Polscy żołnierze bezkonkurencyjni w NATO. W przełajach całe podium nasze!


Całe podium – dla Polaków. Biało-czerwoni żołnierze biegacze zdominowali Mistrzostwa Sojuszniczego Dowództwa Sił Powietrznych NATO w biegach przełajowych. Rywalom z sojuszniczych krajów nie oddali nawet jednego medalu!

Zawody sportowe o prymat w NATO odbywają się w ciągu roku w różnych dyscyplinach. W biegach są to na zmianę przełaje i rywalizacja na orientację. Polska bierze w nich udział od 2001 roku. I od początku jest w tych konkurencjach najlepsza!

Biegi przełajowe rozegrano w belgijskiej miejscowości Koksijde, na pętli długości 1800 metrów. Żołnierze pokonywali ją 5 (czyli 9 km), a żołnierki 3 razy (5,4 km). Bardzo szybko po starcie nie było wątpliwości, kto rozdaje karty. Polacy zajęli czołowe pozycje i niewiadomą było tylko to, która i który z nich zdobędzie medal jakiego koloru.

Znakomicie wojskową karierę rozpoczął Szymon Kulka. Były policjant wstąpił w szeregi armii na przełomie maja i czerwca, w Koksijde pierwszy raz startował w barwach Wojska Polskiego. Na przełajowej trasie od razu objął prowadzenie i parł do mety, ścigany tylko przez Mariusza Giżyńskiego.

– Trasa była wymagająca, pagórkowata i piaszczysta, wytyczono ją na nadmorskich wydmach, bo jesteśmy nad Morzem Północnym. Na każdej pętli były 3 mocne podbiegi po piachu – relacjonuje starszy szeregowy Mariusz Giżyński. – Szymon narzucił mocne tempo, a że specjalizuje się w krótszych dystansach, jest od nas, maratończyków, znacznie szybszy. Starałem się, by moja strata nie urosła za bardzo. Heniek Szost po 3 pętli nie wytrzymał i w walce o zwycięstwo liczyliśmy się tylko my dwaj. Na jednym z zakrętów Szymon Kulka podkręcił lekko nogę i zacząłem się do niego zbliżać, zabrakło mi jednak 5 sekund – opowiada nam Mariusz Giżyński, który służy w armii od 2010 roku w JW1156 Krzesiny koło Poznania.

Czas Szymona Kulki to 29 minut i 18 sekund.

Henryk Szost dobiegł trzeci, z ponad minutową stratą do najszybszego duetu, a czwarte i szóste miejsca zajęli przedstawiciele Wojska Polskiego, biegający na co dzień na orientację: Michał Olejnik i Bartosz Pawlak. Rozdzielić naszych zdołał jedynie Belg Dave Maes.

Skład reprezentacji Polski uzupełnili w Koksijde Marek Kuryj, Szymon Bielecki i Michał Surowiec, dla których powołanie na mistrzostwa było nagrodą za osiągnięcia sportowe.

Drużynowo Polacy wygrali zdecydowanie, wyprzedzając brytyjskie Royal Air Force i Królewskie Siły Powietrzne Holandii.

Natowskie mistrzostwa (i to chyba jeszcze bardziej niż mężczyźni) zdominowały także polskie żołnierki. Zajęły pięć czołowych miejsc. Na 5,4-kilometrowej trasie triumfowała Olga Ochal, 37 sekund przed Moniką Stefanowicz, dla której wojskowe ściganie było mocnym przetarciem 3 dni przed niedzielnym maratonem w Walencji i 39 sekund przed Dominiką Napieraj. Tuż za nimi przybiegły Aleksandra Hornik i Agnieszka Jerzyk.

Drużynowo reprezentacja kobiet Wojska Polskiego zdecydowanie wyprzedziła Brytyjki i Belgijki. Startowali jeszcze żołnierze ze Stanów Zjednoczonych i Niemiec, w sumie biegacze z 6 krajów sojuszniczych NATO.

 

–Nie mieliśmy tym razem zbyt mocnych rywali – przyznaje uczciwie Mariusz Giżyński. – W poprzednich latach startowali czasami bardzo mocni biegacze, na przykład ze Stanów Zjednoczonych. Tym razem poziom zawodów armii NATO mógłbym porównać do mistrzostw Polski – ocenia wicemistrz Sojuszniczego Dowództwa Sił Powietrznych NATO w biegach przełajowych.

Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: