Uczestnik Yukon Artic Ultra 2018 stracił obydwie nogi i rękę


Mimo walki lekarzy, 2 uczestników tegorocznego Yukon Arctic Ultra jest już po amputacjach.

Przypomnijmy, że YAU odbywał się w najgorszych warunkach w historii imprezy. Za ocieplenie uważano temperatury rzędu minus 30 stopni, a na ogół było zimniej. Znacznie zimniej. Organizatorzy zdecydowali się przerwać na jeden dzień zmagania. Jednak imprezy nie odwołali.

Yukon Arctic Ultra. Mroźno jak jeszcze nigdy. Pogrom!

Gdy Roberto Zanda, włoski ultramaratończyk walczył jeszcze o zmieszczenie się w limicie, mierzył się z 50-stopniowym mrozem i wiatrem. Zmęczenie, halucynacje, trudności z używaniem sprzętu w rękawiczkach, doprowadziły do tego, że 61-latek zdjął rękawiczki. Potem ruszył w kierunku nieistniejącego miejsca schronienia. Był bez okrycia, bez zapasów jedzenia, bez butów. Błąkał się tak przed wiele godzin. Z trasy zabrał go śmigłowiec. Już wtedy było wiadomo, że sprawa jest poważna.

Najpierw o jego stopy i dłonie walczyli lekarze kanadyjscy, potem włoscy, ale nic nie dało się zrobić. W marcu Zanda stał się osobą niepełnosprawną. Stracił obydwie nogi nieco powyżej stóp i prawą rękę. Teraz czeka na bioniczne protezy, które pozwolą mu samodzielnie funkcjonować.

Mimo dramatycznej sytuacji Zanda zachowuje zadziwiający spokój i z poczuciem humoru informuje o zmianach w stanie jego zdrowia wspierających go kibiców.

Poczucia humoru nie stracił również Brytyjczyk Nick Griffiths, którego sytuacja nie jest aż tak poważna. Po powrocie do Wielkiej Brytanii wydawało się, że uda mu się wyjść obronną ręką z odmrożeń, zwłaszcza, że zrezygnował z biegu na wczesnym etapie. Niestety okazało się, że palce jego stopy nie są już unaczynione. Zapadła decyzja o odcięciu trzech z nich.

IB


Polecamy również:


Podziel się: