W rocznicę „stulecia” REKORD POLSKI na 100 km! Wspaniały bieg Małgorzaty Pazdy-Pozorskiej [WYNIKI, WIDEO, ZDJĘCIA]


Czy można lepiej uczcić stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę, niż ustanawiając rekord kraju? Chyba nie. Taki miły prezent sobie i kibicom sprawiła dziś w Warszawie Małgorzata Pazda-Pozorska, wygrywając Mistrzostwa Polski w Biegu na 100 km i uzyskując najlepszy wynik w kraju.

W chłodny i mglisty poranek w stolicy, uczestnicy zgromadzili się pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego na terenie Akademii Wychowania Fizycznego przy ul. Marymonckiej. Podczas uroczystego otwarcia zawodów odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego. Ceremonia odbyła się niemal dokładnie sto lat po tym jak komendant wrócił do Warszawy z więzienia w Magdeburgu. Pomnik patrona uczelni biegacze mijali w sobotę wiele razy.

Łącznie w Supermaratonie Stulecia wzięło udział 200 osób, z czego tylko 45 zostało zgłoszonych do rywalizacji o medale mistrzostw Polski (posiadało licencje PZLA). Uczestnicy mieli do pokonania 65 okrążeń, po wyznaczonej trasie na terenie uczelnianego kampusu. Jedna runda liczyła ponad 1500 m. Był to prawdziwy zawrót głowy. Gdyby nie jeden zakręt, zmagania można przy przyrównać do zawodów żużlowych - skręcano głównie w lewo. Na pokonanie 100 km uczestnicy mieli 12 godzin.

Wśród pań bezkonkurencyjna była Małgorzata Pazda-Pozorska, która obroniła złoty medal mistrzostw kraju, a także odzyskała rekord Polski, wynoszący od dziś 8:05:38. Rok temu w Kaliszu biegaczka AML Słupsk ustanowiła rekord na poziomie 8:31:05. Wynik ten został później poprawiony przez Wiolettę Paduszyńską, podczas tegorocznych MŚ w Chorwacji (8:07:34). Oczywiście nowy rekord musi poczekać na ratyfikacje, ale wszystko wskazuje na to, że formalności zostały dopełnione.

Obrończyni tytułu początkowo utrzymywała się za Joanną Lorenc i rekordzistką świata w biegu 24-godzinnym Patrycją Bereznowską. Tak wyglądała kolejność na 10-12. kilometrze. Ale w połowie dystansu to już Małgorzata Pazda-Pozorska podążała jako liderka (międzyczas na 50. kilometrze - 3:59:41). Bereznowska wcale nie miała zamiaru odpuścić (27 sekund straty).

Małgorzata Pazda-Pozorska nie oddała jednak wygranej. Dzięki rekordowi radość była podwójna.

- Na ostatnim okrążeniu myślałam już tylko o tym, żeby dać z siebie wszystko. Oddychałam mocno. Wiele razy słyszałam, że może być rekord i presja tylko rosła. Jednak rekord nie był dla mnie dzisiaj najważniejszą kwestią. Dzisiaj jest dla mnie szczególne święto - pięciolecie mojego biegania. Przez te 5 lat zrobiłam ogromny progres - mówiła na man mecie rekordzistka kraju na „setkę”.

Co ciekawe, Pani Małgorzata w ogóle nie planowała startu w mistrzostwach. - Janusz Kalinowski, organizator Supermaratonu, bardzo mnie do tego startu namawiał. Ale ja miałam w nogach Łemkowynę, 150 km po górach. Nie wiedziałam, czy zdążę się zregenerować. Ale dzisiaj był mój dzień. Nawet kryzysu nie miałam! - cieszyła się Małgorzata Pazda-Pozorska.

Druga Patrycja Bereznowska zafiniszowała z rezultatem 8:10:31. Mistrzyni i rekordzistka świata w biegu 24-godzinnym wystartowała nie w pełni sił.

- Od tygodnia walczę z infekcją. Czuję się źle. Mam zajęte i gardło i zatoki i oskrzela. Dużo mnie kosztował ten start. Na mecie byłam szczęśliwa, że wygrałam sama ze sobą. Nie planowałam, że znajdę się na podium. Gdyby mi ktoś powiedział, że w tym stanie będę druga, to brałabym w ciemno - mówiła zachrypniętym głosem Patrycja Bereznowska.

Brąz przypadł Joannie Lorenc z wynikiem 8:24:37.

Wśród mężczyzn początku mocno ruszył Dariusz Nożyński - zwycięzca tegorocznego Wings For Life World Run w Poznaniu. Maratończyk zostawił za sobą grupę pościgową, w której podążał m.in. broniący złota Piotr Stachyra. Po siódmym okrążeniu, czyli nieco ponad 10 km, lider miał międzyczas 42:13, a Stachyra 46:30. W pewnym momencie warszawianin zdublował nawet goniącą go grupę. Tylko czy ona była zainteresowana pościgiem? Jak się okazało, Nożyński nie był zgłoszony do mistrzostw kraju i to za jego plecami toczyła się walka o złoto mistrzostw Polski.

Ostatecznie warszawianin nie ukończył zawodów i zszedł z trasy w okolicach 70. kilometra. Jak przyznał, taki był plan. Z jednej strony chciał długim biegiem uczcić rocznice, z drugiej zaś już myśli o kolejnej edycji światowego biegu w Poznaniu.

- Szło dobrze, więc chciałem zrobić może 75 km. Ale zaczęło mnie już ściskać w boku, czasami kilometry szły po 4:50/km. Stwierdziłem, że nie ma co... Uważam, że plan i tak został wykonany. Start na 10 km i wynik minutę gorszy od życiówki nic by mi nie dał. A to był dobry podkład pod kolejnego „Wingsa”, chciałem sobie różne rzeczy testować. Warunki tu były komfortowe - mówił Dariusz Nożyński.

W tej sytuacji liderem został Piotr Stachyra, który kontrolował przebieg zmagań i nie oddał już prowadzenia do końca, wygrywając z czasem 7:09:23. To jego nowy rekord życiowy. W dyspozycję Piotra nie wątpił jego trener Darek Wieczorek.

- Piotrek jest w świetnej formie. Mocno przepracowaliśmy ten rok, przygotowując się do Wings for Life World Run. Tamten start Piotrkowi nie wyszedł, dzień wcześniej został tatą. Przygotowania przedłużyliśmy więc do mistrzostw Polski - wyjaśniał Wieczorek, który sam był medalistą mistrzostw Polski w maratonie w latach 90.

– Ciężko trenowaliśmy, ale ja to lubię. Lubię ciężką robotę. Przyjechałem tu po mistrzostwo Polski. Chciałem tu wygrać i udało się, chociaż był i kryzys. Na 80. kilometrze napiłem się coli i już wiem, że mi to nie służy. Zaczęły mnie łapać skurcze. Na szczęście szybko przeszły – relacjonował zwycięzca, któremu w zwycięstwie pomogły siły wyższe. – Na ostatnich okrążeniach modliłem się do Matki Boskiej, żeby przy mnie była – zdradził startujący z okazji rocznicy niepodległości w stroju kadry narodowej Piotr Stachyra.

Drugi był Damian Kaczmarek z wynikiem 7:21:03,który na ten bieg… zrobił sobie przerwę od organizacji Biegu Niepodległości w Poznaniu

– Kryzysów mi nie brakowało, zwłaszcza że odczuwam trudy organizacji biegu w Poznaniu. W ostatnich dniach mało śpimy, dużo pracujemy. Z tego powodu ten start stał pod znakiem zapytania – mówił Damian Kaczmarek, który zapowiada, że teraz zostanie mistrzem regeneracji. Przed nim noc pracy nad biegiem.

Na trzecim miejscu w MP uplasował się Andrzej Piotrowski z rezultatem 7:33:06. Dodajmy, że rekord Polski wynosi 6:22:33 i należy do Jarosława Janickiego z 1995 roku.

10. Mistrzostwa Polski mężczyzn na 100 km:

1. Piotr Stachyra - 7:09:23
2. Damian Kaczmarek - 7:21:03
3. Andrzej Piotrowski - 7:33:06

3. Mistrzostwa Polski kobiet na 100 km:

1. Małgorzata Pazda-Pozorska - 8:05:38
2. Patrycja Bereznowska - 8:10:31
3. Joanna Lorenc - 8:24:37.

Pełne wyniki: TUTAJ

RZ / IB


Polecamy również:


Podziel się: