Inauguracja Wesołych Biegów Górskich. 90-latek na trasie!


Opublikowane w sob., 19/01/2019 - 20:33

Pierwsza impreza w cyklu Wesołych Biegów Górskich na wydmie w warszawskiej dzielnicy Wesoła, była taka (wesoła) tylko z nazwy. Przez ostatnie dni biegacze dopytywali u organizatorów z Teamu 360 Stopni, czy bieg się odbędzie – wypadał wszak w dniu pogrzebu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i żałoby narodowej.

„Wychodzimy z założenia, że WBG i WesolinO (biegi na orientację – red.) to nie jest festyn ze skoczną muzyką ani potańcówka, tylko treningowe spotkanie biegaczy. Tych z mapą i bez. Wprawdzie impreza ma w nazwie "Wesołe", ale potraktujmy to, tym razem, wyłącznie jako nawiązanie do nazwy dzielnicy. Do zobaczenia w sobotę” – napisali organizatorzy na stronie internetowej. Do lasu i na wesołe górki przyjechało więc w sobotnie przedpołudnie ponad 150 osób.

Wielu zaskoczyły warunki. Ulice i chodniki w ostatnich dniach były czyściutkie i suche, tymczasem trasę wytyczoną na 2-kilometrowej pętli po wydmie pokrywały zmarznięty śnieg i lód. Było mocno ślisko.

Wygrali ci, co nie dali zwieść się wyglądowi miejskich traktów i zabrali do Wesołej buty lub nakładki z kolcami. Dawały pewność w biegu i poczucie bezpieczeństwa. Choć, oczywiście, sprzęt nie biega, pomagał zyskać co najmniej kilkadziesiąt sekund.

W cyklu Wesołe Biegi Górskie odbywają się biegi na 2, 6 i 10 km (na jedno, 3 lub 5 okrążeń, każde z trzema długimi, wymagającymi podbiegami) oraz rywalizacja z kijkami nordic walking na 2 i 6 km. W biegu na głównym, 10-kilometrowym dystansie, bezdyskusyjnie najszybszy był Tomasz Mikulski z Łazów, reprezentujący UKS Filipides Teresin. Kolejny zawodnik wbiegł na metę prawie półtorej minuty później.

WYNIKI

Bardzo pozytywne emocje biegaczy budził, mijany przez nich na trasie, uśmiechnięty, wysoki starszy pan w błękitnej kurtce. Niektórzy, zwłaszcza lubiący bieganie na orientację, wiedzieli, że to prof. dr hab. Mieczysław Zielczyński. Dwa tygodnie temu emerytowany fizyk jądrowy zapoczątkował 90 rok życia, a zainaugurował go... sportową aktywnością!

Tak spędza czas od zawsze, bo Mieczysław Zielczyński to ikona polskiego orienteeringu, a w lipcu wybiera się na Łotwę, by wystartować w mistrzostwach świata weteranów w biegu na orientację (bierze w nich udział corocznie)! Ta dyscyplina sportu to jego wielka pasja, tym razem w Wesołej wybrał jednak truchtanie bez mapy, na dystansie 2 km.

Biegasz w Krynicy w kat. 50+? Wybierz sobie prezent na Dzień Babci i Dziadka!

Pokonał wymagająca pętlę w niespełna pół godziny, a w swojej kategorii wiekowej zajął... 3 miejsce. Tyle że ta kategoria to M60, bo taką ostatnią w regulaminie przewidzieli organizatorzy! Ciekawe, czy w tej sytuacji dołożą jeszcze jedną, dla nestorów imprezy... Panu Mieczysławowi z pewnością się należy!

Profesor Zielczyński dopiero co obchodził urodziny, składamy zatem najserdeczniejsze życzenia. Zastanawiamy się tylko, czy nietaktem nie będzie życzyć mu tradycyjnych „100 lat!”. Bo w takiej kondycji, pan Mieczysław będzie z nami biegał z pewnością znacznie dłużej…

Piotr Falkowski

zdj. Piotr Siliniewicz - Silne Studio


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce