"Podbieg pod Romę daje popalić, ale bardzo go lubię". Mistrzowie Koral Maratonu: Rafał Czarnecki i Grzegorz Czyż


Opublikowane w pt., 24/05/2019 - 19:35

Rafał Czarnecki i Grzegorz Czyż to jedyni Polacy, którzy wygrali Koral Maraton, jedną z najstarszych i najważniejszych konkurencji Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju. Mieszkający w świętokrzyskim Bliżynie Czarnecki triumfował na deptaku 2 razy: w 2016 i 2018 roku. W tym drugim przypadku maratoński triumf miał charakter rodzinny, bo na najwyższym stopniu podium wśród kobiet stanęła Lidia, żona Rafała!

Z kolei Grzegorz Czyż z podtarnowskich Bogumiłowic wygrał Koral Maraton u zarania jego historii, w 2011 roku, podczas drugiego Festiwalu Biegowego. Sześć pozostałych biegów maratońskich w Krynicy padło łupem zawodników z Kenii.

Trasa Koral Maratonu jest uznawana na jedną z najbardziej wymagających pośród polskich biegów ulicznych na królewskim dystansie. Dość powiedzieć, że rekord biegu z roku 2013 wynosi 2:23:52 (Wycliffe Kipkorir Biwott z Kenii).

– Do czasu z płaskiej trasy należy, biegając na naszym poziomie, dodać przynajmniej 4-5 minut – twierdzą zgodnie polscy dominatorzy Koral Maratonu. Czyż startował we wszystkich królewskich biegach w Krynicy (w 2014 r. przebiegł maraton w ramach Iron Runa), Czarnecki startuje w nim nieprzerwanie od 2012 r. Ich najlepsze wyniki w Koral Maratonie to 2:35:54 (Czarnecki 2014) i 2:39:13 (Czyż 2013), podczas gdy rekordy życiowe obu zawodników w maratonie ulicznym to odpowiednio 2:23:14 i 2:30:29. To rezultaty znacznie lepsze niż ich najszybsze biegi w Krynicy.

Wszystko przez długi, wymagający podbieg w końcówce, od Tylicza na przełęcz z restauracją „Roma” na 35-39 km trasy. – Mówi się, że maraton zaczyna się po 30 km, tymczasem w Koral Maratonie tam jest właśnie najtrudniej – opisuje Rafał Czarnecki. To właśnie na tym stromym odcinku wszystko się rozstrzyga – mówi dwukrotny zwycięzca krynickiego maratonu.

– To nie jest trasa na wynik, tutaj „życiówek” się nie bije, trzeba za to być naprawdę silnym – mówi Rafał Czarnecki. – Do 30 kilometra można biec w dobrym tempie, ale potem zaczyna się prawdziwa walka. Jest coraz stromiej, aż zaczyna się podbieg pod „Romę”, gdzie robi się selekcja biegaczy. Tam decydują się losy zwycięstwa i czołowych miejsc, ale też to, kto ukończy maraton. Po 39 kilometrze, od przełęczy, jest już w dół do Krynicy i tam to każdy już da radę.

– Przebiegłem Koral Maraton 7 razy, znam trasę świetnie, więc od startu patrzę na rywali: co robią i jak biegną, oceniam swoje szanse i… czekam na wspomniany podbieg, na którym staram się załatwić sprawę – zdradza Rafał Czarnecki swoja taktykę na krynicki maraton. – Mnie ta trasa bardzo odpowiada, zdecydowanie wolę kilka dłuższych podbiegów i takich samych zbiegów, bo jestem silny, niż trasę, która - jak na przykład w Silesia Marathonie - obfituje w hopki, podbiegi krótsze, za to liczne. A w Krynicy mam jeszcze jedną „tajną broń” – dodaje. – Podczas Festiwalu Biegowego często jest słonecznie i bardzo ciepło, a ja dobrze biegam w upale. Mój organizm nie traci szybko wody, a w maratonie, zwłaszcza w wysokiej temperaturze, jest to czynnik kluczowy.

Obaj świetni maratończycy oceniają, że Koral Maraton to (obok wspomnianego biegu w Katowicach i nieistniejącego już Visegrad Maratonu Rytro) najbardziej wymagający maraton uliczny w Polsce. Zapytani jednak, czy w tym roku ponownie przyjadą do Krynicy i wystartują w jubileuszowym, 10 TAURON Festiwalu Biegowym, nie mają wątpliwości: – Na 100 procent! Na Festiwalu Biegowym jest super klimat, a krynicki maraton jest - obok Gdańska - moim ulubionym – zapewnia Rafał Czarnecki.

Oczywiście, że będę w Krynicy, już jestem zapisany i opłacony! – nie ma wątpliwości Grzegorz Czyż. – Po raz dziesiąty pobiegnę Koral Maraton, a dzień wcześniej wystartuję w Życiowej Dziesiątce, tak jak w roku ubiegłym – zdradza swe festiwalowe plany. Ta „dycha” wcale nie będzie dla Grzegorza tylko rozruchem. W 2018 r. przebiegł ją w czasie 34:35 min! – Będzie mocne przetarcie na 10 km, a na drugi dzień maraton, nie ma to, tamto! – zapewnia triumfator Koral Maratonu w 2011 r.

Wszystkich, którzy chcieliby się zmierzyć z naszymi bohaterami - zachęcamy do rejestracji i udziału w Koral Maratonie, w niedzielę 8 września. Zapisy trwają, jeszcze do końca maja oferujemy niższe stawki wpisowego!

Piotr Falkowski


WYNIKI W KORAL MARATONIE

2010: 1. Ashenafi Erkolo (KEN) 2:33:29 – 4. CZYŻ 2:40:49

2011: 1. CZYŻ 2:43:33

2012: 1. Kipchirchir (KEN) 2:24:12 – 15. CZARNECKI 2:39:55 – 19. CZYŻ 2:42:00

2013: 1. Biwot (KEN) 2:23:53 – 4. CZARNECKI 2:34:445. CZYŻ 2:39:13

2014: 1. Mwangi (KEN) 2:33:01 – 2. CZARNECKI 2:35:54 – CZYŻ 3:11:23 (w ramach Iron Run)

2015: 1. Mwangi (KEN) 2:31:18 – 5. CZARNECKI 2:46:01 – 7. CZYŻ 2:50:07

2016: 1. CZARNECKI 2:39:44 – 3. CZYŻ 2:44:44

2017: 1. Kimutai (KEN) 2:35:47 – 2. CZARNECKI 2:37:35 –  5. CZYŻ 2:50:00

2018: 1. CZARNECKI 2:45:11 – 2. CZYŻ 2:46:59


10. TAURON Festiwal Biegowy (6-8 września 2019):


Polecamy również:


Podziel się: