Ultramaraton górski indywidualnie? Od 3 lat w Krynicy! Sprawdź się!


Opublikowane w śr., 20/05/2020 - 12:49

Pandemia koronawirusa jak tornado przechodzi przez biegowy kalendarz. Wiele imprez odwołano, a część zmieniła formułę, m.in. na biegi indywidualne. Tymczasem od 3 lat podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju rozgrywany jest Bieg 7 Dolin 64 km w formule solo.

Praprzyczyną takiej formuły krótszego z festiwalowych biegów ultra jest ukształtowanie trasy Biegu 7 Dolin. W Rytrze, skąd ruszają biegacze, ścieżka jest wąska. Ponad półtysięczna stawka B7D 64 km, do której od godzin nocnych dołączają uczestnicy biegu na 100 km (wspólna trasa), nie mogła się dostatecznie rozciągnąć. Aby ułatwić życie uczestnikom obu konkurencji, w 2017 r. postanowiliśmy wprowadzić start indywidualny. I to się sprawdziło!

– Spoko pomysł – chwali koncepcję Artur Bielec. – Nie ma aż takiego "korka" jak podczas startu wszystkich zawodników jednocześnie. W tym roku (2019 - red.) poszło bardzo sprawnie - chwali biegacz Rembertów Teamu. – Nie trzeba zbiegać na bok, żeby wyprzedzać zawodników z „setki” –  dodaje Miłosz Szcześniewski, zwycięzca z 2017 r.

Wszystko w nogach biegacza!

Począwszy od godz. 6:30, biegacze ruszają na trasę interwałowo co 5 sekund, z wyznaczonego leja startowego. O kolejności startu decydują… sami zawodnicy. Rozpoczynają oni swój bieg według numerów startowych, a te są nadawane zgodnie z kolejnością rejestracji do biegu i opłacenia zgłoszenia.

Meta w Krynicy zamyka się dla wszystkich o godzinie 20. Według godziny zegarowej, a nie czasu spędzonego na trasie, funkcjonują też limity na przepakach i punktach pomiarowych.

W końcowym rozrachunku liczy się wyłącznie czas netto (od przekroczenia linii startu do przecięcia mety), a klasyfikacja biegu znana jest dopiero po ukończeniu zmagań przez ostatniego uczestnika. To wyróżnik konkurencji, powód, dla którego należy uważnie śledzić zmagania – nie zawsze bowiem wygrywa ten, który pierwszy przetnie taśmę; liczy się szybkie i równe tempo, planowanie serwisów czy… umiejętne korzystanie z wyników na żywo (livetiming dostepny np. w telefonie)… Wyjątkiem był tu rok 2019, gdy kolejność na mecie pokryła się z końcowymi wynikami biegu - najszybsi okazali się Tomasz Kobos (5:40:28), Artur Jabłoński (5:41:34) i Tomasz Skupień (5:44:10) oraz Martyna Kantor (6:34:24), Katarzyna Solińska (6:40:20) i Justyna Sadzik (6:59:40).

– Z punktu widzenia osób ścigających się o czołowe pozycje małym minusem jest to, że nie wiemy, na której pozycji biegniemy. Nie startujemy wszyscy razem, wybiegamy w odstępach czasowych, nie mamy zatem możliwości oglądania się na rywali. Musimy biec swoje i dawać z siebie maksa. Możemy wbiec na metę na dobrej pozycji, a potem okaże się, że ktoś finiszujący za nami zajmie wyższe miejsce, bo choć nas nie wyprzedził, osiągnął lepszy czas. To dotyczy jednak tylko ścisłej czołówki – zastrzega Miłosz. – Dla całej reszty zawodników nie ma to znaczenia, a wszystkim nam poprawia komfort biegu, myślę więc, że start indywidualny jest bardzo korzystnym rozwiązaniem.

Siłowa i szybka…

Bieg 7 Dolin 64 km to +2740m / -2590m przewyższeń, które przekładają się na 3 pkt. ITRA. Po drodze są co najmniej trzy trudne podbiegi – na Przehybę, pod Wierchomlę czy na Runek – i kilka krótszych podejść, m.in. pod Radziejową, Eliaszówkę czy Wielki Rogacz. Zawodnicy chwalą sobie jednak profil trasy - pozwala się dobrze zmęczyć, ale też wymaga sporej szybkości.

– Początek na Przehybę jest trudny, ale człowiek ma wtedy jeszcze dużo siły. Warto ruszyć spokojnie, żeby się nie zakwasić i oszczędzać siły na drugą cześć, która jest bardziej wymagająca – wskazuje Artur Jabłoński, który trzykrotnie wygrywał w Krynicy (2015, 2016 i 2018 r.), a dwa razy był drugi (2017 i 2019 r.).

– Generalnie trasa Biegu 7 Dolin na 64 km jest dla mnie najprzyjemniejszą w Polsce – dodaje Martyna Kantor, która dwukrotnie wygrywała w Krynicy (2017 i 2019 r.) a raz była trzecia.

Podejmij wyzwanie!

Ultramaraton górski 64 km to jedna z najpopularniejszych konkurencji Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju a także najpopularniejszy ultramaraton górski z trasą ok. 60 km w Polsce. Frekwencja rośnie z roku na rok. Rekord padł w 2019 r. - 535 finiszerów.

- Ta trasa jest idealna na debiut w górskim ultra – uważa Miłosz Szcześniewski. – Można tu wykręcić bardzo wartościowe wyniki. A dobry czas w debiucie zawsze daje „kopa” na przyszłość! - zauważa. I dodaje: – Trasa jest bardzo ładna, widokowa, szczególnie na pierwszych fragmentach, gdy w początkach dnia słońce jest nisko nad horyzontem. Biegnąc z Przehyby w kierunku Radziejowej masz widok na piękne Tatry. Wtedy naprawdę chce się biec! – zachwala Miłosz.

Do końca maja niższe wpisowe!

Bieg 7 Dolin 64 km ruszy już 12 września. Na start zgłosiło się już ponad 630 osób (w tym blisko 200 pań!). Zapisy trwają – nie ma limitów czy losowania uczestników. Do 31 maja obowiązuje niższa opłata startowa. Co ważne, wszyscy zapisani zawodnicy i zawodniczki mają gwarancję startu – w przypadku odwołania imprezy przez ograniczenia rządowe związane z pandemią COVID-19, Fundacja „Festiwal Biegów” zwróci 100% opłaty startowej.

– W związku z pandemią i ograniczeniami wprowadzonymi przez rząd monitorujemy na bieżąco sytuację, komunikaty sanitarne i w razie potrzeby wdrożymy niezbędne działania, by 12 września podjąć uczestników biegu – stwierdza Kamila Laskowska, dyrektor wykonawczy Fundacji „Festiwal Biegów”

  • Szczegóły Bieg 7 Dolin 64 km - TUTAJ
  • Rejestracja: TUTAJ
  • Panel Uczestnika: TUTAJ (zapisany ale nieopłacony)

​red.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce