Reprezentanci kraju najszybsi na szczycie Pilska [ZDJĘCIA]

Reprezentanci kraju najszybsi na szczycie Pilska [ZDJĘCIA]



Krzysztof Bodurka i Dominika Wiśniewska-Ulfik wygrali Bieg na Szczyt Pilska, kolejną z rund Ligi Festiwalu Biegowego. Za dwa tygodnie będą reprezentowali Polskę w mistrzostwach świata w biegach górskich we włoskim Premano.

Już po raz siedemnasty biegacze zmierzyli się ze śląskim Everestem, czyli górą Pilsko. Tak jest nazywana, bo to najwyższy szczyt w województwie. Choć w tym samym paśmie Beskidu Żywieckiego jest 200 metrów wyższa Babia Góra, to leży na terenie Małopolski.

Pilsko (1557m n.p.m.) to niezbyt przyjemna góra dla biegaczy. Albo leje i – tak jak rok temu – zawody trzeba było skrócić, albo jest mgła i chłodno. Choć bieg rozgrywany jest w środku wakacji, to organizatorzy opowiadali, że raz na mecie woda zaczęła im zamarzać. A jak już świeci słońce, to prawie zawsze i tak mocno wieje. W 2010 roku podczas mistrzostw świata weteranów tak lało, że trasą płynęła lawina błota.

– Tam na szczycie zawsze jest wietrznie i chłodno. Nie wiem jak to się dzieje, ale zwykle tam pogoda nie dopisuje – przyznaje Wiśniewska-Ulfik, sześciokrotna triumfatorka biegu na szczyt Pilska, która po rocznej przerwie ponownie stanęła na starcie.

Tym razem pogoda chyba chciała zrehabilitować za poprzednie lata. Temperatura była idealna do biegania, słońce nie paliło, a lekki wiatr jeszcze chłodził zawodników. Do tego sama trasa jest bardzo wymagająca i jak przystało na biegi alpejskie, prowadzi niemal wyłącznie w górę. Na 10 km różnica wysokości to prawie 1000 metrów, na ostatnim najtrudniejszym półtorakilometrowym odcinku biegacze pokonują w górę w 300 metrów. – Jest bardzo stromo, ale to prestiżowy bieg i lubię tu przyjeżdżać – mówiła Dominika Wiśniewska-Ulfik.

Pierwszy na szczyt Pilska wbiegł Krzysztof Bodurka. Nie było to zaskoczeniem, bo na starcie zabrakło niepokonanego od czterech lat, wielokrotnego medalisty Mistrzostw Polski Andrzeja Długosza. Bodurka pobił też jego rekord i na mecie był po 51 minutach i 45 sekundach. Drugiego na mecie wyprzedził o ponad pięć minut.

– Jak na bieganie pogoda była super. To mój pierwszy udział w tym biegu i nie wiedziałem czego się spodziewać. Raz się pomyliłem, ale tylko o sto metrów. Było dość wąsko i jak szli turyści, to czasem nawet trzeba było przystanąć. Czuło się w nogach to przewyższenie. Na stoku narciarskim było tak stromo, że pozwoliłem sobie trochę pomaszerować – opowiadał na mecie Krzysztof Badurka. – To dobre przetarcie przed mistrzostwami świata, choć tam trasa będzie w stylu anglosaskim (góra - dół - góra - przyp. red.). Dobra dyspozycja wraca, choć akurat na Pilsko nie miałem za bardzo z kim się pościgać. Mam nadzieję, że we Włoszech będzie akurat szczyt formy.

Wśród pań pewnie wygrała wspomniana Dominika Wiśniewska-Ulfik. Czas 1:05.58 jest gorszy niż dwa lata temu o ponad cztery minuty. Zabrzanka wraca dopiero do firmy po urodzeniu córki. – Spodziewałam się, że czas będzie gorszy. Najważniejsze dla mnie było zrobić test przed mistrzostwami świata. Trochę byłam zaskoczona powołaniem, bo dopiero ostatnio odbudowałam formę i zaczęłam osiągać lepsze wyniki – mówiła Dominika.

Bieg na szczyt Pilska to finał dwudniowego Festiwalu Biegowego Pilska, podczas którego odbyły się maraton i półmaraton górski, bieg na 10 km, minimaraton i zawody dla dzieci. Główne wydarzenie to część Ligi Festiwalu Biegowego, cyklu składającego się z ponad 50 imprez rozgrywanych w całym kraju w trzech kategoriach: „Najlepszy maratończyk", „Najlepszy biegacz 5-10-15 km" i „Najlepszy góral". Na najlepszych czekają wysokie nagrody pieniężne.

Finał Ligi zaplanowano tradycyjnie podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju (8–10 września), a pobiegać będzie można tam zarówno po górach jak i po ulicy. Lista zgłoszeń do imprezy przekroczyła już 8 tys. osób, zapisy trwają w portalu www.festiwalbiegowy.pl.

Szczegóły Ligi Festiwalu Biegowego - poniżej. 

Andrzej Klemba


Polecamy również:


Podziel się: