Słodki jubileusz i chwila grozy w Strzebiniu [ZDJĘCIA]



Jubileuszowa 10. edycja Parafialnego biegu Św. Urbana w pełni udana, uczczona słodką niespodzianką – donosi Marek Grund, Ambasador Festiwalu Biegów.

Bieg organizowany jest co roku w małej wiosce Strzebiń. To tutaj właśnie mieszkam, to tutaj są moje korzenie rodzinne jak i biegowe. Premierowa edycja tego biegu była moim pierwszym startem w zorganizowanych zawodach. Minęło zatem 10 lat i od mojego debiutu – sobotnia impreza to zatem i mój mały jubileusz.

W pełni asfaltowa, 10-kilometrowa trasa biegu przebiega ulicami Strzebinia do miejscowości Łazy, gdzie następował nawrót do Strzebinia. Trasy nie można zaliczyć do łatwych, gdyż znajduje się na niej kilka trudniejszych podbiegów i zbiegów.

W sobotę 28 maja pogoda - słonecznie i duszno - przysporzyła biegaczom wielu problemów. Niestety doszło do chwili grozy - jeden z zawodników omdlał na 200 metrów przed metą. Jako pierwsza pomocy biegaczowi udzieliła jedna z biegaczek, jak się później okazało, zawodowa pielęgniarka. Po biegu otrzymała nagrodę FAIR PLAY.

Po chwili zjawiło się pogotowie. Za decyzją lekarza zabrano biegacza do najbliższego szpitala. Z dobrego źródła wiem, że biegacz jest już w pełni sił i nic nie zagraża jego zdrowiu.

Bieg ukończyło 81 osób, w tym 13 pań. A towarzyszący marsz Nordic Walking 27 osób, w tym 9 pań.

Na mecie na każdego uczestnika biegu i marszu Nordic Walking czekał pamiątkowy medal. A po biegu odbyło się losowaniu nagród między wszystkim uczestnikami imprezy.

Jubileuszową edycję uczczono przepięknym i smacznym tortem. Po części - jak myślę - był to też mój tort. Mniam!

Marek Grund, Ambasador Festiwalu Biegów

fot. Dziennik Zachodni


Polecamy również:


Podziel się: