Wiosna obudziła śląskich biegaczy. Rekordowa Prowokacja w Gliwicach [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 30/03/2019 - 16:31

Pierwsza wiosenna odsłona kultowej Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej zaskoczyła nie tylko długo wyczekiwaną piękną, słoneczną pogodą, ale też rekordową frekwencją. Ścieżki lasu komunalnego przy ul. Chorzowskiej pokonywało dzisiaj aż 608 osób. Mogli nabiegać lub nachodzić od 4,2 km do półmaratonu włącznie. Wszystkiemu towarzyszyły dodatkowe atrakcje: ognisko, losowanie nagród, strefa masażu czy kurs nordic walking.

Dodatkowa ta edycja była poświęcona kotom z gliwickiego schroniska dla zwierząt. Jej uczestnicy mogli wesprzeć zwierzaki paczką karmy i… poznać je osobiście. Cztery koty odwiedziły Prowokację i chętnie zapoznawały się z jej uczestnikami. Wszystkie czekają na adopcję. Kto wie, może dzięki tej inicjatywni choć jeden z czworonogów znajdzie dom u jakiegoś biegacza?

Kocich akcentów było znacznie więcej: pyszczki pojawiały się na koszulkach, bluzach i spódniczkach a kocie uszy na głowach wielu uczestników imprezy. Niektórzy nawet domalowali sobie wąsy. Góra kociej karmy pojawiła się nagle w wyznaczonym miejscu a koci goście cieszyli się sporym zainteresowaniem. Inicjatywa została pozytywnie oceniona przez stałych bywalców cyklu. Trzeba przyznać, że wykorzystanie popularnej imprezy sportowej w szczytnym celu to naprawdę świetny pomysł.

Czy charytatywna, czy zabawowa, Prowokacja zawsze przyciąga tłumy: - To najlepsza impreza! Gośka mnie sprowokowała w 2017 roku i od tej pory jestem tutaj co miesiąc. Bardzo mi się to podoba i już zwerbowałam kilka kolejnych osób – emocjonowała się na mecie Anna Pękala. – Co jest takie super? Wszystko! Wszystko jest dopięte na ostatni guzik: pomiar czasu, biuro zawodów, tam masaże, tu panie mierzą tkankę tłuszczową… Jest super. Co miesiąc biegamy półmaraton, niżej już nie schodzimy. A w czerwcu pierwszy maraton, oczywiście też tutaj – deklarowała.

Obok biegaczy, wyjątkowo licznie stawiają się na starcie kijkarze, którzy mają tutaj nie tylko dobrą do uprawiania tej aktywności nawierzchnię, ale też bezpłatne zajęcia doszkalające technikę. Wśród stałych bywalców Prowokacji są Katarzyna Polak i Mirosław Kajca: - Czego można chcieć więcej? Jest piękna pogoda, świeci słońce, nie ma co siedzieć w domu. Poszliśmy na marsz, jak w każdą ostatnią sobotę miesiąca. To wspaniała forma spędzania wolnego czasu, przy okazji spotykamy mnóstwo znajomych, poznajemy nowych ludzi – mówili jedno przez drugie. – W tym roku nie opuściliśmy ani jednej edycji i planujemy tak wytrwać do końca roku. Zwykle robimy trzy kółeczka. Można powiedzieć, że to taka nasza randka. Trasę pokonujemy razem, możne w końcówce się rozdzielamy, na samym finiszu.

Ani jednej tegorocznej Prowokacji nie opuścił też Mariusz Osojca, który dodatkowo przebiegł za każdym razem maksymalną liczbę pięciu okrążeń: - Jest fajna pogoda, jesteśmy blisko przyrody, spotykamy znajomych… jest cudownie. Planujemy dwanaście startów w tym roku, celujemy w statuetki z żoną. To i zabawa, i trening, i ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu i złapanie endorfin.

KM


Polecamy również:


Podziel się: