Święto Niepodległości, czyli tysiące biało–czerwonych biegaczy na start!


Opublikowane w pt., 18/10/2019 - 09:02

Od Zakopanego po Gdańsk, od Szczytna po Zieloną Górę, od Rzeszowa po Kołobrzeg, niemal w każdym zakątku Polski na sportowo biegacze uczczą Święto Niepodległości. W tym roku biegów z niepodległością w nazwie jest około 70.

Jeszcze w październiku zaplanowano cztery biegi niepodległościowe – w Szczytnie, Serocku (bieg należący do Ligi Festiwalu Biegowego), Skrwilinie i Zakopanem (101 km).

9-11 listopada – przedłużony weekend niepodległościowy

Zdecydowania większość imprezy odbędzie się oczywiście 11 listopada – około 50 znaleźliśmy w biegowym kalendarzu. Wiele jak np. Niepodległościowa Piątka w Łodzi ma rozpocząć się punktualnie o godz. 11:11.

Jako że 11 listopada wypada w poniedziałek, to organizatorzy, by zwiększyć szansę na frekwencję zaplanowali swoje biegi także w weekend poprzedzający Święto Niepodległości. 9 listopada można pobiec m.in. w Zielonej Górze, Zawierciu, Łodzi, Nowej Szarzynie, Pruszczu Gdańskim, Nidzicy i Choroszczu koło Białegostoku. 10 listopada biegi niepodległościowe zaplanowano w Radomiu, Jaworznie, Warszawie, Rykach, Ogonkach koło Węgorzewa, Kołobrzegu i Ząbkowicach Śląskich.

Także Bieg Niepodległej w Sopocie (4,5 km) odbędzie się w niedzielę. Do tej pory zapisało się do niego ponad 420 uczestników.

– Zdecydowaliśmy się na niedzielę, by nie kolidować z większością biegów niepodległościowych w regionie. Może być też idealną rozgrzewką dla osób, które planują wystartować w dłuższych biegach 11 listopada – uważa Jan Denert, z biura organizacyjnego biegu. – W ostatnich latach coraz więcej Polaków jest aktywna fizycznie. Widoczna jest też chęć okazywania przywiązania do patriotyzmu, bycia dumnym ze swojego pochodzenia i narodowości. Sportowe świętowanie Święta Niepodległości stwarza możliwość spędzenia czasu w gronie rodziny, przyjaciół i znajomych. Jest też idealną okazją do założenia i eksponowania barw narodowych, propagowania idei sportowych oraz patriotycznych zarówno w lokalnych społecznościach - w tym przypadku w Sopocie, jak i w całej Polsce oraz poza jej granicami.

Na Pomorzu można wystartować 9 listopada w Dzięcielcu k. Lęborka w 3. Biegu Patriotów lub w Pruszczu Gdańskim w 4. Pruszczańskim Biegu Niepodległości, 10 listopada w Sopocie, a 11 listopada w Gdyni w Biegu Niepodległości z PKO BP. Także bez większych nakładów finansowych na transport w centralnej Polsce można wystartować w Łodzi (9 listopada), Radomiu (10 listopada) i w Warszawie (11 listopada).

Od kilkudziesięciu do ponad 20 tysięcy uczestników

31. Bieg Niepodległości w Warszawie (również należący do Ligi Festiwalu Biegowego) to impreza z najdłuższą tradycją, a także robiąca wrażenie frekwencją. W tym roku limit uczestników to 22 tysiące uczestników. Rekordu z zeszłego roku z 3. Poznańskiego Biegu Niepodległości (22 525 biegaczy na mecie) w stolicy nie pobiją, ale znów stworzą biało-czerwoną żywą flagę biegaczy, która robi wrażenie. A w Poznaniu na miesiąc przed startem na liście zgłoszeń było ponad 13 tys. nazwisk. W Warszawie liczą na pobicie rekordu z zeszłego roku, kiedy pobiegło ponad 17 tys. osób i to się uda.

– Niespełna miesiąc przed biegiem mamy już prawie 18 tys. uczestników, którzy wnieśli opłaty startowe i od 21 października w Centrum Handlowym Westfield Arkadia będą mogli odbierać pakiety startowe – informuje Karol Adamaszek, kierownik działu marketingu i organizacji imprez w Stołecznym Centrum Sportu Aktywna Warszawa. – Bieg z okazji 11 listopada to po prostu wspaniała okazja, by w sportowej atmosferze spędzić chyba najbardziej pozytywne święto w Polsce – odzyskania Niepodległości. Udział w tej imprezie pozwala poczuć autentyczną wspólnotę, której wspaniałym zwieńczeniem jest największa biało-czerwona flaga, którą biegacze tworzą na ulicach stolicy.

Weterani i nowicjusze

Na liście biegów nie brakuje też innych imprez z długim stażem. Najdłuższy mają: 31. Goleniowska Mila Niepodległości – Goleniów (mila i 10 km), 30. Bieg Niepodległości – Turek (10 km), 29. Bieg Niepodległości – Malbork (12 km), 28. Bieg Niepodległości – Czechowice–Dziedzice (10 km), 27. Uliczny Bieg Niepodległości – Stalowa Wola (5 km), 26. Bieg Niepodległości – Ruda Śląska (12 km), 26. Bieg Niepodległości – Góra koło Leszna (10 km), 23. Bieg Niepodległości – Pigża koło Torunia (11 km).

- Bieganie ogólnie stało się modne. Na pewno element patriotyczny związany z rocznicą odzyskania niepodległości powoduje, że biegi mają odświętny charakter – mówi Małgorzata Zera, główny specjalista działu organizacyjnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Goleniowie. - Polacy zdecydowanie lubią na sportowo świętować Święto Niepodległości, co widać choćby właśnie po liczbie organizowanych imprez w tym dniu.

Są też jednak imprezy, które dopiero powstają lub dopiero tworzą swoją historię. I tak po raz pierwszy pobiegną w Knurowie, drugi w Zielonej Górze i Białymstoku, trzeci w Ogonkach koło Węgorzewa i Olsztynie, a czwarty w Pruszczu Gdańskim i Poznaniu. Jest też możliwość wzięcia udziału w I Wirtualnym Biegu Niepodległości „Dumni, Niepodlegli”.

Miasta duże i małe

Biegi z okazji 11 listopada odbywają się w większości miast wojewódzkich. Mają je Kraków, Warszawa, Wrocław, Rzeszów, Łódź, Poznań, Bydgoszcz – Toruń, Białystok, Zielona Góra. Zaliczamy też Gdańsku, bo biegi odbędą się w Sopocie i Gdyni należących do trójmiejskiej aglomeracji.

Na południu Polski największy jest Krakowski Bieg Niepodległości. Długość trasy to oczywiście nieprzypadkowo 11 km. Poza biegiem głównym odbędzie się też Krakowska Mila Niepodległości o długości 1918 metrów. Na dłuższy dystans zapisało się już ponad 2600 osób.

– To największe polskie Święto Narodowe. Biegacze bardzo lubią uczestniczyć w imprezach, w których mogą zamanifestować przynależność narodową. Wspólnie z innymi uczestnikami mogą zamanifestować patriotyzm. W naszym wydarzeniu startują także ze względu na oprawę imprezy: skoki spadochroniarzy z barwami narodowymi, dwukolorowe koszulki, oczywiście białe i czerwone, dzięki którym stworzymy żywą flagę narodową wijącą się ulicami Krakowa, medal ze złotym orłem legionowym. Czy inaczej może biegacz świętować dzień odzyskania niepodległości? Chyba właśnie tylko tak – uważa Paweł Żyła, koordynator organizacji Krakowskiego Biegu Niepodległości.

Ten bieg będzie miał też wymiar charytatywny – całkowity dochód zostanie przekazany jak w latach poprzednich na rzecz Fundacji Wspierania Kardiochirurgii Dziecięcej Schola Cordis Prof. Janusza Skalskiego w Krakowie - Prokocimiu. Do tej pory biegacze zebrali w różnych imprezach organizowanych przez KKB Dystans ponad 500 000 złotych.

Biegacze pobiegną też np. we wsiach Dzięcielec (300 mieszkańców), Ogonki koło Węgorzewa (450 mieszkańców), Pigża koło Torunia (około tysiąc mieszkańców) czy Krostoszowice koło Wodzisławia Śląskiego (1000 mieszkańców).

Z miast wojewódzkich nie znaleźliśmy biegów w Opolu, Katowicach (najbliższy w Zawierciu), Szczecinie i Lublinie (Ryki). Najbliżej – niespełna 40 km – biegacze ze stolicy Pomorza Zachodniego mają do Goleniowa, w którym bieg odbędzie się po raz 31. Tam na dwa dystanse (mila – 1609 m i 10 km) zapisało się blisko 600 osób i są jeszcze miejsca.

Ogromna popularność

Biegi z okazji 11 listopada cieszą się popularnością już od wielu lat. W 90. rocznicę odzyskania niepodległości odbyło się ich prawie 70. W 2010 roku było 55. Pięć lat temu biegano w 73 miejscowościach. Setną rocznicę świętowano na sportowo podczas 135 biegów.

– Na liście startowej mamy ponad 1600 osób, a limit to 2200 zawodników. Ludzie coraz bardziej lubią spędzać czas na sportowo, a 11 listopada to idealny dzień, żeby uczcić Święto Niepodległości w biegu. W tym dniu jest chyba najwięcej biegów w Polsce, dlatego cieszymy się, że naszym biegu uczestniczy wiele osób – zaznacza Piotr Kowal, organizator 7. PKO Biegu Niepodległości w Rzeszowie.

AK


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce