Nieoficjalny Bieg Wiosenny w Chorzowie. „Jako naród, mamy w sobie przekorę”


Opublikowane w pon., 09/03/2020 - 12:00

„Pobiegnij, korona z głowy Ci nie spadnie” - pod takim hasłem odbył się Nieoficjalny Bieg Wiosenny w Chorzowie. Choć planowana na niedzielę impreza została przełożona ze względów bezpieczeństwa, spragnieni ruchu wzięli sprawy w swoje ręce.

Bieg, którego nie było – Piątka dla Sylwii w Sosnowcu [ZDJĘCIA]

Bieg Wiosenny to jedna z najpopularniejszych imprez biegowych na Śląsku. Na wszystkich dystansach startuje tam nawet 3 000 osób. Atestowana 10-kilometrowa trasa prowadzi z Pól Marsowych do mety na Stadionie Śląskim. W zeszłym roku, w samych biegu głównym, wzięło udział ponad 1600 osób. Nikt nie myślał wtedy o przyszłości, cieszono się wynikami i atmosferą.

Bieg Wiosenny finiszował na Stadionie Śląskim. Rekord M.Mrówki, hattrick K.Gizy! [ZDJĘCIA]

W tym roku zostały odwołane zaledwie kilka dni przed startem. Organizatorzy powołali się na zalecenia Ministerstwa Zdrowia i Światowej Organizacji Zdrowia dotyczących masowych imprez.

Zaplanowany na weekend Bieg Wiosenny z metą na Stadionie Śląskim też przełożony

To jednak nie zniechęciło uczestników. Dzięki portalom społecznościowym powstała oddolna inicjatywa przeprowadzania Nieoficjalnego Biegu Wiosennego.

Według różnych szacunków, w Parku Śląskim mogło pojawić się nawet 300 osób.

Większość z nich miała symboliczny numer startowy COVID-19, co nawiązywało oczywiście do oficjalnej nazwy koronawirusa – sprawcy zamieszania w biegowym kalendarzu.

Trasa biegu była lekko zmieniona w stosunku do oryginału, a meta znajdowała się na tyłach Stadionu Śląskiego. Wyniki nie były tu najważniejsze.

– Nasza inicjatywa była naturalną odpowiedzią na sytuację w której niespodziewanie, trzy dni przed planowanym wydarzeniem postawiono 2 000 biegaczy. Wcześniej zaprezentowano medal, wysłano maile do uczestników.... W czwartek biegacze wracali z ostatnich treningów i dowiadywali się, że bieg jednak się nie odbędzie. W tamtym momencie na terenie całego kraju był tylko jeden potwierdzony przypadek koronawirusa i to w województwie lubuskim. Decyzja była przedwczesna i dotyczyła lokalnego biegu ze średnią frekwencją, takiego jakich wiele w całej Polsce – mówi Anna Stachurska, współorganizatorka wydarzenia.

Nasza rozmówczyni dodaje, że mimo lekkiej formuły impreza nie miała na celu bagatelizowania problemu.

– Naszym celem było pokazanie przesadnych i błędnych decyzji prewencyjnych, które skierowane są nie w to wydarzenie, które trzeba. Tuż obok nas odbywały się Targi Nieruchomości na Stadionie Śląskim, w centrum Katowic maszerowała Manifa, a tysiące osób przemieszczało się komunikacją miejską w aglomeracji lub spędzało czas w pubach i restauracjach. Bieg Wiosenny był znacznie bardziej bezpieczny niż inne masowe imprezy w miejscach zamkniętych – przekonuje nasza rozmówczyni.

Biegacze lubią takie nieoficjalne wydarzenia, postrzegają je jako białe kruki, wydarzenia jednostkowe, unikatowe. Pokazała to już – chętnie wspominana do dziś – premierowa edycja Nocny Wrocław Półmaraton z 2013 roku, który został odwołany przez policję z powodu niewystarczającego zabezpieczenia imprezy. Większość z uczestników i tak przebiegła ulicami stolicy Dolnego Ślaska.

Nielegalny I Nocny Wrocław Półmaraton

Podobnie sprawy miały się podczas grudniowego Biegu Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu. Choć tam zapewne większość z zebranych nie wiedziała o decyzji policji.

Bieg Powstania Wielkopolskiego wystartował mimo braku zgody policji. „Było zagrożenie dla biegaczy” [ZDJĘCIA]

– Na pewno, jako naród, mamy w sobie przekorę. Gdyby nie to, takie wydarzenia jak kiedyś we Wrocławiu czy wczoraj w Chorzowie nie miałyby miejsca. Z drugiej strony, takie spontaniczne akcje przypominają o tym, jak biegacze potrafią się jednoczyć we wspólnej sprawie. Dodatkowo, taki bieg jest inny od wszystkich. Nie wiadomo, kiedy po raz kolejny będzie można wziąć w nim udział, co sprawia, że uczestnicy czerpią radość z bycia tu i teraz – dodaje Anna Stachurska. Ma nadzieję, że nie będzie już potrzeby organizowania drugiej edycji tego nieformalnego wydarzenia.

Dodajmy, że po tym jak z powodu koronawirusa przełożone zostały Mistrzostwa Świata w półmaratonie w Gdyni, w mediach społecznościowych powstał pomysł zorganizowania biegu koleżeńskiego, bez nagród, bez stref startowych i bez zapisów – na oryginalnej trasie gdyńskiej połówki, ale pokonywanej chodnikiem. Chętnych do biegania nie brakuje! Równolegle pojawił się pomysł na rozegranie Wirtualnych Mistrzostw Świata w Półmaratonie (TUTAJ). Ruszyły nawet oficjalne zapisy!

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce