się nad brzegiem kanału La Manche lub – jak by powiedzieli Wyspiarze– Kanału Angielskiego. 42 km i 195 m przebiegł w 5:29:38. Na mecie na Ralpha czekały córka z mężem i wnukami.

AK


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce